Amunicja krążąca Warmate zdobyła rozgłos dzięki pozytywnym opiniom dochodzącym z Ukrainy, której siły zbrojne wykorzystują Warmate’y z dobrym skutkiem przeciwko oddziałom rosyjskim. W internecie są prowadzone nawet publiczne zbiórki na zakup kolejnych sztuk tego uzbrojenia dla Ukrainy. Od kilku lat Warmate’y są w uzbrojeniu również jednostek Wojska Polskiego. Przy okazji szkolenia kolejnej grupy operatorów systemu amunicji krążącej Warmate Wojska Obrony Terytorialnej zorganizowały dzień otwarty dla mediów.

Scenariusz szkolenia zakładał, że jedna grupa żołnierzy operuje na terenie zajętym przez przeciwnika i tam zakłada wysunięte stanowisko kontroli Warmate’ów. Ćwiczący mieli za zadanie przygotować i zamaskować stanowisko oraz przygotować stację nadawczo-odbiorczą do przejęcia kontroli nad amunicją krążącą, która miała przylecieć znad terytorium kontrolowanego przez wojska własne. Skryte przygotowanie zestawu do lotu, przygotowanie do odpalenia i wystrzelenie Warmate’a było zadaniem drugiej grupy ćwiczących żołnierzy. Ponadto operatorzy z obu grup mieli przeprowadzić symulowany atak na wyznaczone cele.

—REKLAMA—

Operatorzy tych systemów, zarówno na własnym terytorium, jak i wysunięci operatorzy na tyłach przeciwnika, stosują taktykę wzorowaną na działaniu snajperów, działają w zespołach dwuosobowych, z dowódcą, który służy jako obserwator-ochrona, i operatorem systemu kierowania. Zespół może być powiększony o żołnierzy do zorganizowania obrony okrężnej stanowiska kierowania. Samo stanowisko może pozostawać w ukryciu na przykład w lesie, a na skraju linii drzew jest wystawiana jedynie antena połączona przewodem ze stanowiskiem kierowania. Procedura przygotowania do startu zajmuje wyszkolonej załodze około sześciu minut.

Przygotowanie wysuniętego stanowiska kierowania Warmete’ami.
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)

– Trening to podstawa. Bez treningu nie ma możliwości wykorzystania tego sprzętu – mówił Remigiusz Wilk, dyrektor do spraw komunikacji WB Electronics. – Więcej czasu spędza się na trenowaniu niż na stosowaniu sprzętu w walce. Jest to nauka nawyków, zdobywanie przyzwyczajeń. Jest to przede wszystkim oswojenie się ze sprzętem, żeby żołnierz użytkując go, czuł się pewnie. To jak z jazdą samochodem. Na kursie prawa jazdy na początku czujemy się niepewnie, a teraz na wiele rzezy nawet nie zwracamy uwagi, robimy to automatycznie, do tego potrzebny jest trening. Dlatego tak ważne są dostawy szkoleniowych Warmate’ów, aby się szkolić, szkolić i szkolić, aby potem nawet nie zauważyć przejścia na system bojowy.

Amunicja krążąca, jako środek bojowy, od typowych bezzałogowców różni się przede wszystkim tym, że przy jej użyciu obowiązują zupełnie inne przepisy. Każdy żołnierz może wykorzystywać amunicję krążącą tak samo jak na przykład granatnik jednorazowy. Nie ma potrzeby wyznaczania operatorów po odpowiednim przeszkoleniu i z odpowiednimi uprawnieniami.

Amunicja krążąca Warmate w locie

Amunicja krążąca Warmate.
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)

W wariancie plecakowym Warmate ma 1,1 metra długości, 1,6 metra rozpiętości i masę maksymalną 5,7 kilograma. Zasięg wynosi 80 kilometrów, a długotrwałość lotu – 70 minut. Promień działania jest ograniczony zasięgiem łączności radiowej pomiędzy Warmate’em a stacją nadawczo-odbiorczą. Wynosi on 30 kilometrów, ale jak zademonstrowano na ćwiczeniach, kontrolę nad amunicją może przejąć wysunięty operator ulokowany na przykład na granicy pierwotnego promienia działania i w ten sposób podwoić tę odległość. Można sobie wyobrazić sieć stanowisk kontroli wzajemnie przekazujących sobie sterowanie Warmate’em na poszczególnych etapach lotu. Przekazywanie łączności może się odbywać z zachowaniem ciszy radiowej między operatorami. Prędkość przelotowa to 80 kilometrów na godzinę, a w fazie ataku sięga 150 kilometrów na godzinę. System wyposażony jest w moduły sterujące pozwalające na pełną automatyzację większości elementów lotu, na przykład utrzymywania zakładanej prędkości poprzez wznoszenie i opadanie.

Warmate jest systemem podwójnego zastosowania. W trybie bojowym, jak każda amunicja, jest jednorazowego użytku. Może jednak być wykorzystany również do zadań rozpoznawczych i wielokrotnie odzyskiwany. Do obserwacji trenu i naprowadzania na cel jest wyposażony w kamerę dzienną i nocną.



