Położenie geopolityczne czyni z Izraela państwo wyjątkowe pod wieloma względami. Jednym z nich jest podejście do wielu rodzajów uzbrojenia, które albo projektuje się wyłącznie według wymagań izraelskich sił zbrojnych bez oglądania się na inne czynniki czy możliwości eksportowe (na przykład czołg Merkawa) albo, jeśli sprawa dotyczy uzbrojenia importowanego, dostosowuje się do specyficznych wymagań odbiorcy. Ten ostatni przypadek w szczególnej mierze dotyczy samolotów bojowych, jak na przykład F-16, które doposażono w bogate wyposażenie walki elektronicznej znajdujące się w kanciastych garbach na grzbietach kadłubów. W przeważającej mierze jest to wyposażenie ściśle tajne. Poza tym Izrael domaga się od dostawców zapewnienia całkowitej swobody w użytkowaniu zakupionego uzbrojenia, co oznacza, że zaplecze serwisowe, remontowe i szkoleniowe musi znajdować się na terytorium Izraela i być niezależne od ewentualnej zmiany nastawienia do Izraela przez państwo producenta.

Tymi samymi czynnikami jest uwarunkowany zakup samolotów wielozadaniowych F-35. Już na pierwszy rzut oka wyróżniają się one spośród pozostałych samolotów tego typu, ponieważ nie będą to myśliwce w wersji A, B lub C, ale w wersji F-35I, noszącej nazwę nie Lightning II, ale Adir. W momencie powstawia tego tekstu Izrael miał zamówionych pięćdziesiąt samolotów, ale amerykański Kongres wyraził już wcześniej zgodę na sprzedaż temu państwu nawet siedemdziesięciu dwóch maszyn.

Kosztowna niezależność

W F-35I zostaną zamontowane inne systemy łączności i nawigacji, a przede wszystkim budowane w Izraelu urządzenia walki elektronicznej. Ponadto z samolotem zostaną zintegrowane rodzime typy bomb i rakiet. Według przedstawicieli tamtejszych sił powietrznych samoloty będą opuszczały Izrael jedynie w czasie misji bojowych. Całe serwisowanie będzie się odbywało na miejscu, niezależne od międzynarodowych ośrodków. Izrael może bowiem w razie wojny zostać otoczony przez wrogów i ze wszystkich stron odcięty od świata zewnętrznego. Dlatego całe zaplecze dla wszystkich rodzajów uzbrojenia musi znajdować się w kraju.

Taka niezależność ma jednak cenę. Przeprojektowanie samolotu zgodnie z izraelskimi wymaganiami i wyprodukowanie ich w stosunkowo niewielkiej liczbie (w porównaniu z trzema podstawowymi wersjami) powoduje, że każdy F-35I będzie znacznie droższy niż przewidywane około 80–100 milionów dolarów za F-35A. Będzie to zapewne głównym punktem w negocjacjach międzyrządowych dotyczących nowego programu amerykańskiej pomocy wojskowej dla Izraela na kolejne dziesięć lat.

Wyposażenie i uzbrojenie

Możliwość wgrania własnego oprogramowania do komputera samolotu to pokłosie głośno zachwalanej przez producenta otwartej architektury informatycznej. Ma ona w przyszłości zapewnić możliwość szybkiej aktualizacji oprogramowania i tym samym dostosować samolot do nowych wymagań. Jak widać, opcja ta przydaje się już dzisiaj. Pierwsze dwa F-35I przybyły do Izraela do bazy Newatim 12 grudnia 2016 roku. Kolejnym krokiem jest skierowanie ich do zakładów Israeli Aerospace Industries w celu zamontowania dodatkowego wyposażenia. W 2017 roku zostanie dostarczonych sześć kolejnych maszyn.

W tym miejscu warto wspomnieć o plotkach, które pojawiły się przed dwoma tygodniami, w następstwie uderzenia izraelskich samolotów na bazę lotniczą pod Damaszkiem. Bardzo szybko zaczęto spekulować, że w nalocie wykorzystano świeżo otrzymane Adiry. Było to oczywiście niemożliwe – Izraelczycy w ten sposób ustanowiliby rekord świata w kategorii szybkości wprowadzenia myśliwca wielozadaniowego do służby bojowej. Chrztu ogniowego F-35I możemy się spodziewać najwcześniej za kilkanaście miesięcy.

