23 marca japońskie Morskie Siły Samoobrony (Kaijō Jieitai) przeszły największą reorganizację w swojej dotychczasowej historii. Zredukowano liczbę dużych związków nawodnych, wzmocniono siły desantowe, powołano jednostkę odpowiedzialną za działania rozpoznawcze. Reorganizacja ma pozwolić na efektywniejsze wykorzystanie zasobów, aczkolwiek nie ma mowy o osiąganiu lepszych rezultatów mniejszą liczbą okrętów. Wszystko pod szyldem konsolidacji sił i integracji dowodzenia w obliczu chińskiej ekspansji.
Gdy w roku 1954 powstały Morskie Sił Samoobrony, nie było zgody, jaki kształt mają przybrać. Czy ma być to formacja, której głównym zadaniem będzie ochrona morskich szlaków żeglugowych, prowadzona na pełnym morzu obrona Japonii przed inwazją czy może obrona wybrzeża w niezbędnym minimalnym zakresie. Dowodzący Kaijō Jieitai oficerowie, weterani Cesarskiej Marynarki Wojennej, stawiali na ochronę żeglugi. Było to pokłosiem doświadczeń drugiej wojny światowej, gdy amerykańskie okręty podwodne dokonały prawdziwej rzezi japońskiej floty handlowej i przerwały dostawy ropy naftowej i strategicznych surowców z Azji Południowo-Wschodniej.
Admirałowie mieli wsparcie amerykańskiego sojusznika. Dla Pentagonu skierowanie japońskich sił do działań eskortowych umożliwiało US Navy koncentrację na działaniach ofensywnych wzdłuż wybrzeża Azji. W latach 1961–1971 powstały cztery Flotylle Eskortowe, bazujące odpowiednio w Yokosuce, Sasebo, Maizuru i Kure.
海上自衛隊は、統合運用体制の下、迅速性とより多くの活動量を求められる部隊運用を持続的に遂行可能な体制を構築するため、新たに「水上艦隊」を発足させました。
国民の皆様の期待に応えられるよう、「水上艦隊」は一丸となって任務に邁進します。#水上艦隊 #護衛艦隊 pic.twitter.com/Gi6UltyLu1— 海上自衛隊 護衛艦隊【公式】 (@JMSDF_SUF) March 23, 2026
Z czasem wykształcił się modelowy skład Flotylli Eskortowej, który w ostatnich latach wyglądał tak: niszczyciel śmigłowcowy (a raczej śmigłowcowiec/lotniskowiec lekki), dwa niszczyciele z systemem Aegis i pięć mniejszych niszczycieli. Ich uzupełnieniem i wsparciem były cztery Dywizjony Eskortowe, złożone z niszczycieli eskortowych (fregat).
Wraz z rozbudową chińskiej marynarki wojennej i jej coraz śmielszym zapuszczaniem się w głąb Pacyfiku ten model przestał wystarczać. Zespoły złożone z ośmiu okrętów, z których część była w remontach lub prowadziła szkolenia, okazały się zbyt słabe do wypełniania wszystkich stawianych przed nimi zadań. Kaijō Jieitai postanowiło odpowiedzieć na te wyzwania gruntowną reorganizacją sił nawodnych.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Cztery Flotylle Eskortowe zostały zastąpione przez trzy Zespoły Walki Nawodnej. Jednostki te składają się z trzech eskadr, liczących łącznie 12–13 okrętów, w tym jeden śmigłowcowiec/lotniskowiec lekki, dwa–cztery niszczyciele z systemem Aegis i mniejsze niszczyciele. Zespoły bazują w Yokosuce, Maizuru i Kure. Z dniem powstania uruchomiły też strony internetowe i konta w mediach społecznościowych. Redukcja liczby flotylli oddała do dyspozycji dowódców więcej okrętów, ta koncentracja sił ma zapewnić skuteczniejsze wykonywanie powierzonych zadań.

Brytyjski zbiornikowiec RFA Tidespring (A136) uzupełniający zapasy japońskiemu niszczycielowi Setogiri (DD‑156) typu Asagiri.
