Argentyński minister obrony Julio Martínez ogłosił przedwczoraj, podczas wizyty w Brasílii i São Paulo, że jego kraj pragnie włączyć się do produkcji myśliwców JAS 39 Gripen NG. Na potrzeby brazylijskich wojsk lotniczych mają one powstawać na licencji w zakładach Embraera.

– Chcemy być częścią kontraktu podpisanego przez Embraera z Saabem – oznajmił Martínez dziennikarzom La Nación. – Możemy to uczynić dzięki przedsiębiorstwu Fábrica Argentina de Aviones (FAdeA). Możemy też zbadać możliwość usunięcia z myśliwców komponentów produkcji brytyjskiej. Obecnie nasz kraj nie dysponuje żadnymi samolotami ponaddźwiękowymi. Chcemy to zmienić możliwie najszybciej.

Ostatnie odrzutowce bojowe wycofano ze służby liniowej we Fuerza Aérea Argentina w styczniu tego roku.

Argentyna wyraża zainteresowanie brazylijskimi Gripenami już od kilku lat. Pierwsze kroki w tej sprawie wykonywał poprzednik Martíneza na stanowisku ministra obrony, Agustín Rossi (zobacz: Argentyna prawdopodobnie kupi Gripeny made in Brasil). Już wtedy mówiło się o przeszkodzie w postaci udziału brytyjskiego przemysłu zbrojeniowego w produkcji myśliwca. Obecny rząd Mauricia Macriego raczej nie zażegnał obaw Londynu. Zapowiedział bowiem już na wstępie, że będzie kontynuować ostry kurs w sprawie Falklandów.

Brazylijczycy twierdzą, że są gotowi do rozmów z Argentyną w sprawie współprodukcji Gripenów. Obecna umowa podpisana przez Brazylię zakłada produkcję trzydziestu sześciu myśliwców dla Força Aérea Brasileira, a następnie samolotów na eksport. FAdeA ma już pewne doświadczenie we współpracy z Embraerem, produkuje sześć elementów do samolotu transportowego KC-390.

(lanacion.com.ar; fot. fot. Stefan Kalm, sabgroup.com)