Łukasz Golowanow

O autorze Łukasz Golowanow

Redaktor prowadzący działów Historia i Technika Wojskowa (od stycznia 2020). Były redaktor naczelny serwisu Konflikty.pl (do listopada 2019). Z zawodu tłumacz.

Książki

Peter Englund – „Piękno i smutek wojny”

Wbrew temu, co zdaje się sugerować tytuł, Autor nie będzie wmawiał Czytelnikom, że wojna to cudowna rzecz, wymarzona przygoda dla każdego chłopaka i każdej dziewczyny z dobrego domu. Pokaże nam jednak, że u progu pierwszej wojny światowej tak właśnie postrzegano rozpoczynający się konflikt – młodzi żołnierze rwali się do walki, szukali wszelki legalnych i nielegalnych sposobów, aby trafić do jednostek, które jako pierwsze wyruszą na pole bitwy. Rzeczywistość szybko weryfikowała idealistyczne wizje. Okazywało się, że piękna ani na lekarstwo, za to szybko pojawiał się smutek. A także ból, strach, rozgoryczenie, a dla bardzo wielu – śmierć.

Czytaj dalej 0 Komentarzy
stalowa kurtyna
Książki

Vladimir Wolff – „Stalowa kurtyna”

Panuje powszechne przekonanie, iż polscy pisarze nie potrafią pisać porządnych powieści z gatunku political fiction i techno-thriller, że Tom Clancy, Larry Bond, David Mason, Michael Crichton i reszta to pułap dla naszych rodaków nieosiągalni. Istnieją, rzecz jasna, Autorzy próbujący z tym walczyć, na przykład twórcy fenomenalnego „Pająka z góry Katsuragi”, Mirosław Bujko i Waldemar Dziak. Niestety, istnieją także Autorzy tworzący powieści, które podtrzymują, a nawet umacniają obiegową opinię. Autorzy tacy właśnie jak Vladimir Wolff.

Czytaj dalej 0 Komentarzy
Druga wojna światowa

Najważniejsze dni drugiej wojny światowej

Mróz wciąż tężał, paliwo zamarzało, aby odpalić silniki, trzeba było je rozgrzewać ogniem. Temperatury sięgały minus czterdziestu pięciu stopni. By ratować się przed zamarznięciem, Niemcy zdzierali zimową odzież z zabitych Rosjan, a czasem nawet z jeńców. Żołnierze podchodzący od zachodu, od strony Możajska, widzieli już wieże Kremla. I stanęli w miejscu. Osiągnęli krańcowy punkt zdolności fizycznych, psychicznych i logistycznych, przekroczyli granicę wytrzymałości, spoza której żadna siła na ziemi nie była w stanie ich zawrócić. Niemalże na samym progu Kremla Wehrmacht przegrał bitwę o Moskwę. Ale Sowieci jeszcze jej nie wygrali.

Czytaj dalej 0 Komentarzy
Publicystyka i wywiady

„Stalin działał według swoich przyzwyczajeń i swojej logiki” – rozmowa z Markiem Sołoninem

Z rodzinami – żonami i dziećmi – dowódców Armii Czerwonej związana jest pewna bardzo tragiczna historia. Najwyżsi dowódcy kategorycznie zabronili ewakuacji żon i dzieci, w związku z czym po wybuchu wojny rodziny dowódców pozostały na terenach zajętych przez nieprzyjaciela. Miało to swoje konsekwencje: część dowódców porzuciła podwładnych i zajęła się ratowaniem krewnych.

Czytaj dalej 0 Komentarzy
Książki

Tom Clancy – „Czerwony Królik”

Oto szalona idea: napisać thriller szpiegowski, którego zakończenie cały świat zna, nim jeszcze Autor siądzie do pracy. Na przykład thriller szpiegowski o zamachu Mehmeta Alego Ağcy na Jana Pawła II. Znane zakończenie? No pewnie, że znane. Tymczasem „Czerwony Królik” to naprawdę niezła powieść, a jej słabe punkty w żadnym wypadku nie wynikają z powszechnie znanego zakończenia.

Czytaj dalej 0 Komentarzy
Książki

Laura Hillenbrand – „Niezłomny”

To zaskakujące, jak wiele jest w stanie znieść człowiek, jakie katusze fizyczne i psychiczne jest w stanie przezwyciężyć i nie dać się złamać. Każdy ma jednak pewne granice wytrzymałości. Gdy je osiągnie, umiera – od razu lub po pewnym czasie, w pełni świadomy lub ledwie przytomny, ale umiera. Czasem wszakże pojawiają się ludzie, którzy osiągają te granice i je przekraczają, a mimo to żyją nadal. Ludzie absolutnie niezłomni. Ludzie tacy jak Louis Zamperini.

Czytaj dalej 0 Komentarzy
Książki

Adam Przechrzta – „Demony Leningradu”

Największą zaletą powieści Adama Przechrzty jest oczywiście to, że Autor swobodnie czerpie ze swojej niebagatelnej wiedzy. A kluczowym słowem nie jest tutaj „niebagatelnej”, ale „swobodnie”. Wielu pisarzy ma sporą wiedzę w tematach obcych przeciętnemu zjadaczowi chleba, kłopoty sprawia im za to pochwalenie się nią w strawny sposób. Przechrzcie – nie. Nawet kiedy każe jednemu ze swoich bohaterów wygłosić najprawdziwszy wykład, Czytelnik nie odnosi wrażenia, że Autor przynudza. Należy oczywiście wyróżnić tradycyjne już przypisy na ostatnich stronach.

Czytaj dalej 0 Komentarzy