(海上自衛隊)
Krytycy nowej struktury obawiają się, że mniejsza liczba zespołów może osłabić rezerwę operacyjną, a to z kolei może zagrozić zdolności do utrzymania działań w przypadku długotrwałych lub równoczesnych sytuacji kryzysowych. Pojawiają się też obawy o niejasne rozgraniczenie kompetencji.
Szef sztabu Morskich Sił Samoobrony admirał Akira Saitō odrzuca te zarzuty. Jego zdaniem rezerwy nie należy oceniać wyłącznie na podstawie liczby jednostek dowodzenia, natomiast kluczowym aspektem reformy jest zwiększoną „gęstość sił” i bardziej elastyczne ich użycie. Warto też zwrócić uwagę, że Flotylle Eskortowe były jednostkami półautonomicznymi, a nowa struktura ma zapewnić lepszą koordynację między jednostkami floty.
Do tego Zespoły Walki Nawodnej nie będą musiały delegować okrętów do obserwacji chińskich jednostek na Morzu Wschodniochińskim i Pacyfiku. Zadanie to, wraz z innymi misjami związanymi z szeroko rozumianym bezpieczeństwem morskim, powierzono bazującej w Sasebo Grupie Patrolowo-Obronnej. W jej skład wchodzą fregaty typu Mogami i starsze niszczyciele eskortowe typu Abukuma.
第1水上戦群は未発表だけど、2群3群の発表から考えるとこうなりそう。
定係変更ははまぎりの1隻だけのよう。
(艦番号が誤っていたので修正) pic.twitter.com/v3juU6et06— 麻陳豆腐 (@WT250E) March 23, 2026
Uważny Czytelnik zapewne zaczął już się zastanawiać gdzie zgubił się czwarty z japońskich niszczycieli śmigłowcowych. Ise został flagowym okrętem kolejnego nowego zgrupowania – Grupy Desantowo-Minowej. Wojna minowa od samego początku była drugim obok działań eskortowych priorytetem Kaijō Jieitai, aczkolwiek rozbudowa zdolności na tym polu ruszyła dopiero w latach 70.
Na pozór połączenie okrętów desantowych i trałowców wydaje się dziwnym pomysłem. Trzeba jednak pamiętać o rozważanych przez Japończyków scenariuszach ewentualnego konfliktu z Chinami. Wojna minowa odgrywa istotną rolę w planach wszystkich stron. Niezależenie od tego, czy na położone w pobliżu Tajwanu japońskie wyspy trzeba będzie dowozić zaopatrzenie, czy też wysadzać desant, ktoś będzie musiał torować drogę transportowcom.
Grupy Desantowo-Minowa ma ściśle współpracować z Lądowymi Siłami Samoobrony. Im bowiem podporządkowana jest nazywana japońską piechotą morską brygada Suiriku kidō-dan, co można przetłumaczyć na polski jako Amfibijne Siły Szybkiego Reagowania (oficjalna nazwa anglojęzyczna to Amphibious Rapid Deployment Brigade – ARDB). Jakby tego było mało, na potrzeby jednostki zamówiono okręty desantowe, które zostaną przydzielone siłom lądowym.
and_JS_Izumo(DDH-183)-640x360.jpg)
Fregata Noshiro (FFM 3) typu Mogami wraz z lotniskowcem lekkim Izumo (DDH 183) w 2024 roku.
(Kaijō Jieitai)
Jak zwraca uwagę dziennikarz Kosuke Takahashi, jeżeli reorganizacja sił nawodnych oznacza strukturalną konsolidację, to zmiany w zakresie rozpoznania i wywiadu są przykładem doktrynalnej ewolucji. Z dniem 23 marca swoją działalność rozpoczęła Dowództwo Walki Informacyjnej z siedzibą w Ichigayi.
