Na zmagające się z poważnymi problemami finansowymi włoskie przedsiębiorstwo Piaggio Aerospace spadł kolejny cios. Włoski rząd wycofuje się właśnie z zamówienia na bezzałogowe aparaty latające P.1HH HammerHead. Jest to także ostatni gwóźdź do trumny ich projektowanej wersji rozwojowej, oznaczonej P.2HH.

Aeronautica Militare uznała, że P.1HH nie spełnia jej wymagań. Szef sztabu wojsk lotniczych Alberto Rosso stwierdził wręcz, że osiem zamówionych dronów to w istocie po prostu osiem kawałów żelaza. Nie ujawniono, które konkretnie parametry drona wzbudziły niechęć wojskowych, ale z nieoficjalnych doniesień wynika, że… wszystkie.

W pewnej mierze klęska P.1HH z pewnością jest pokłosiem wypadku w 2016 roku. Utrata jedynego prototypu sprawiła, że Piaggio nie mogło zrealizować zaplanowanego programu prób w locie.

Minister obrony Elisabetta Trenta podkreśla, że rząd pragnie dalej wspierać Piaggio i funkcjonujące w tym przedsiębiorstwie miejsca pracy. Zamiast dronów wartych 250 milionów euro Aeronautica Militare może zamówić nowe samoloty dyspozycyjne Piaggio P.180 Avanti (na których bazie opracowano HammerHeada).

Zobacz też: Leonardo proponuje AW609 siłom zbrojnym

(ansa.it, ilpost.it)

materiały prasowe Piaggio Aerospace