Jak wynika z informacji pojawiających się na Twitterze, czeskie przedsiębiorstwo Tatra Defence Vehicle (TDV) rozpoczęło prace rozwojowe nad nową generacją kołowego bojowego wozu piechoty Pandur II EVO w układzie 8 × 8. Według źródeł branżowych prace nad wozem z wydłużonym kadłubem ruszyły w odpowiedzi na zainteresowanie klientów zagranicznych i czeskich wojsk lądowych. Rodzime wojsko zamierza przeprowadzić tak zwany remont w średnim okresie (MLU), który połączony będzie zarówno z modernizacją już posiadanych Pandurów II, jak i kupnem nowych.

MLU będzie oznaczać modernizację setki Pandurów II CZ 41. i 42. batalionu zmechanizowanego, a także zakup ponad pięćdziesięciu kolejnych dla 44. lekkiego batalionu zmotoryzowanego. O takich planach pisaliśmy już ponad dwa lata temu. Jest również prawdopodobne, że 41. i 42. batalion otrzymają dodatkowe pojazdy. Zgodnie z Koncepcją Konstrukcji Sił Zbrojnych Republiki Czeskiej do 2030 roku Praga przyjęła na siebie obowiązek reorganizacji 44. Lekkiego Batalionu Zmotoryzowanego w batalion zmechanizowany.



Czesi ponad dwa lata temu poważnie myśleli o wprowadzeniu Pandurów II oraz zwiększeniu mobilności i siły ognia tej jednostki. Jest to też odpowiedź na ogólne zapotrzebowanie na wozy tego typu w siłach zbrojnych. Ostateczna ich liczba wzrośnie zatem do ponad 200 sztuk. Oprócz podstawowej wersji transportera opancerzonego rozważany jest między innymi wariant moździerza samobieżnego, który ma zastąpić istniejące przestarzałe vz.82 PRAM-L i vz.85 PRAM-S. Prawdopodobnie nie jest to ostatnie słowo, gdyż istnieje duże zapotrzebowanie na mobilną ochronę pododdziałów.

Masa maksymalna nowego Pandura II EVO wzrosła do 25 ton – pojazd waży o 4,2 tony więcej niż KBVP Pandur II CZ i 2,5 tony więcej niż Pandur II KOVS/KOVVŠ. Słowo wyjaśnienia. Oznaczenie CZ odnosi się do podstawowej wersji pojazdów drugiej generacji. Drugie – do wozów znacznie bardziej zaawansowanych technicznie (a przez to znacznie droższych): w wersji dowódczej KOVVŠ (kolové bojové vozidlo velitelsko-štábní, na zdjęciu tytułowym) i opancerzonego węzła łączności KOVS (kolové bojové vozidlo spojovací). Wzrost masy jest spowodowany w dużej mierze wydłużeniem kadłuba i zwiększeniem opancerzenia.

Załoga składa się z dziesięciu osób – kierowcy, dowódcy, strzelca i siedmiu żołnierzy z wyposażeniem indywidualnym w przedziale desantu. Według zapewnień konstruktora kadłub jest nowy, z przeprojektowaną dolną częścią oraz podwyższoną ochroną balistyczną i przeciwminową. Nie ma co do tego szczegółów. Oprócz tego zbiorniki paliwa przeniesiono w bezpieczniejsze miejsce. Udoskonalone zostaną także urządzenia klimatyzacyjne, grzewcze i filtrujące.



Z uwagi na znaczący wzrost masy zastosowano mocniejszy turbodoładowany silnik dieslowski Cummins ISL 540 o pojemności 8,9 litra, mocy 405 kilowatów przy 2200 obrotach na minutę i momencie obrotowym 1900 Nm przy 1400 obrotach na minutę. Sprzężony jest z sześciobiegową automatyczną skrzynią biegów ZF Ecomat 6 HO 902 S. Pozwoli to rozwinąć prędkość maksymalna 105 kilometrów na godzinę. Pojazd nie będzie miał zdolności pływania.

