Gdyby oceniać regiony pod względem ich niezwykłości, wynikającej z bogatej historii i przenikania się kultur, Sycylia bez wątpienia znalazłaby się w ścisłej europejskiej czołówce. Ta położona w centrum Morza Śródziemnego wyspa pozostawała pod panowaniem Greków, Kartagińczyków, Rzymian, Bizantyjczyków, Arabów, Normanów, Niemców, Francuzów, Hiszpanów, a ostatecznie Włochów. Każda z tych społeczności odcisnęła na niej piętno, tworząc niepowtarzalny charakter Sycylii jako swoistego łącznika między Europą, Afryką i Bliskim Wschodem.

W podróż do tej wyjątkowej krainy zabiera nas francuski historyk Jean-Yves Frétigné, wykładowca uniwersytetu w Rouen, którego książkę „Historia Sycylii. Od początków do naszych czasów” przygotował na polski rynek Państwowy Instytut Wydawniczy, w ramach kolejnej odsłony serii „ceramowskiej”. Wszystkie jej standardy, do których przyzwyczaił nas PIW, zostały oczywiście zachowane – twarda okładka, wkładki z kolorowymi ilustracjami oraz staranne tłumaczenie i rzetelną redakcję. Na tym etapie trudno znaleźć jakiekolwiek mankamenty tej publikacji.

Etna, mafia, pomarańcze, drugi sezon hitowego serialu „Biały Lotos”… Każdemu Sycylia kojarzy się z czymś innym. Jedna z ulubionych włoskich destynacji turystów ma na tyle przebogatą historię, że tygodnia wakacji nie starczyłoby na zapoznanie się choćby z najważniejszymi zabytkami. Niemile zaskoczyłby się jednak ten Czytelnik, który „Historię Sycylii” zabrałby ze sobą w podróż, licząc, że trzyma w ręku przewodnik. Mamy do czynienia z nieskomplikowanym, linearnym przedstawieniem dziejów tej wyspy, rozpisanym przez autora na 20 chronologicznie uporządkowanych rozdziałów. Począwszy od pierwszych śladów pobytu człowieka w miejscowych jaskiniach po początek XX wieku. Jeśli więc ktoś przed wyprawą na Sycylię chce się uzbroić w dość dokładną wiedzę na temat jej losów, to książka francuskiego historyka będzie jak znalazł.

Już od wstępu przez strony książki przewija się termin sicilitudine – „sycylienacji”, swego rodzaju niepewności przejawiającej się w izolowaniu się lokalnej społeczności, a której praprzyczyną ma być fakt wielokrotnego podbijania wyspy przez cudzoziemców. Trzymanie się tego terminu utrudniałoby jednak poznanie historii Sycylii, która z całą pewnością nie jest – jak przekonuje Autor – bezwładną wyspą, poddającą się obcym wpływom ze względu na swój determinizm geograficzny lub psychologiczny.

„Po usunięciu filtrów antropologicznych, literackich [ze słynnym „Lampartem” di Lampedusy na czele – dop. PZ] i geograficznych można wreszcie pisać historię Sycylii. Wielka śródziemnomorska wyspa nie ma odrębnej historii, lecz w pełni przynależy do historii wielkich cywilizacji, które ukształtowały Europę, od greckiej koine po Unię Europejską, poprzez świat rzymski, następnie bizantyński, muzułmańską ummę, feudalną Europę, Królestwo Aragonii, potem Hiszpanii, państwo Burbonów i wreszcie włoskie państwo narodowe”. W zależności od epoki Sycylia była sercem, aktywną granicą lub zaniedbanymi peryferiami, ale nigdy nie stanowiła w pełni osobnego bytu.

Jean-Yves Frétigné – Historia Sycylii. Od początków do naszych czasów. Przekład: Wanda Klenczon. PIW, 2025. Stron: 424. ISBN: 978-83-8196-885-0.