Nazwa jest nieco myląca. Zakres odpowiedzialności jednostki wykracza daleko poza operacje kognitywne. Nowe dowództwo połączy dotychczas funkcjonujące oddzielnie: Dowództwo Wywiadu Operacyjnego Floty, Dowództwo Oceanograficznego Wsparcia ZOP, Dowództwem Ochrony Cyberprzestrzeni i podległe dowództwom dystryktów morskich centrów bezpieczeństwa.
Pod jednym szyldem znajdą się zatem dotychczas rozproszone działania z zakresu zdobywania informacji wywiadowczych, oceanografii, cyberbezpieczeństwa, łączności i walki radioelektronicznej. Dowództwo Walki Informacyjnej ma odgrywać rolę analitycznego i operacyjnego centrum Kaijō Jieitai, odpowiedzialnego za szerszą integrację systemów C4ISR i ich sprawną dystrybucję do jednostek.
第4護衛隊群は3月22日をもって、1971年2月1日から55年の歴史を閉じます。
23日から『第2水上戦群』として、「かが」を旗艦とし、新たに活動してまいります。引き続き、第2水上戦群X @JMSDF_WG2をフォローお願い申し上げます。
第2水上戦群ホームページアドレス↓https://t.co/PwQ8pi803b pic.twitter.com/14Fw4sq3eb
— 海上自衛隊 第4護衛隊群 (@JMSDF_4EL_HQ) March 22, 2026
Jeszcze w lutym admirał Saitō wskazywał na konieczność utworzenia zunifikowanego w celu zapewniania spójnych i zrównoważonych operacji, a także uporaniu się z organizacyjną fragmentacją. Kolejny punkt to rosnąca potrzeba integracji międzydomenowej. Finalnym argumentem był brak po japońskiej stronie odpowiednika struktur znanych już z US Navy, co utrudniało dwustronną współpracę. Dodajmy jeszcze, że po okresie eksperymentów organizacyjnych Siły Wsparcia Informacyjnego powołały też Chiny.
Nie tylko flota
23 marca oznacza wprowadzenie zmian organizacyjnych także w Lądowych i Powietrznych Siłach Samoobrony, aczkolwiek ich zakres nie jest tak duży jak w Kaijō Jieitai. W przypadku lotnictwa poważniejsza reorganizacja może nadejść w przyszłym roku. Opublikowana w 2022 roku strategia bezpieczeństwa narodowego zapowiedziała przekształcenie Powietrznych Sił Samoobrony (Kōkū Jieitai) w Powietrzno-Kosmiczne Siły Samoobrony (Kōkū Uchū Jieitai). Teraz wiadomo, że zmiana nazwy i, co za tym, idzie zapewne zmiany reorganizacyjne nastąpi w roku 2027. Kosmiczne ambicje Jietai okazały się trudne w realizacji. W roku 2022 zapowiadano podniesienie powołanej w roku 2020 grupy operacji kosmicznych do rangi dowództwa operacji kosmicznych. Na razie grupa została rozbudowana z dniem 23 marca do skrzydła. Jego personel zwiększył się 310 do 670 osób.
Poważniejsze zmiany dotkną Lądowych Sił Samoobrony (Rikujō Jieitai). Ogłosił je 17 marca szef sztabu, generał Masayoshi Arai. 23 marca działalność rozpoczęła Jednostka Operacji Informacyjnych. Biorąc pod uwagę znaczenie, jakie Chiny i Rosja przykładają do wojny kognitywnej i podejmowane przez Pekin próby zakrojonych na szeroką skalę operacji dezinformacyjnych wymierzonych w japońskie społeczeństwo, powołanie takiej formacji jest konieczne.
#陸上総隊は、3月23日、朝霞駐屯地において #情報作戦隊 の編成完結式を実施しました。
この部隊は、自ら有利な安全保障環境の構築を図る『 #情報戦 』の重要性が高まる中、陸上自衛隊として一貫して情報戦に対応するために編成された部隊です。#陸上自衛隊
GCC (Ground Component Command)… pic.twitter.com/WsDXr6j0J7— 陸上総隊司令部 (@jgsdf_gcc_pao) March 24, 2026
Zadaniem jednostki będzie analiza dezinformacji, skoordynowana odpowiedź na nią i ochrona przed nią wojskowych procesów decyzyjnych. Jako że najlepszą obroną jest atak, Jednostka Operacji Informacyjnych będzie także prowadzić strategiczne operacje wpływu wspierające realizację celów wyznaczonych w strategii obrony narodowej.
