Dziesięć zwycięstw w cztery miesiące. Takim dorobkiem może się pochwalić Harold Fischer, jeden z czołowych asów myśliwskich US Air Force w czasie wojny koreańskiej. Błyskotliwą karierę zastopowało zestrzelenie, niewola i tortury w chińskim więzieniu.

Harold Fischer – zwycięzca

Harold E. Fischer junior urodził się 8 maja 1925 roku na farmie w północnej części stanu Iowa. Już jako małe dziecko marzył o lataniu i – podobnie jak wielu późniejszych asów – wydawał kieszonkowe na pisma z artykułami o lotnictwie i modele samolotów. W dzieciństwie zapadł na polio, ale na szczęście choroba obeszła się z nim łagodnie i nie pozostawiła żadnego trwałego uszczerbku na zdrowiu, który mógłby przekreślić marzenia o karierze pilota. Żeby się co do tego upewnić, Harold pobierał lekcje tańca, aby na bieżąco kontrolować własną koordynację ruchową.

W 1944 roku, po ukończeniu szkoły średniej, zaciągnął się do marynarki wojennej, ale wojna skończyła się, zanim mógł wziąć udział w działaniach bojowych. Gdy został zwolniony, rozpoczął studia na Uniwersytecie Stanu Iowa i niedługo potem ożenił się z Dorothy Herron. Dwa lata później wstąpił do wojsk lądowych, został piechurem i zdobył stopień podporucznika, ale wkrótce – już w 1950 roku – przeniósł się do lotnictwa. Niedługo potem zdobył dyplom licencjata, a następnie – magistra. Przeszkolenie lotnicze otrzymał w bazie Randolph w stanie Teksas i w nieistniejącej już dziś bazie Williams w stanie Arizona.

Fischer trafił do Korei wiosną 1951 roku. Początkowo latał na Lockheedach F-80C Shooting Starach w składzie bazującej w Japonii 80. Eskadry 8. Skrzydła Myśliwsko-Bombowego; w okresie od kwietnia do grudnia 1951 roku odbył 105 lotów bojowych, w których atakował cele naziemne. Po zakończeniu tury służby posadzono go – już porucznika – za biurkiem, gdzie miał oczekiwać na powrót do Stanów Zjednoczonych. W tym okresie wszakże jednostki Shooting Starów zaczęto przezbrajać w F-86 Sabre’y. Fischer zapragnął przekonać się, jak radzą sobie w walce najnowocześniejsze wówczas amerykańskie myśliwce, i złożył prośbę o przeniesienie na F-86 i odbycie drugiej tury. Nie powiadomił o tym ani rodziców, ani byłej już żony, mieszkającej razem z ich synem w San Antonio; Dorothy w pozwie rozwodowym stwierdziła, że mąż znęcał się nad nią psychicznie.



Harold Fischer w kabinie F-80

Harold Fischer w kabinie F-80

Harold Fischer otrzymał przydział do Suwonu i do 39. Eskadry 51. Skrzydła Myśliwskiego w sierpniu 1952 roku. Przeszkolenie na Sabre’y zaliczył śpiewająco.

Początkowo latał – jak każdy nowicjusz – jako zamykający formację (tail-end Charlie) i nie miał okazji do podjęcia walki z nieprzyjacielem. Pierwsze zwycięstwo powietrzne nad MiG-iem-15 odniósł 26 listopada 1952 roku w pobliżu miasta Kanggye, około pięćdziesięciu kilometrów od rozgraniczającej Chiny i Koreę rzeki Yālù. Jego samolotem osobistym był wówczas F-86F-10 numer 51-12958 o nazwie własnej Paper Tiger z wymalowaną przy wlocie powietrza gustowną rekinią szczęką. Fischer odbył w tej maszynie prawie wszystkie swoje loty bojowe.

Kolejne zwycięstwa nadeszły pod koniec roku: 22 i 28 grudnia. Czwarty MiG-15 padł ofiarą Fischera 23 stycznia 1953 roku, a piąty – dający mu tytuł asa myśliwskiego – już następnego dnia, podczas 40. lotu bojowego w Sabrze. Został wówczas dwudziestym piątym „asem odrzutowym” US Air Force. Wspominał to starcie następująco:

„Ustawiłem się za MiG-iem i puściłem mu pierwszą serię. MiG ostro zanurkował, a ja ruszyłem za nim, wciąż strzelając od czasu do czasu z odległości jakichś 750 metrów. Mój skrzydłowy krzyknął, że kolejne dwa MiG-i atakują nas od tyłu, ale kiedy się obejrzałem, wrogie samoloty akurat odlatywały i nie przypuściły ataku. Wciąż strzelałem do MiG-a, którego ścigałem. Wyrównał na 150 metrach, a ja trzymałem się tuż za nim. Kiedy strzeliłem po raz kolejny, […] zwolnił i zaczął dymić. Szybko zbliżyłem się na jakieś sześćdziesiąt metrów i ze wszystkich karabinów strzeliłem mu w kadłub. Płonął, spod brzucha wydobywał się gęsty dym. Odleciały od niego wielkie kawały metalu, które uderzyły o nos i wiatrochron mojego samolotu. Widziałem, że pilot MiG-a wali od środka w osłonę wypełniającej się dymem kabiny. Próbował się wydostać. Nie dał rady”.