F-35I Adir tuż po lądowaniu w bazie Newatim

Jeden z pierwszych dwóch F-35I tuż po lądowaniu w bazie Newatim
(fot. U.S. Embassy Tel Aviv, Creative Commons Attribution 2.0 Generic)

Systemy C4I zostały zaprojektowane wspólnie przez IAI i ELTA Systems. Dodadzą one do standardowego oprogramowania Lockheeda dodatkowe protokoły wymiany danych kompatybilne z innymi systemami obecnie używanymi przez izraelskie siły zbrojne. Drugim obszarem podlegającym modernizacji jest system walki elektronicznej. W standardowym F-35 składa się on z radaru AESA i wyprodukowanego przez BAE Systems pakietu AN/ASQ-239, co powinno pozwolić samolotowi przeniknąć wrogą obronę przeciwlotniczą i dać mu przewagę w walce powietrznej. W F-35I producent zmodernizował układ zasilania i chłodzenia, żeby umożliwić dodanie dodatkowego wyposażenia walki elektronicznej podczepianego w zasobnikach. Prace nad takim wyposażeniem prowadzi już Elisra, spółka zależna Elbitu. Jeśli chodzi o uzbrojenie, Rafael pracuje już nad integracją z samolotem kierowanych bomb SPICE 1000 (Smart, Precise Impact, Cost-Effective), a inna spółka należąca do Elbitu, Cyclone, pracuje nad dodatkowymi podwieszanymi zbiornikami paliwa. Izraelskie siły powietrzne przeprowadziły także serię testów nowych wersji produkowanego lokalnie uzbrojenia przeznaczonego dla F-35. Szczegóły dotyczące testów i modyfikacji, którym poddano poszczególne wzory uzbrojenia, są tajne, ale wiadomo, że na liście znajdowały się, poza bombami kierowanymi SPICE, pociski powietrze–powietrze naprowadzane radarowo i na podczerwień. Próby przeprowadzono z wykorzystaniem F-16 i F-15.

Serwisowa (remontowa?) autarkia

Izraelskie wymagania indywidualne dotyczą nie tylko samego samolotu, ale również wyposażenia naziemnego. Przede wszystkim chodzi o samodzielne zabezpieczenie systemów informatycznych przez atakami hakerskimi. W Automatycznym Systemie Informacji Logistycznej ALIS zostanie zaimplementowany firewall, który uniemożliwi wymianę danych pomiędzy komputerami izraelskimi i pozostałymi zaangażowanymi w program międzynarodowy. Podobna blokada zostanie zastosowana w naziemnym oprogramowaniu do planowania misji.

Na razie Izrael jest także jedynym poza Stanami Zjednoczonymi państwem, które chce dysponować możliwością prowadzenia samodzielnie napraw kadłubów samolotów i wprowadzanie ewentualnych modyfikacji w fizycznej konstrukcji myśliwca. Obejmuje to na przykład wymianę skrzydeł. Izrael będzie miał dostęp do systemu ALIS i zapewnianych przez producenta części zamiennych, ale nie może sobie pozwolić na wyłącznie danego samolotu z linii na kilka miesięcy, do czasu, aż zostanie naprawiony w jednym z międzynarodowych centrów serwisowych, lub producent dostarczy nowy element. Dlatego w kraju zostanie utworzony osobny magazyn, w którym znajdzie się pewna liczba wszystkich części zamiennych, które będą wykorzystywane do bieżących napraw. Na miejscu będą także wszelkie niezbędne narzędzia i urządzenia treningowe, a także dokumentacja techniczna. Przygotowanie do przeprowadzenia poważnych i trudnych technicznie remontów będzie wymagało znacznych inwestycji i może zająć nawet piętnaście lat. Istnieje jednak duża szansa, że w tym czasie samoloty nie będą wymagały poważniejszych napraw.

Taki jest na dzisiaj stan wiedzy na temat izraelskich F-35I. Nie należy się jednak spodziewać, że w przyszłości będziemy o nich wiedzieli znacznie więcej. Izrael znany jest z tego, że dobrze chroni swoje tajemnice wojskowe. Nie można obecnie powiedzieć, czy Adiry będą lepsze czy gorsze od standardowych F-35. Będą inne, dostosowane do konkretnych lokalnych potrzeb. Ostatecznie o ich skuteczności zadecyduje przyjęta taktyka użycia i wyszkolenie pilotów.

Zobacz też: Brytyjska błyskawica. F-35 na Wyspach.

Bibliografia

Lara Seligman, Israel’s Alterations [w:] Aviation Week & Space Technology, 4–17 lipca 2016.
Tamir Eshel, F-35I ADIR – Mission Autonomy, Stealth to Transform Air Warfare in the Middle East, defense-update.com, 9.12.2016.
Barbara Opall-Rome, F-35 Triggers Conceptual Overhaul in Israel Air Force, defensenews.com, 11.12.2016
Arie Egozi, Israel starts weapons testing for F-35 Adir, flightglobal.com, 04.05.2016
Israel Aerospace Begins Producing F-35 C4 Systems, jewishbusinessnews.com, 07.04.2016

Major Ofer, Israeli Air Force, Creative Commons Attribution 4.0 International