Kryzys wywołany aktywnością transgranicznych grup terrorystycznych w Sahelu pozostaje jednym z największych wyzwań dla tamtejszych rządów, słabych i uzależnionych od wsparcia z zagranicy. W przypadku Burkina Faso junta postawiła na próbę siłowego rozwiązania problemu. Metoda ta doprowadziła do sytuacji, w której wojsko zabija więcej cywilów niż lokalny oddział Al-Ka’idy.
Autorzy raportu Human Rights Watch wskazują, że w przypadku Burkina Faso trudno zdobyć dokładne dane dotyczące przestępstw popełnianych przez żołnierzy, lecz według szacunków organizacji do 2023 roku rząd i jego sprzymierzeńcy zabili dwa razy więcej cywilów niż Al-Ka’ida. W ustaleniu szczegółów przeszkadza struktura sił. Wagadugu w niewielkim stopniu kontroluje milicje etniczne, oddziały samoobrony czy najemników.
Autorzy raportu wskazali generałów brygady Kassouma Coulibaly’ego, Célestina Simporégo i Moussę Diallo oraz pułkowników Théophile’a Nikièmę, Davida Kabrégo i Adama Nérégo jako oficerów odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej.
WARNING: GRAPHIC CONTENT
Burkina Faso's military and allied forces have killed more than twice as many civilians as Islamist militants have since 2023, according to a report published by Human Rights Watch. Read more: https://t.co/bfzah7yiDI pic.twitter.com/2kQNx5GWnV— Reuters (@Reuters) April 2, 2026
Według przedstawionych danych między styczniem 2023 a sierpniem 2025 wojsko i formacje z nim współpracujące odpowiadały za 1255 zabitych cywilów, w tym blisko 200 dzieci. W tym samym okresie terroryści doprowadzili do śmierci 582 osób. Władze Burkina Faso zdecydowanie odrzuciły oskarżenia, twierdząc, że raport ma na celu zdyskredytowanie, żołnierzy którzy wykazują się najwyższym profesjonalizmem.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Burkina Faso, jeden z najbiedniejszych i najsłabiej rozwiniętych krajów na świecie, mierzy się z zagrożeniem ze strony ekstremistów od 2016 roku. Lokalna komórka Al-Ka’idy, korzystając z niemocy władz centralnych, szybko zdobyła ogromne wpływy, kontrolując liczne nielegalne kopalnie złota i ogromne obszary niezurbanizowane. Rząd sięgał po różne metody walki. Skorzystał z pomocy milicji etnicznych i sił samoobrony skupionych wokół Volontaires for the Défense de la Patrie (Ochotnicy dla Ochrony Ojczyzny). Nic nie przynosiło oczekiwanych rezultatów. Gdy do władzy doszli wojskowi, niewiele się zmieniło. Nadal nikt nie dbał o ochronę ludności cywilnej.
#BurkinaFaso 🇧🇫: “Al-Qaeda in #Sahel” (#JNIM) militants reportedly raided Burkinabe Army Barracks.
At least one of the JNIM / AQ militants seems to carryinf a rare #Azerbaijan-made 🇦🇿 “AZ-7,62” assault rifle with triple picatinny railed top cover. pic.twitter.com/kAcq3GGl9P
— War Noir (@war_noir) March 28, 2026
Najnowsza historia kraju obrazuje wewnętrzną niestabilność. Chaos osiągnął szczyt w roku 2022. Najpierw wojskowi obalili prezydenta Rocha Marca Christiana Kaborégo, a osiem miesięcy później podpułkownik Paul-Henri Sandaogo Damiba stracił władzę w wyniku kolejnego przewrotu, na którego czele stał ambitny kapitan Ibrahim Traoré. Nowa junta szybko wzięła się za podporządkowywanie sobie kraju. Przez lata prowadziła restrykcyjną politykę uderzającą w wolność prasy i ograniczającą prawa ludności. Ostatecznie prezydent ogłosił, że Burkińczycy powinni „zapomnieć o demokracji”.
Rządząca Burkina Faso junta korzysta z dobrze zorganizowanej machiny propagandowej. Wizerunek Traorégo jest zręcznie wyreżyserowany i ma ukazywać go jako symbol nowego pokolenia afrykańskich liderów – młody, przystojny żołnierz walczący o niepodległość swojej ojczyzny. Specjaliści od operacji propagandowych doskonale rozumieją, że granie takich nut nie tylko zostanie dobrze przyjęte w krajach kontynentu, ale też zbuduje wrażenie, że każda krytyka Traorégo to atak na panafrykańską solidarność.
Media społecznościowe zalewane są materiałami, w których kapitan wydaje rozkazy, prowadzi w bój wygenerowane przez AI wojska czy stoi, z dumą patrząc w nieokreśloną dal. Technika głębokich fejków została wykorzystana do wygenerowania fałszywych klipów międzynarodowych gwiazd popkultury rzekomo z całego serca popierających burkińskiego watażkę. Do wytworzenia tych fałszywek wykorzystano wygenerowane głosy między innymi Rihanny i Beyoncé.