15 lutego nad Ŭiju, tuż przy granicy z Chinami, Fischer rozpoczął zbieranie drugiej piątki zwycięstw. Nazajutrz – po raz pierwszy i ostatni – zapisał sobie na konto dwa zestrzelenia jednego dnia (w odstępie zaledwie dwudziestu minut). Dziewiąte zwycięstwo odniósł 25 lutego, a dziesiąte – 21 marca.

Harold Fischer (w środku) przy swoim myśliwcu o imieniu Paper Tiger

Harold Fischer (w środku) przy swoim myśliwcu o imieniu Paper Tiger

Zobacz też: Odrzutowiec zestrzelony. Sukces Hoagy’ego Carmichaela?

Harold Fischer – pokonany

7 kwietnia 1953 roku dobra passa dobiegła końca. Nie wiadomo na pewno, co się wówczas stało. Istnieją co najmniej trzy wersje wydarzeń, w których wspólny jest tylko jeden element: że odbywający swój siedemdziesiąty lot bojowy za sterami Sabre’a kapitan Fischer w F-86F numer 51-2852 zaatakował podchodzącą do lądowania formację MiG-ów-15 w pobliżu rzeki Yālù.

Pierwsza wersja, którą popiera Warren Thompson, pochodzi od samego Fischera. Twierdził on, że udało mu się zestrzelić dwa samoloty nieprzyjacielskie, a szczątki jednego z nich dostały się do silnika jego F-86. Tego, czy Fischer faktycznie powiększył tego dnia swój dorobek, nie udało się jednak potwierdzić, gdyż film z fotokarabinu uległ zniszczeniu wraz z całym myśliwcem.



Druga wersja, promowana przez Leonida Kryłowa i Jurija Tiepsurkajewa, przypisuje zasługę pilotowi sowieckiego 224. Pułku Lotnictwa Myśliwskiego – Grigorijowi Niestierowiczowi Bierielidzemu, dla którego miało to być czwarte zwycięstwo w karierze (piąte i ostatnie, dające mu tytuł asa, odniósł 5 czerwca). Bierielidze zaskoczył Fischera, gdy ten akurat ostrzeliwał MiG-a. Amerykanin próbował się ratować gwałtownym unikiem, ale było już za późno, tymczasem zaatakowanemu MiG-owi, pomimo uszkodzeń, udało się wylądować.

Jest też wersja trzecia, którą popierał… Fischer. Mimo że początkowo twierdził, że padł ofiarą ogromnego pecha, z biegiem lat najwyraźniej pogodził się z tym, że trafił na lepszego od siebie, ale ów „lepszy” to bynajmniej nie Bierielidze. Za swojego pogromcę Fischer uznał Chińczyka Han Decaia (cztery samoloty zestrzelone, dwa uszkodzone), wówczas dwudziestolatka, który – mimo że nie miał praktycznie żadnego wykształcenia, a jako dziecko często musiał żebrać – w późniejszych latach zrobił błyskotliwą karierę w Siłach Powietrznych Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej i odszedł z wojska w stopniu generała dywizji. Fischer dowiedział się o tym, że zwycięstwo nad nim zaliczono właśnie Hanowi, dopiero w latach dziewięćdziesiątych. W roku 1996 udał się do Szanghaju wraz z grupą weteranów „Latających Tygrysów” z czasów drugiej wojny światowej. Spotkał się z Hanem i ofiarował mu model F-86. Między oboma lotnikami pojawiła się tego dnia nić przyjaźni, która utrzymywała się aż do śmierci Amerykanina.

F-86 Fischera rozbił się, a sam Fischer katapultował się i wylądował ze spadochronem na północnym brzegu Yālù – w strefie, do której amerykańskim pilotom nie wolno było się zapuszczać. Wkrótce nadjechali chińscy żołnierze. Dziesięć dni później Fischera zawieziono do więzienia na obrzeżach Shenyangu. Mimo że po kolejnych trzech miesiącach podpisano rozejm, Fischer miał spędzić w więzieniu ponad dwa lata.

