konflikty
Strona głównaHistoriaMilitariaRecenzjeAktualnościWideoTapetyTestyForum
Strona Główna » Teksty źródłowe » Średniowiecze

Akt lokacji Krakowa


Podziel się z innymi:

Weź udział w dyskusji

   Zobacz całą galerię (1)

Bolesław Wstydliwy
Bolesław Wstydliwy

   Zobacz całą galerię (1)
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego amen. Dokumentami, świadkami, sławą i widocznym znakiem czynu godzi się umocnić dzieła zasługujące na życzliwość, aby ciemnością. zapomnienia lub przeinaczeniem nie zostały zniweczone. Skoro przeto zgromadzenie ludzi, które jest i nazywa się naturalnym, czyni na ziemi sprawiedliwość, sama sprawiedliwość wszystkim jest tak mila, jak i to zgromadzenie.
Zamierzając przeto założyć miasto w Krakowie i zgromadzić tu ludzi z rożnych stron świata, wpajamy mocno w uszy każdemu z osobna, tak współczesnym, jak i przyszłym, ze my Bolesław z bożej laski książę Krakowa i Sandomierza, razem z dostojna matką naszą Grzymislawą, i szlachetna małżonką nasza Kunegundą, miasto to zakładamy na tym samym prawie, na jakim założone zostało miasto Wrocław, tak aby nie to co tam się dzieje, lecz co według prawa i wzoru miasta Magdeburga dziać się powinno, było zmienione, aby jeśli kiedyś byłaby co do tego jakaś wątpliwość, do pisanego prawa wątpiący się odwoływali.

Po pierwsze więc pragniemy, aby to stanowczo przestrzegane było i obiecujemy w sposób nienaruszony przestrzegać wójtom naszym Gedkowi zwanemu Stilvoyt, Jakubowi niegdyś sędziemu w Nysie i Dytmarowi zwanemu Wolk, którzy przed nami osobiście stanęli, ze żaden z mieszczan, mieszkający w tym mieście, nie będzie nam uiszczać jakiegokolwiek czynszu, ani nie powinien składać nam lub dokonywać jakiejkolwiek opłaty w ciągu sześciu lat od osób lub miejsc swoich lub należących do tego miasta, jak tyko z bud gdzie sprzedaje się sukno i z bud przekupniów, które pospolicie nazywają się cram, od których to, skoro je naszym kosztem i wysiłkiem wybudujemy – ponieważ to im obiecaliśmy – pięć części czynszu z nich wpłynie do nas, nas wyżej wymienieni wójtowie będą. dziedzicznie pobierać z nich szósta cześć; to jednak nie z mocy prawa, ale z naszej szczególnej łaski. Gdy zaś upłynie wspomnianych sześć lat, z każdej działki powinni nam płacić pół łuta srebra wagi niemieckiej zwyczajowej, jaka będzie obowiązywać w momencie płacenia.

Co do pomieszczeń rzeźników, piekarzy i szewców, to dajemy wyżej wspomnianym wójtom prawo i swobodę zatrzymywania ich dla siebie lub nadawania wieczyście według swojej woli komuś innemu tak, że posiadacze tych pomieszczeń mają być na wieki zwolnieni od wszelkiego czynszu. Gdy zaś upłyną lata wolnizny, wójtowie otrzymają w tym mieście wieczyście i swobodnie co szóste dworzyszcze; to jednak mają posiadać nie z mocy prawa, lecz ze szczególnej naszej łaski. Podobnie będą posiadać swobodnie i prawem dziedzicznym inne dworzyszcze za miastem, gdzie będzie się dokonywać uboju bydła. Przyzwalamy także i obiecujemy stanowczo przestrzegać, że wyżej wspomniani wójtowie swobodnie po wieczne czasy będą przewozili swoje towary i sami będą przechodzili przez cale nasze władztwo i księstwo bez jakiegokolwiek poboru opłaty i cła; inni zaś mieszkańcy tego miasta niech się cieszą taka wolnością przez lat dziesięć.

