Siły powietrzne Stanów Zjednoczonych ogłosiły potężny program modernizacji 608 myśliwców wielozadaniowych Lockheed Martin F-16C/D Fighting Falcon. Ulepszenia wprowadzone kosztem 6,3 miliarda dolarów pozwolą tym samolotom pełnić służbę mniej więcej do końca lat czterdziestych. Program nazwany Post Block Integration Team (PoBIT) będzie polegał na wprowadzeniu dwudziestu dwóch różnych zmian w myśliwcach wersji Block 40/42 i Block 50/52 wyprodukowanych w latach 1988–2005.

Najważniejszym elementem modernizacji będzie instalowanie w myśliwcach radaru AESA Northrop Grumman AN/APG-83 Scalable Agile Beam Radar (SABR). Radar umożliwia równoczesne śledzenie dwudziestu celów znajdujących się w dowolnym położeniu względem samolotu (zbliżających się, oddalających się itp.) i odchylonych w elewacji o ±60 stopni. Ponadto radar umożliwia wykrywanie i śledzenie stałych i ruchomych celów lądowych i morskich, a wysoka rozdzielczość zapewnia dokładne celowanie. Nowa stacja radiolokacyjna umożliwi jednoczesne wykonywanie zadań o różnym charakterze, to znaczy powietrze–powietrze i powietrze–ziemia.



Radary tego typu w ramach modernizacji Radar Modernization Program są już instalowane w myśliwcach F-16C/D Block 30/32 należących do Gwardii Narodowej, które są wykorzystywane w systemie obrony powietrznej Stanów Zjednoczonych. Do instalacji AN/APG-83 wytypowano siedemdziesiąt dwa F-16, a pierwszy z nich otrzymał nowy radar w styczniu 2020 roku. Ponadto te same radiolokatory zostały wybrane jako element wyposażenia F-16V Block 70/72 dla użytkowników zagranicznych.

Odnośnie pozostałych zmian informacje są mniej szczegółowe. Wymianie na szybsze mają ulec łącze wymiany danych Link 16 i główny komputer misji. Ponadto myśliwce otrzymają pakiet walki elektronicznej nowej generacji i ulepszone radiostacje. W kokpicie dotychczasowe miejsce wyświetlaczy wielofunkcyjnych i zegarów analogowych zajmie pojedynczy wielofunkcyjny ekran wielkoformatowy zajmujący całą tablicę przyrządów. Dodatkowo zostanie zainstalowany programowalny generator danych umożliwiający dopasowanie wyświetlanych informacji do preferencji pilota.

Biorąc pod uwagę ostatnie dokonania rosyjskich sił powietrznych atakujących Ukrainę, zmodernizowane F-16 jeszcze długo będą stanowiły wystarczający oręż w razie potencjalnego starcia z Rosją.
(USAF / Thomas Meneguin)

– To wielkie przedsięwzięcie – mówi menadżer programu Oryan Joseph. – Musimy wziąć pod uwagę wszystkie modyfikacje, które chcemy wprowadzić w samolocie, i nie tylko zaplanować ich montaż w odpowiedniej kolejności, ale też uwzględnić, kiedy dany samolot będzie dla nas dostępny do modernizacji. Musimy wziąć pod uwagę wiele zmiennych, w tym szczególnie potrzeby operacyjne, aby właściwie zaplanować przekazanie samolotu z jednostki do modernizacji.



Chociaż modernizacji są poddawane myśliwce w wariantach Block 40/42/50/52, zasadniczo chodzi o takie same samoloty. W latach 2000–2010 amerykańskie siły powietrzne przeprowadziły wart miliard dolarów program Common Configuration Implementation Program, obejmujący między innymi modernizację komputerów, łącza wymiany danych i wyświetlaczy wielofunkcyjnych, doprowadzając wszystkie myśliwce do wspólnej konfiguracji. Tej modernizacji poddano 651 F-16, które od tej pory są określane jako Post Block, czyli jako wychodzące konfiguracją poza standardy określane w ramach kolejnych serii produkcyjnych. Ponadto Amerykanie cały czas użytkują około 230 F-16C/D Block 25 i 30, które nie będą poddawane kolejnym modernizacjom i są przeznaczone do wycofania w pierwszej kolejności.

Tak wielki program modernizacyjny amerykańskich F-16 może się wydawać zaskakujący, ponieważ jeszcze do niedawna uważano, że myśliwce tego typu nie będą już modernizowane i w ciągu kilkunastu lat zostaną całkowicie zastąpione przez F-35A Lightning II. Najnowsze analizy przeprowadzone przez dowództwo US Air Force, a także niezależnych analityków, wykazały jednak, iż mniejsza liczba nowocześniejszych myśliwców, chociaż potencjalnie będzie dysponowała takimi samymi lub większymi możliwościami bojowymi, przez swoją mniejszą liczebność nie będzie w stanie wykonywać wszystkich zadań na wszystkich potencjalnych teatrach działań. Okazało się po prostu, że liczebność ma takie samo znaczenie co jakość samolotów, a na zakup odpowiedniej liczby F-35 nie mogą sobie pozwolić nawet amerykańskie siły powietrzne.

Odladzanie amerykańskiego F-16C Block 50 w bazie w Łasku.
(US Air Force / Senior Airman Ali Stewart)

– Musimy wykonać pewne analizy, które wykażą, jakie proporcje są właściwe, w kontekście nie tylko możliwości bojowych, ale również liczebności, abyśmy mogli zwyciężyć w przyszłej wojnie – tłumaczył na początku 2021 roku szef sztabu sił powietrznych, generał Charles Q. Brown. – To wymaga modelowania, symulacji i analiz. Tym właśnie będę się zajmował przez najbliższe miesiące. Pewnie nie wszyscy się zgodzą z konkluzjami analizy, ale będzie to punkt wyjścia do dialogu. Uważam, że pierwsze kluczowe decyzje zostaną podjęte przy okazji prac nad budżetem na 2023 rok budżetowy.

Stąd pomysły na zakup F-15X i kolejną modernizację F-16. Jest to element zwiększający ogólną liczebność lotnictwa bojowego. W przyszłych konfliktach samoloty generacji 4 i 4+ być wykorzystywane w warunkach równowagi lub posiadania przewagi powietrznej w starciu z przeciwnikiem dysponującym umiarkowanie liczebną obroną przeciwlotniczą najnowszej generacji. W starciach z najbardziej zaawansowanymi przeciwnikami mają być wykorzystywane wyłącznie samoloty piątej generacji.



Dodatkowym impulsem do wydłużenia służby F-16 i ich modernizacji są problemy z utrzymaniem floty F-35A w należytym stanie technicznym. Wobec trwających i przedłużających się problemów z dostępnością i naprawami silników Pratt & Whitney F135 (W najgorszym wypadku w 2025 roku 20% F-35A USAF-u będzie pozbawionych silników) US Air Force ograniczyły użycie F-35 do najważniejszych zadań. Tak samo ma być w przyszłości, co otwiera drogę do szerokiego wykorzystania F-16.

– Chcę przeanalizować, jak często używany tych samolotów – powiedział generał Brown. – Nie jeździ się Ferrari na co dzień do pracy, jeździ się nim tylko w niedzielę. To nasz najnowocześniejszy myśliwiec, więc musimy się upewnić, że nie zużywamy go do najprostszych misji. Nie powinniśmy zużywać teraz zasobów, które przydadzą się nam później.

Zobacz też: Francuski atomowy okręt podwodny na Morzu Południowochińskim

US Air Force / Tech. Sgt. Kevin Gruenwald