Nie tylko rząd skutecznie używa mediów do prowadzenia walki. Fundacja Az-Zallaka, organ prasowy lokalnej komórki Al-Ka’idy, prowadzi rozbudowaną sieć kont na platformach społecznościowych. Publikując materiały po angielsku, francusku i arabsku, dociera do szerokiego grona odbiorców w Afryce Zachodniej. Coraz częściej skupiają się na niszowych, lokalnych grupach między innymi na komunikatorze WhatsApp, dostosowując materiały do mniejszych grup odbiorców.
Pour ceux qui seraient passés à côté 👇
BILAN MARS 2026 – Attaques de groupes armés en Afrique de l’Ouest
En mars 2026, pas moins de 138 attaques terroristes ou menées par des groupes rebelles ont été recensées dans 4 pays de la région : le Mali 🇲🇱, le Burkina Faso🇧🇫, le Niger… pic.twitter.com/zVn4gbfTrN
— Wamaps (@Wamaps_news) April 9, 2026
Silni wobec słabych, słabi wobec silnych
Jednak nawet najlepiej zaprojektowana propaganda nie zmieni złej sytuacji na froncie. Mimo zaangażowania wojska, rosyjskich najemników i formowanych oddolnie milicji rząd nadal nie potrafi opracować skutecznej strategii opanowania kryzysu. Desperacja skłoniła juntę do zaostrzenia metod walki. Uderzenia na bojowników lub osoby podejrzewane o sympatyzowanie z nimi były brutalne i w ostatecznym rozrachunku niewiele różniły się od działań podejmowanych przez terrorystów. Obie strony dopuszczały się tortur, grabieży i morderstw. Wiele przestępstw mogło nosić znamiona zbrodni wojennych. Szczególnie rządowe operacje wymierzone w Fulan oskarżanych o wspieranie Al-Ka’idy.
Jedną z najlepiej udokumentowanych operacji mających znamiona czystki etnicznej była „Tchéfari 2” (Miód Wojowników w języku fula). Przeprowadzona w grudniu 2023 roku, wymierzona była w Fulan mieszkających na terenach kontrolowanych przez ekstremistów. Cywilów potraktowano wówczas a priori jak sympatyków Al-Ka’idy. Żołnierze dopuścili się licznych zbrodni, w których wyniku życie straciły 54 osoby.
Również w 2023 roku doszło do spotkania prezydenta Burkina Faso z przedstawicielami Fulan, podczas którego kapitan Traoré stwierdził, że rdzeń problemów z terroryzmem pochodzi właśnie z terenów zamieszkałych przez Fulan. Mimo że stanowią oni jedynie około 8% mieszkańców kraju, są także jednym z najczęstszych celów represji.
Lokalna samoobrona czy etniczne bojówki?
20 styczna 2020 roku parlament Burkina Faso przyjął ustawę umożliwiającą wyszkolenie i uzbrojenie grup cywilnych ochotników. Powołane w ten sposób milicje miały wesprzeć wojsko w walce z terrorystami i wzmocnić krajowy aparat bezpieczeństwa. Ostatecznie okazały się katalizatorem niepokojów, ponieważ przerodziły się w niemożliwe do kontrolowania bojówki etniczne.
🇧🇫 #BurkinaFaso: JNIM has posted a new video compilation showing their recent attacks against VDP militias in Soudougui
As a result of the attacks, several government-aligned militants were killed, and their weapons ammunitionwere captured.
(via @Hamid_alqawsi on X) pic.twitter.com/nTNaOjzUCi— Pilar Rangel (@pilarrangel69) April 9, 2026
Według wprowadzonych wówczas przepisów każdy, kto zechce dołączyć do grup samoobrony, musi uzyskać rekomendację tradycyjnego wodza ze swojego miejsca zamieszkania. Później rekruci mają zostać poddani 14-dniowemu szkoleniu, a następnie – uzbrojeni i skierowani do odpowiedniej grupy. Trudno było spodziewać się, że dwutygodniowe szkolenie przygotuje milicje do skutecznej walki z zaprawionymi w bojach ekstremistami. Przygotowało ich jednak do skutecznego przeprowadzania czystek.
System lokalnych milicji od początku budził poważne wątpliwości. Najpoważniejszą z nich był fakt, iż rząd całkowicie zignorował problem tego, jaka motywacja może kierować kimś chcącym odbyć szkolenie w tego rodzaju formacji. System rekomendacji jest niewystarczającym zabezpieczeniem, ponieważ w przypadku wystąpienia kryzysu politycznego nie uchroni kraju przed implozją. Dało to również ogromne pole do nadużyć dla wodzów, którzy korzystając ze swoich uprawnień, mogą kierować na przeszkolenie swoich stronników, tworząc prywatne armie.