Obiecujemy także tym wójtom i wszystkim mieszczanom, ze nie ustanowimy nad nimi żadnego wójta, ani specjalnego ani generalnego, lecz gdyby wyniknęła jakąś sprawa, która wymagałaby rozstrzygnięcia wyższego sadu, wówczas albo osobiście będziemy w niej uczestniczyć, albo wyślemy kogoś z naszej strony tyko dla zakończenia tej jednej sprawy. Aby mieli tereny pod orkę, na pastwiska i inne potrzeby, chcemy i nadajemy temu miastu prawem dziedzicznym wieś, którą pospolicie nazywa się Rybitwy z wszystkimi jej przynależnościami, z wyjątkiem jedynie jezior, następnie z całym terytorium, które znajduje się miedzy miastem i rzeka Prądnik poprzez bagno od wyżej wspomnianej wsi Rybitwy aż do wsi zwanej Krowodrza tak, ze winna zawierać się tu i sama wieś Krowodrza wraz z jej przynależnościami, przy zachowaniu jednak prawa biskupiego tak co do ziemi i młynów, jak tez wyżej wymienionej rzeki. Na tej też rzece nadajemy wójtom lub tym, którym oni przekażą, dwa nasze młyny oraz trzeci, który należał niegdyś do braci z Miechowa i czwarty, który byt zakonników z Jędrzejowa, a jeśliby mogli zbudować na tej rzece większa ilość młynów, wszakże bez szkody i krzywdy innych, dajemy im prawem dziedzicznym te władze tak, że od każdego koła, już istniejących i przyszłych młynów, są obowiązani nam płacić rocznie wiardunek srebra obecnie używanego. Nadajemy także miastu prawo korzystania z rzeki Wisty po obu jej brzegach od granic Zwierzyńca aż do granic klasztoru w Mogile tak, że każdy może w niej swobodnie łowić ryby a wyżej wymienieni wójtowie mogą swobodnie zbudować trzy młyny, posiadać je prawem dziedzicznym bez jakiejkolwiek opłaty, z tym mianowicie wyjątkiem, że są zobowiązani mieć zboże na potrzeby naszego spożycia, gdy będziemy w mieście lub do trzech mili koło niego. Jeśli zaś ktoś na tym odcinku rzeki chciałby zbudować więcej młynów, może to uczynić za zgodą i wolą wójtów, tak jednak, aby obowiązany był płacić rocznie od każdego koła pół grzywny użytkowego srebra. Przytaczamy wieczyście na powszechny użytek tego miasta cały las, który pospolicie nazywa się Chwacymech (Facimiech) położony w wyższej części Wisły.

Nadajemy także wspomnianym wójtom prawem dziedzicznego posiadania 30 łanów frankońskich wolnych od wszelkiej opłaty i posługi, od wszelkiego prawa książęcego i jakiegokolwiek czynszu. Ponieważ według prawa pożywający powinien stawać przed sądem właściwym dla pozwanego, zarządzamy i chcemy, aby jeśli zdarzy się jakiemuś mieszczaninowi tegoż miasta oskarżyć Polaka diecezji krakowskiej, będzie dochodził swego prawa przed sędzią polskim i przeciwnie, jeśli Polak pociągnie mieszczanina do rozprawy, wójtowie ogłoszą w tej sprawie i wyrok, i rozstrzygną spór. Obiecali nam ci wójtowie, ze nie uczynią swoim współmieszczaninem żadnego przypisańca naszego, Kościoła lub czyjegokolwiek, a także wolnego Polaka, który aż dotąd mieszkał na wsi, aby nie wyludniały się wiejskie folwarki nasze, biskupie, kanoników lub innych. Pozwalamy również wieczyście tymże wójtom i wszystkim mieszkańcom miasta, tak obecnym jak i przyszłym i ich dziedzicom, aby także po upływie wolnizny żaden z nich nie udawał się ani nie wysyłał kogo innego do walki z kimkolwiek lub do stawienia oporu komukolwiek poza naszym księstwem krakowskim w jego granicach, jakie obecnie posiadamy lub później — gdy Bóg pozwoli — posiądziemy.

