Wpisy w kategorii Na lądzie


Na lądzie

Pomoc drogowa w barwach Feldgrau, czyli mali przyjaciele Panzerwaffe

Pasjonaci zajmujący się działaniami wojsk pancernych w drugiej wojnie światowej na ogół skupiają się na maszynach, które rozstrzygały los wielu bitew – czołgach. Niewielu natomiast pamięta o wozach, bez których żadne natarcie pancerne nie mogłoby dojść do skutku. Są to pojazdy trzymające się zazwyczaj na uboczu, nie prezentujące się okazale, ale każdy członek załogi uszkodzonego czołgu niecierpliwie wypatruje ich sylwetki.

Czytaj dalej 0 Komentarzy
wykorzystanie karabinów przeciwpancernych
Na lądzie

Alternatywne wykorzystanie karabinów przeciwpancernych w trakcie i po II wojnie światowej

Działaniom piechoty w pierwszej połowie drugiej wojny światowej często towarzyszył huk różnego rodzaju lekkich lufowych broni przeciwpancernych, przenoszonych i obsługiwanych przez żołnierzy piechoty. Według przedwojennych założeń przyjętych w wielu armiach to na nich miał spoczywać główny ciężar osłony piechoty przed siłami pancernymi przeciwnika. Jednak już po roku wojny okazało się, że większość z nich jako broń przeciwczołgowa jest właściwie bezużyteczna. Konstruktorzy głowili się nad stworzeniem nowych broni, a żołnierze szukali nowych zastosowań do znajdujących się w ich rękach Panzerbüchse, Boysów i innych podobnych konstrukcji.

Czytaj dalej 1 Komentarz
Na lądzie

AGM-114 Hellfire, Spike-ER, BGM-71 TOW, 9M133 Kornet. Przeciwpancerne pociski kierowane

W chwili, gdy podczas II wojny światowej zadebiutowała przenośna broń przeciwpancerna, piechota stała się zdolna walczyć z czołgami. Po 1945 roku rozwój typu broni przeciwpancernej przebiegał dwutorowo – rozwijano i ulepszano lekkie granatniki przeciwpancerne, dla których wzór stanowił niemiecki panzerfaust, ale projektowano także inną odmianę przenośnej broni przeciwpancernej: pociski kierowane (w skrócie ppk).

Czytaj dalej 1 Komentarz
Me 262 Schwalbe Ba 349 Natter He 162
Na lądzie

Wunderwaffe – „cudowna” broń III Rzeszy. Część 1

Każda z osób interesujących się historią II wojny światowej prędzej czy później natrafi na pojęcie Wunderwaffe, czyli „cudownej broni”. O ile przetłumaczenie tego terminu jest banalnie łatwe, to określenie treści, jaka się za nim kryje, już nie. Jasny jest cel tworzenia konkretnych konstrukcji, a także przyczyny ich sukcesu lub porażki, jednak ich zaliczenie do grupy „cudownych” jest nad wyraz uznaniowe.

Czytaj dalej 0 Komentarzy