Konsola operatora systemu Warmate

Konsola operatora systemu Warmate. Oprogramowanie sterujące, od podstaw opracowane przez Grupe WB, bazuje na Linuksie.
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)

Amunicja krążąca jest stosunkowo nowym środkiem bojowym, który poszerza możliwości walczących oddziałów. Warmate’y mogą działać w roju do dziesięciu maszyn i oczekiwać nad polem walki na wezwanie od pododdziału na ziemi, który wykryje odpowiedni cel. Amunicja tego typu nie jest przeznaczona do zwalczania celów opancerzonych, na przykład czołgów, ale celów lekkich: stanowisk dowodzenia, stanowisk bojowych, systemów łączności czy elementów zaplecza logistycznego.

Po wykryciu celu można go zaatakować, przekazując koordynaty na stanowisko kierowania Warmate’ami albo też żołnierz w polu dysponujący odpowiednim sprzętem (konsolą operatorską lub U-GATE – przypominającym lornetkę systemem wykorzystującym rozszerzoną świadomość sytuacyjną) sam może przejąć kontrolę nad jednym lub kilkoma sztukami i wykonać precyzyjny atak. Dla trudniejszego wykrycia w ostatniej fazie ataku silnik jest wyłączony i Warmate porusza się bezgłośnie, minimalizując czas na jego wykrycie.

Warmate’em można sterować manualnie z użyciem kontrolera przypominającego pad od konsoli do gier.
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)

Do treningów jest wykorzystywana szkolna wersja systemu. Z zewnątrz wyróżnia się przede wszystkim niebieskim malowaniem. Dużą, a niewidoczną na pierwszy rzut oka różnicą w stosunku do wersji bojowej, jest grubszy wzmocniony kadłub, lepiej znoszący częstsze lądowania, które dodatkowo w rękach dopiero uczących się operatorów mogą być twarde. Ponadto, aby nie doszło do pomyłki, do systemu szkolnego fizycznie nie da się zainstalować głowicy bojowej. W przyszłości głównym celem jest przygotowanie kadry instruktorskiej.

– Celem tego szkolenia jest przygotowanie operatorów zestawów amunicji krążącej Warmate. Trwa ono trzy tygodnie – tłumaczył komendant szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej pułkownik Edward Chyła. – Tyle czasu potrzebujemy na przygotowanie operatora do realizacji podstawowych zadań. Szkolenie ma na celu opanowanie wiedzy z zakresu budowy i eksploatacji Warmate’a oraz pracy bojowej na tym sprzęcie, a także elementów taktycznych integrujących wcześniej zdobytą wiedzę w formie realizacji całościowych zadań.

Antena nadawczo-odbiorcza jest połączona z konsolą sterowania przewodem.
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)

O roli dronów rozpoznawczych, ale i potrzebie używania wyspecjalizowanych konstrukcji zaprojektowanych od początku z myślą o zastosowaniach wojskowych, świadczą dane z Ukrainy. Z braku innego wyposażenia Ukraińcy masowo wykorzystują tanie cywilne drony, które można kupić w sklepach specjalistycznych czy zwykłych marketach. Według informacji podanych w czasie szkolenia Ukraińcy tracą każdego tygodnia około 600 takich dronów.



– To już drugi tydzień naszego szkolenia – opowiadał jeden z uczestników. – Do tej pory przećwiczyliśmy już całą procedurę. Pierwszy tydzień uczyliśmy się teorii procedury przedstartowej, przygotowania sprzętu i wszystkiego, co z tym związane. W drugim tygodniu rozpoczęło się szkolenie startów i sterowania, a pod koniec drugiego tygodnia zaczęliśmy ćwiczyć ataki. Ćwiczenie daje wgląd w to, ile na współczesnym polu walki znaczą drony, co można z nich zobaczyć, co można dzięki nim zniszczyć.

Przeniesienie Warmate’a na stanowisko startowe.
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)

Na marginesie szkolenia udało się zamienić kilka słów z przedstawicielem Grupy WB na temat krążących po internecie zdjęć irańskiej kopii Warmate’a. Sprawa została skwitowana słowami, że kopiowanie jest najwyższą formą uznania, ale w zasadzie trudno cokolwiek więcej o tym powiedzieć. Irańskie urządzenie z wyglądu przypomina pierwszą generację Warmate’a, ale jak podkreślił przedstawiciel producenta, skopiowanie lub zaprojektowanie identycznego kadłuba to najprostsza rzecz – liczy się wnętrze, a nie wydaje się, by Irańczycy dysponowali odpowiednimi technologiami do jego skopiowania. Pytanie, skąd Irańczycy mogli zdobyć Warmate’a, również pozostaje bez odpowiedzi. Grupa WB sprzedaje te systemy tylko wybranym państwom (i nie ma wśród nich Iranu), ale później nie komentuje ich wykorzystania przez poszczególnych użytkowników. Przykładowo nie udało się nawet uzyskać komentarza na temat sukcesów Warmate’ów w Ukrainie.

Przeczytaj też: Pocisk 358. Irańska przeciwlotnicza amunicja krążąca

Maciej Hypś, Konflikty.pl