Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami japoński niszczyciel śmigłowcowy Izumo przebywa już od ponad miesiąca na wodach Azji Południowo-Wschodniej. Program rejsu japońskiego okrętu jest jednak dużo szerszy, niż przewidywano.

Potwierdziły się doniesienia agencji Reutera: Izumo na początku czerwca zawinął do zatoki Subic na Filipinach. Tam też okręt odwiedził prezydent Rodrigo Duterte. Wkrótce potem Izumo i towarzyszący mu niszczyciel Sazanami wyruszyły na Morze Południowochińskie, gdzie przeprowadziły wspólne ćwiczenia z grupą lotniskowca USS Ronald Reagan. Był to ewidentny pokaz siły względem Chin.

Amerykańsko-japońskie manewry zakończyły się 15 czerwca. Kolejna misja okazała się kompletnym zaskoczeniem. Izumo wyruszył 19 czerwca z Singapuru w czterodniowy rejs, zabierając na pokład oficerów marynarek wojennych państw ASEAN. W ten sposób Tokio chce promować współpracę z krajami Azji Południowo-Wschodniej, a prawdopodobnie zachęcić je także do kupna japońskiego uzbrojenia (zobacz też: Więcej chętnych na japoński sprzęt).

Kolejnym przystankiem na trasie Izumo i Sazanami będą amerykańsko-indyjsko-japońskie ćwiczenia Malabar na wodach Zatoki Bengalskiej, które odbędą się w przyszłym miesiącu. Okręty mają powrócić do Japonii na przełomie lipca i sierpnia.

Zobacz też: Niszczyciel śmigłowcowy Kaga w służbie

(japantimes.co.jp, reuters.com)

MSDF