Według dziennika La Tribune Francja i Niemcy miały porozumieć się w sprawie udziału Rheinmetalla w pracach nad czołgiem następnej generacji MGCS. Źródła, na które powołuje się gazeta, twierdzą nawet, że niemiecki parlament wstrzymał finansowanie programu.

Informacje o tarciach w programie MGCS pojawiły się wiosną tego roku. Niemcy zarzucali Francuzom małą elastyczność w działalności konsorcjum KNDS, złożonego z francuskiego państwowego koncernu Nexter i niemieckiego prywatnego KMW. Głównym sprawcą zamieszania był jednak Rheinmetall, który za wszelką cenę chciał dołączyć do prac nad czołgiem.

Wprowadzenie kolejnego dużego podmiotu wymusiłoby zmianę struktury konsorcjum, o czym Paryż w ogóle nie chciał słyszeć. Według La Tribune po żmudnych negocjacjach wypracowano kompromis: Rheinmetall dołącza do projektu i wszystkie trzy koncerny dzielą prace po równo, ale udziały w KNDS jako takim pozostają bez zmian, czyli Francja zachowuje 50% udziałów.

W sprawę miał także wmieszać się Bundestag. Parlamentarzyści rozeźleni brakiem postępów w negocjacjach między KMW i Rheinmetallem wstrzymali finansowanie nie tylko MGCS, ale też myśliwca następnej generacji FCAS.

Taka postawa ma dwa cele. Po pierwsze parlament jasno zażądał konsolidacji niemieckiego przemysłu zbrojeniowego. Z drugiej strony jest to forma nacisku na Paryż: Niemcy zgodzą się na francuskie przewodnictwo w programie FCAS, jeżeli pokierują pracami nad MGCS. Być może odpowiednie decyzje zapadną na zaplanowanych na 16 października francusko-niemieckich konsultacjach ministerialnych.

Zobacz też: Euroczołg. Premiera EMBT w Paryżu

(latribune.fr)

KMW