Paryski Air Show – Salon du Bourget – na żywo w Internecie
Flightglobal.com i przedsiębiorstwo FLIR Systems poinformowały o planach udostępnienia w internecie transmisji na żywo z tegorocznego, 49. Międzynarodowego Salonu Lotniczego w Paryżu.
Flightglobal.com i przedsiębiorstwo FLIR Systems poinformowały o planach udostępnienia w internecie transmisji na żywo z tegorocznego, 49. Międzynarodowego Salonu Lotniczego w Paryżu.
W 2010 roku francuskie firmy wyeksportowały uzbrojenie za łączną kwotę 4,7 miliarda euro, powiedział rzecznik ministerstwa obrony Laurent Teisseire. Podkreślono, że w kategorii niewielkich przetargów o wartości 100-200 milionów euro zanotowano wzrost sukcesów francuskich firm.
Normandia. W chwili obecnej cicha i spokojna kraina, kiedyś miejsce największego desantu w historii. Dla miłośników historii i militariów miejsce wymarzone na letnie wakacje. Od kiedy zacząłem interesować się historią zawsze chciałem ją odwiedzić. W końcu udało mi się to zrealizować w roku 2007.
Wyczerpana armia, zmagająca się z chorobami i brakami żywności, potrzebowała sukcesu dla podniesienia morale. Miało nim być zdobycie twierdzy gdańskiej. Zadanie to przypadło dwóm korpusom – w skład których weszły też oddziały polskie – dowodzonym przez marszałków François Josepha Lefebvre’a i Jeana Lannes’a. Ale żeby zająć Gdańsk, najpierw trzeba było oczyścić z wojsk pruskich lewy brzeg Wisły i zdobyć położony 30 kilometrów na południe Tczew.
Francuskie Naczelne Przedstawicielstwo ds. Uzbrojenia (Direction Générale de l’Armement, DGA) zamówiło w belgijskiej firmie FN Herstal 10881 sztuk karabinu maszynowego MAG 58 kalibru 7,62 mm.
Desant morski to jedna z najtrudniejszych operacji przeprowadzanych podczas wojny. Atakujący są doskonale widoczni na powierzchni morza, a żołnierze muszą docierać na brzeg stłoczeni w pojazdach desantowych. Obrońca z kolei dysponuje przewagą terenu i kamuflażu. Zadanie nacierającego jest jeszcze cięższe, jeśli atakowany spodziewa się napaści i ma dość czasu na przygotowania. Mimo to, w pewnych okolicznościach dowódcy podejmują to wielkie ryzyko w nadziei na decydujący sukces. Tak stało się 6 czerwca 1944 roku w Normandii.
Każda wojna pociąga za sobą śmierć i tragedię nie tylko żołnierzy, ale głównie ludności cywilnej, która często nie wie za co cierpi. Poczynając od kampanii Ramzesa II w Syrii, poprzez podbój Galii przez Gajusza Juliusza Cezara kiedy to z trzech milionów ludności zostały niespełna dwa, po święte krucjaty, wojny religijne epoki nowożytnej, okres napoleoński, w końcu wojny industrialne i dwie straszne wojny XX wieku – właśnie zwykła ludność cierpiała najbardziej.
Oran ze swą blisko dwustutysięczną populacją był jednym z najważniejszych i najnowocześniejszych portów w zachodniej części Morza Śródziemnego, a zarazem drugim co do ważności ośrodkiem miejskim w Algierii. Nic więc dziwnego, że jego opanowanie uznano za jeden z priorytetowych celów operacji „Torch”. Zadanie to powierzono amerykańskiemu II Korpusowi dowodzonemu przez generała Lloyda Fredendalla. Ich przeciwnikiem miała być francuska Dywizja Orańska licząca około 9 tysięcy żołnierzy.
Operacja „Torch” stanowiła pod wieloma względami jeden z przełomowych momentów II wojny światowej. Pierwszy raz Brytyjczycy i Amerykanie przeprowadzili wspólną operację militarną na taką skalę, pierwszy raz zorganizowano tak poważną operację desantową na europejskim teatrze wojny. Działania w północno-zachodniej Afryce były też pierwszą kampanią II wojny światowej, która przyniosła zachodnim Aliantom zwycięstwo strategiczne nad wojskami „Osi”.
Zgodnie z rozkazem Hitlera uderzenie przez Ardeny miało zostać zainicjowane dwiema tajnymi operacjami – „Niwi” i „Hedderich”. Ich celem było zabezpieczenie skrzydeł forsującej Ardeny grupy pancernej „Kleist”.