Harold Fischer ze swoją maszyną po locie bojowym w dniu 31 marca 1953

Harold Fischer ze swoją maszyną po locie bojowym w dniu 31 marca 1953

Trzymano go w ciemnej, wilgotnej celi bez okna, bez toalety i bez łóżka, często całymi dniami w kajdankach. W dziewiątym miesiącu uwięzienia podjął próbę ucieczki, używając gwoździa do wydłubania dziury w ścianie; udało mu się wydostać, ale schwytano go na pobliskiej stacji kolejowej, gdzie, korzystając z jakiej takiej znajomości języka, próbował udawać Rosjanina. Gdy wrócił za więzienne mury, oddano go w ręce oficera nazwiskiem Chong, nieustępliwego śledczego, typowego dla komunistycznej bezpieki. Po tygodniach wielogodzinnych – niejednokrotnie całonocnych – przesłuchań udało mu się złamać Fischera. Amerykanin przyznał się do obu zarzutów: że przekroczył Yālù na rozkaz dowództwa i że uczestniczył w działaniach z użyciem broni biologicznej. Ta chwila słabości, zrozumiała przecież, ciążyła Fischerowi na sumieniu przez resztę życia. Jak sam wspominał, z jego umysłu pozostał wówczas kit – a Chong zdołał uformować ów kit tak, jak kazali przełożeni.

Fischer ponownie znalazł się po drugiej stronie murów dopiero w maju 1955 roku. 24 maja wraz z trzema innymi pilotami, których tam przetrzymywano – podpułkownikiem Edwinem Hellerem oraz porucznikami Lyle’em Cameronem i Rolandem Parksem – postawiono go przed sądem w Pekinie.



Proces był oczywiście farsą propagandową. Chińczycy doskonale wiedzieli, że amerykańska prasa regularnie pisze o kilkuset więzionych w Państwie Środka żołnierzach. Po piętnastominutowej naradzie sędziowie ogłosili wyrok: winni naruszenia przestrzeni powietrznej Chińskiej Republiki Ludowej podczas wykonywania lotów bojowych nad terytorium Korei Północnej i użycia broni biologicznej. Skazani piloci byli jednak Pekinowi zbędni, za to ich zwolnienie mogło przynieść kolejne punkty w propagandowych zmaganiach z Waszyngtonem. Tydzień później pilotów odstawiono na granicę z Hongkongiem. Stamtąd samolotem przewieziono ich na Hawaje, gdzie czekali krewni. Już w lipcu 1955 roku Fischer i trzej towarzysze niedoli zostali przywróceni do służby czynnej.

Po powrocie do ojczyzny Fischer stacjonował jako oficer wywiadu w bazie Offutt w stanie Nebraska, a następnie w bazie Ramstein w Niemczech. Wziął udział również w wojnie wietnamskiej, służąc jako doradca w bazie Biên Hoà. Odbył tam dwieście lotów bojowych, głównie jako pilot śmigłowca. W 1978 roku odszedł z wojska w stopniu pułkownika, odznaczony Srebrną Gwiazdą, Zaszczytnym Krzyżem Lotniczym i Krzyżem za Wybitną Służbę. Podjął pracę naukową na Massachusetts Institute of Technology.

Harold E. Fischer zmarł 30 kwietnia 2009 roku w Las Vegas wskutek powikłań po operacji kręgosłupa. Był trzykrotnie żonaty i trzykrotnie się rozwodził. Doczekał się trzech synów, dwóch córek (jedna zmarła jako niemowlę) i pięciorga wnuków.

Zobacz też: Zanim powstał U-2. Loty rozpoznawcze nad ZSRR w czasie zimnej wojny. Daleki Wschód

Bibliografia

Bob Bergin, The Private Life of a Chinese MiG Pilot, evergreenreview.com. Dostęp: 5 września 2016.
Rebekah Davis, Col. Harold E. Fischer Jr., 83, washingtonpost.com, 10 maja 2009. Dostęp: 5 września 2016.
Dennis Hevesi, Harold E. Fischer Jr., an American Flier Tortured in a Chinese Prison, Dies at 83, nytimes.com, 8 maja 2009. Dostęp: 5 września 2016.
Leonid Krylov, Yuriy Tepsurkaev, Soviet MiG-15 Aces of the Korean War. Osprey Publishing 2008.
Wayne Thomis, The Story of a MiG Killer. Chicago Tribune, 26 lipca 1953.
Берелидзе Григорий Нестерович, soviet-aces-1936-53.ru. Dostęp: 5 września 2016.
Zdjęcia pochodzą z kolekcji Harolda E. Fischera juniora w zbiorach San Diego Air & Space Museum.