Proponowane pojazdy specjalistyczne na podwoziu Pandura Evo

Proponowane pojazdy specjalistyczne na podwoziu Pandura Evo.
(GDELS-Steyr)

Ośmiokołowa wersja EVO dysponować będzie zdalnie sterowanym modułem wieżowym UT-30 Mk.2 z działkiem automatycznym Mk.44 Bushmaster II kalibru 30 milimetrów, karabinem maszynowym kalibru 7,62 milimetra (zakres ruchu w elewacji od –15° do 60°) i zdwojoną wyrzutnią ppk Spike-LR/LR2. Dowódca i strzelec będą mieli w pełni stabilizowane celowniki, kamerę telewizyjną dzienną i kamerę termowizyjną (panoramiczną dla dowódcy) o zasięgu dwukrotnie większym niż w obecnym Pandurze II CZ. Obydwa celowniki wyposażono w funkcję automatycznego śledzenia celu. Możliwe będzie prowadzenie walki w trybie hunter-killer.

System wieżowy dysponować będzie również dostosowanym do wymagań użytkownika systemem ostrzegania przed opromieniowaniem wiązką lasera Elbit Laser Warning System (E-LAWS). Dzięki niemu możliwe będzie dookolne pokrycie pełnej sfery wokół pojazdu i do 110° w elewacji. Będzie mógł wykrywać wiązki dalmierzy laserowych, laserowych podświetlaczy celów, przeciwpancernych pocisków kierowanych i innych urządzeń generujących emisje w podczerwieni.

Wnętrze Pandura w konfiguracji KOVVŠ

Wnętrze Pandura w konfiguracji KOVVŠ.
(Armáda České republiky)

Dodatkowym wyposażeniem może być lekka wersja aktywnego systemu ochrony pojazdów Iron Fist Light i osiem wyrzutni granatów dymnych Wegmann kalibru 76 milimetrów umieszczonych z przodu wieży. W czeskich rozwiązaniach widoczne są wpływy obserwacji konfliktu w Ukrainie. Z tym wiąże się przede wszystkim wzrost masy spowodowany wzrostem ochrony balistycznej, a także poprawą przeżywalności na polu walki poprzez instalację ASOP.



Prace rozwoje zakończą się w przyszłym roku i wtedy powstanie prototyp, które zostanie przekazany wojsku do dalszych testów. Obecnie nie sposób mówić o produkcji seryjnej. Dalekosiężne plany wobec Pandurów chyba świadczą o odbudowie zaufania do tych wozów, które zostało w 2019 roku nadwątlone przez ograniczoną dostępność operacyjną spowodowaną brakiem części zamiennych.

KBVP Pandur II z RCWS-30.
(Adam Hauner, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International)

Warto zauważyć, że Czesi z wielkim zaangażowaniem dążą do spełnienia wymagań ramowych NATO, które zobowiązują siły zbrojne do posiadania w 2026 roku ciężkiej brygady. 1 stycznia 2026 roku powinny w niej znaleźć się trzy bataliony zmechanizowane i jeden pancerny. Wszystko jest na dobrej drodze: w maju podpisano umowę w sprawie zakupu 246 bojowych wozów piechoty CV90 Mk IV w siedmiu różnych konfiguracjach. Teraz Czesi stawiają sobie niezmienny cel uzyskania przez wszystkie maszyny pełnej gotowości operacyjnej do 2025 roku. W służbie zastąpią obecnie używane BVP-1 i BVP-2, których czas się dopełnia.

To jest pierwszy etap. W ramach drugiego etapu resort zakłada pozyskanie czołgów do 2030 roku. Pierwszy skromny krok postawiono kilka dni temu, gdy poinformowano o zakończeniu dostaw czołgów Leopard 2A4. Czternaście egzemplarzy nieodpłatnie przekazał Berlin w ramach tak zwanej wymiany okrężnej (Ringtausch). Właściwa operacja ma jednak nadejść, gdyż w maju rozpoczęto negocjacje z Niemcami w sprawie przystąpienia do planowanego kontraktu na nowe Leopardy 2A8 dla Bundeswehry. Czesi zamierzają pozyskać około siedemdziesięciu czołgów.

Co ciekawe, nie są to pierwsze wiadomości odnośnie do rodziny produktów wypuszczanych na rynek pod szyldem EVO. W ubiegłym roku informowaliśmy o rozwoju wersji sześciokołowej dla austriackich wojsk lądowych.

Zobacz też: Spór Kongresu i US Navy o szybkie okręty logistyczne

Karel Šubrt, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International