Chyba najbardziej niesamowitym czasem w dziejach Sycylii są rządy normańskiego rodu de Hauteville, których przedstawiciele, począwszy od Rogera II (1095–1154), nosili królewskie korony. Wywodzący się z drobnej północnofrancuskiej szlachty, zostali wyniesieni do władzy monarszej w ramach systemu feudalnego, ale charakteryzującego się biurokracją o arabskiej inspiracji. Najczęściej używanym wówczas językiem na Sycylii był właśnie arabski, a miejscowi muzułmanie sądzeni byli według prawa koranicznego. Dopiero za ostatniego normańskiego króla wyspy z jego kancelarii przestały wychodzić dokumenty w języku arabskim, a coraz częściej prześladowana ludność muzułmańska wolała opuścić Sycylię, która italianizowała się coraz szybciej. Był to jedyny okres w historii, kiedy Sycylia formalnie miała własnych królów i rząd.

Po tak zwanych nieszporach sycylijskich i pogromie andegaweńskich Francuzów w 1282 roku, w czasach rządów aragońskich utrwalił się obraz Sycylii jako wyspy słabo zaludnionej, poddanej dominacji szlachty, typowo rolniczej, bez szczypty „optymizmu, kreatywności, osobowości”. Wielka historia działa się gdzieś obok aż do czasu, gdy nadszedł XIX wiek wraz z wybuchem aspiracji niepodległościowych na terenie całego kontynentu. Wielowiekowa autonomia skończyła się wraz z powstaniem w 1816 roku Królestwa Obojga Sycylii ze stolicą w Neapolu, w której wyspa – mimo nazwy państwa – stała się zwykłą prowincją.

„Elity sycylijskie nie protestują, ale mają głębokie poczucie porażki i upokorzenia, które znajdzie wyraz w burzliwej historii Sycylii aż do czasu, gdy działania Garibaldiego nie uczynią jej prowincją Włoch” – wskazuje Frétigné. Zdaniem Autora dopiero od momentu zjednoczenia Włoch – a nie od zawiązania się ruchu oporu przeciwko rządom Hiszpanów – można mówić o pojawieniu się mafii, osławionej cosa nostra. „Mafia nie jest wytworem sycylijskiej kultury, ale jest zakorzeniona w glebie sycylijskiego społeczeństwa. Nie można jej sprowadzić do zwykłej przestępczości czy bandytyzmu, lecz bez nich by nie istniała. Nie zawiera się w praktyce klientelizmu, jednak gdyby nie rozwój tego zjawiska, wywołany trudną, ale realną demokratyzacją włoskiego społeczeństwa, nie nabrałaby takiego rozmachu” – uważa francuski historyk.

Tak jak to z syntezami dziejów bywa, niektóre okresy w dziejach Sycylii są potraktowane bardzo skrótowo, a inne – wręcz przeciwnie. Ta dysproporcja widoczna jest zwłaszcza w opisie najnowszych dziejów wyspy, które zajmują około jeden trzeciej objętości książki. Z drugiej strony – przestaje być to zastanawiające, gdy dowiadujemy się, że Autor specjalizuje się właśnie w tym okresie historii Półwyspu Apenińskiego.

Publikacja jest rzetelna i zasadniczo napisana poprawnie, choć — porównując ją z innymi pracami o historii miast czy regionów, często określanymi dziś mianem „biografii” — można odczuć pewien niedosyt stylistycznej swobody. Brakuje tu wyrazistszego ukazywania kluczowych procesów poprzez losy konkretnych postaci, a także szerszych odniesień do kultury, sztuki czy codziennych obyczajów. Warto pamiętać, że pierwsze wydanie ukazało się w 2009 roku, a od tego czasu sposób narracji historycznej zdążył się nieco zmienić. Mimo tych zastrzeżeń, „Historia Sycylii” pozostaje solidnym i wartościowym wprowadzeniem do dalszych, bardziej pogłębionych studiów nad dziejami wyspy.