Chcemy także i ten postawiony miastu warunek ogłaszamy, ze mincerze, jacybykolwiek byli, maja wieczyście, w całości i bez żadnego umniejszania płacić dziesięcinę z mennicy panu Prandocie biskupowi krakowskiemu i jego następcom, na rzecz Kościoła krakowskiego, bez żadnego utrudnienia i bez napominania z naszej strony, tak, że jeśli ktoś przeszkadzałby tej zapłacie lub ją opóźniał, biskup może go przymusić karą kościelną, stosownie do terminów płacenia nam i naszym dziedzicom dziesięciny.

To wszystko razem i pojedynczo przyrzekliśmy, przekazaliśmy i nadaliśmy wieczyście wójtom i ich dziedzicom, a także miastu i mieszczanom oraz ich następcom, aby było na wieki niezłomnie przestrzegane przez nas i naszych spadkobierców. Żadnemu w ogóle człowiekowi nie wolno się przeciwstawić lub z bezczelna, zuchwałością ten dokument naszego zezwolenia, nadania i przyrzeczenia złamać, jeżeli zaś ktoś ośmieliłby się go naruszyć, niech wie, że podpadnie pod gniew Boga Wszechmogącego, Świętych męczenników: Stanisława i Wojciecha, a także i nasz. Aby to wszystko otrzymało wieczysta, moc, nakazaliśmy niniejszym zawieszenie pieczęci naszej i czcigodnego ojca naszego wspomnianego już Prandoty z bożej łaski biskupa krakowskiego i kapituły tegoż Kościoła oraz pieczecie naszych baronów: komesa Adama kasztelana krakowskiego, a także Mikołaja wojewody krakowskiego. Działo się roku Wcielenia Pańskiego 1257 w nony czerwca [5 VI] na wiecu koło wsi, która pospolicie nazywa się Kopernia, w obecności: czcigodnego w Chrystusie ojca naszego wspomnianego Prandoty biskupa krakowskiego i wyżej wymienionego Adama kasztelana krakowskiego, Pełki kanclerza naszego/ wymienionego komesa Mikołaja wojewody krakowskiego, komesa Jana sędziego sandomierskiego, komesa Mikołaja sędziego krakowskiego, komesa Warsza stolnika sandomierskiego, Lassoty prepozyta skalbmierskiego, Twardosława podkanclerzego naszego dworu.

(5 czerwca 1257, Bolesław Wstydliwy)




Data dodania: 06.09.2008 · Data modyfikacji: 06.09.2008· Liczba wyświetleń: 3143

Autor:

Tekst źródłowy

Liczba artykułów autora: 204

Skomentuj artykuł i dołącz do dyskusji!



Zobacz inne artykuły w tej kategorii

Wagabunda  Bernard Cornwell Fragmenty"Wagabunda" - Bernard Cornwell. Fragmenty
Tekst źródłowy 
Bulla Innocentego VIII  Summis desiderantes affectibusBulla Innocentego VIII - Summis desiderantes affectibus
Tekst źródłowy 
Bulla Bonifacego VIII  Unam SanctamBulla Bonifacego VIII - Unam Sanctam
Tekst źródłowy 
Kumagai Droga wojownika  Donald Richie Fragmenty"Kumagai. Droga wojownika" - Donald Richie. Fragmenty
Tekst źródłowy 

Portal historyczno-militarny Konflikty.pl pragnie szerzyć wiedzę o historii Polski i świata, ze szczególnym uwzględnieniem najintensywniejszego i najstraszniejszego z jej przejawów: historii wojen oraz narzędzi używanych do ich prowadzenia. Publikujemy teksty zarówno uznanych badaczy ze stopniami naukowymi, jak i doświadczonych pasjonatów, niemniej jednak na pierwszym miejscu niezmiennie stawiamy jakość.

Zobacz nasze profile:
       
Portal historyczno-militarny Konflikty.pl zarejestrowano w międzynarodowym systemie informacji o wydawnictwach ciągłych i oznaczono symbolem: ISSN 2082-7903.