Na tym nie koniec, chociaż zmiany podejścia do działań w cyberprzestrzeni dotyczą całych Sił Samoobrony i polityki bezpieczeństwa. Na konferencji prasowej 24 marca, główny sekretarz gabinetu (z grubsza odpowiednik szefa kancelarii premiera) Minoru Kihara zapowiedział, że w obliczu „najbardziej skomplikowanej sytuacji bezpieczeństwa od czasów drugiej wojny światowej” rząd podjął decyzję o przejściu do aktywnej obrony w cyberprzestrzeni.
Od 1 października tego roku w przypadku ataku hakerskiego Jieitai i organy bezpieczeństwa będą mogły namierzać i atakować serwery, z których działali hakerzy. To odpowiedź na coraz częstsze i groźniejsze w skutkach ataki na serwery i sieci japońskich korporacji. To poważny krok naprzód, chociaż budzący kontrowersje prawne. Z drugiej strony należy pamiętać, ze do tej pory kwestie ochrony kontrwywiadowczej i cyberbezpieczeństwa leżały w Japonii odłogiem i teraz trzeba szybko nadrabiać zaległości.
Wracając do Rikujō Jieitai: całkowitej reorganizacji ma ulec ich system logistyczny. Konieczna jest tutaj mała dygresja historyczno-polityczna. Od samego początku Lądowe Siły Samoobrony regularnie podejrzewano, że wzorem Cesarskich Wojsk Lądowych mogą próbować przejąć władzę w kraju.

Defilada podczas uroczystości ustanowienia Jieitai w 1954 roku.
(domena publiczna via Wikimedia Commons)
W przeciwieństwie do Powietrznych i Morskich Sił Samoobrony nie otrzymały naczelnego dowództwa. Aż do roku 2018 (sic!) nie istniało naczelne dowództwo sił lądowych, a najwyższym szczeblem dowodzenia Rikujō Jieitai było pięć samodzielnych armii odpowiadających za obronę poszczególnych części kraju. Nieufność szła jeszcze dalej. Dopiero w ubiegłym roku działalność rozpoczęło Połączone Dowództwo Operacyjne Sił Samoobrony (JJOC) odpowiedzialne za planowanie i prowadzenie działań operacyjnych wszystkich rodzajów wojsk.
Integracja między poszczególnymi armiami stała na bardzo niskim poziomie. Z jednej strony skutecznie eliminowało to możliwość wojskowego zamachu stanu, z drugiej stawiało zdolność Jieitai do obrony kraju pod dużym znakiem zapytania, na dobrą sprawę każda z armii miała walczyć niezależnie. To samo dotyczyło logistyki, każda armia miała swoje struktury. Teraz to się zmienia. Istniejące dotychczas Szkoły Uzbrojenia, Kwatermistrzostwa i Transportu połączono w jedną Szkołę Wsparcia Logistycznego. Tym sposobem usprawniony ma zostać cały proces kształcenia i szkolenia, który obejmie szkolenia międzyfunkcyjne, a także rozwój doktryny na polu logistyki.
Istniejące dotychczas dowództwa kontroli zaopatrzenia zostaną połączone w jedno dowództwo zaopatrzenia. Podległe wcześniej poszczególnym armiom składy staną się wreszcie częścią scentralizowanego systemu. Rikujō Jieitai chcą tą drogą usprawnić system logistyczny, uczynić go bardziej elastycznym i przyspieszyć jego reakcje na wypadek konfliktu. Reforma logistyki to jeden z wniosków jaki Japończycy wysnuli z obserwacji współczesnych konfliktów, sprawny dowóz zaopatrzenia niezależnie od warunków to kluczowy czynnik decydujący o powodzeniu operacji.