Władze postrzegają zagrożenie jedynie z perspektywy polityki bezpieczeństwa, nie zauważając ideologicznego aspektu działań grup terrorystycznych. Wielu pozbawionych perspektyw młodych ludzi znajduje wśród ekstremistów poczucie przynależności i braterstwa. Chwycenie za broń przedstawiane jest jako udział w walce o większy cel, daje motywację, którą trudno znaleźć w codzienności. Dlatego opracowanie całościowego programu walki z ekstremistami musi odnosić się nie tylko do strony policyjno-wojskowej, ale również do tej ideologicznej. Na obu polach rząd w Wagadugu poniósł spektakularną klęskę.
Ochotnicy – plaster na krwawiącą ranę
Osobną gałęzią burkińskich sił zbrojnych są wspomniani Volontaires for the Défense de la Patrie. Organizacja początkowo miała stanowić formację będącą pierwszą linią frontu w walce przeciwko bojownikom. Kapitan Traoré od początku swoich rządów wiązał z nimi ogromne nadzieje. Zwiększył liczebność VDP dwukrotnie, do aż 90 tysięcy osób. Junta przemodelowała również sposób organizacji Ochotników. Wcześniej podzieleni byli na trzy poziomy operacyjne: wsi, sektora i departamentu. Po reformie uproszczono formację, dzieląc jej członków na działających lokalnie i na poziomie ogólnokrajowym.
Każdy członek podpisuje 12-miesięczny kontrakt. W realiach Burkina Faso taki rodzaj zatrudnienia dla wielu jest jedyną ścieżką wyrwania się ze skrajnej biedy. Przeszkoleni w bardzo podstawowym zakresie i całkowicie nieprzygotowani do zmierzenia są z przeciwnikiem, Ochotnicy mają bardzo niską wartość bojową. Stanowią jednak formę przywiązania młodych mężczyzn do rządu i budowy bazy zależności z juntą, która najbardziej obawia się nie Al-Ka’idy, ale zagrożenia z wewnątrz.
Bojownicy rabują rządowe magazyny
Państwowe magazyny pozostają otwartym rezerwuarem uzbrojenia dla bojowników. Wiele ataków wymierzonych w bazy ma na celu zdobycie uzbrojenia, które następnie wykorzystywane jest do bieżącej działalności operacyjnej. Zdobyte uzbrojenie to nie tylko karabiny, ale również moździerze czy granatniki. Dominują konstrukcje z Chin i Rosji wyprodukowane w latach 60. i 70. Część sprzętu wyprodukowana po 2000 roku pochodzi z Libii. Po upadku pułkownika Mu’ammara al-Kaddafiego broń libijskich sił zbrojnych rozlała się po regionie. Stosunkowo niewiele trafiło do Sahelu. Większość przemycono na Bliski Wschód, gdzie bojownicy byli w stanie zapłacić znacznie więcej za sprzęt dobrej jakości.
#BurkinaFaso (#Sahel) 🇧🇫: #JNIM (part of #AlQaeda) militants attacked Burkina Faso Army in #Kinséré.
As a result militants burned down a #China-made 🇨🇳 4×4 CS/VP14 MRAP (Mine-Resistant Ambush-Protected) vehicle. pic.twitter.com/SHFyWqQhTX
— War Noir (@war_noir) April 15, 2025
Nie ma dowodów na istnienie rozbudowanej siatki przemytników broni w Burkina Faso. Obecnie większość bojowników ma sprzęt zdobyty na siłach rządowych. Autorzy raportu HRW wskazali na różnice w rodzaju uzbrojenia terrorystów i lokalnych grup przestępczych. Bandyci polegają na prostym, masowo produkowanym uzbrojeniu strzeleckim i (często niezwykle kreatywnych) tworach amatorskich rusznikarzy, zaś członkowie lokalnych komórek Państwa Islamskiego czy Al-Ka’idy wykorzystują wojskowe karabiny. Wyklucza to czarny rynek jako potencjalne źródło zaopatrywania się sahelskich bojowników.
#JNIM revendique des attaques contre deux positions des forces burkinabè au #BurkinaFaso 🇧🇫, dans les provinces de Ouahigouya et de Fada .. 3 militaires tombés à (Fada) .. 6 VDP à (Ouahigouya)
Saisie d’armes, de motos et de divers équipements. pic.twitter.com/xfQ9dtPm8N— intelligency (@Intelligency225) April 6, 2026
Niewidzialne masakry
Symbolem okrucieństwa pozostaje masakra w Djibo na północy kraju. 26 listopada 2023 roku znaczne siły Al-Ka’idy zaatakowały tamtejszą bazę wojskową. W operacji mogło brać udział nawet kilka tysięcy bojowników z Burkina Faso i Mali. Uderzenie było całkowitym zaskoczeniem. Doniesienia sugerowały, że mogło polec nawet kilkuset żołnierzy. Bojownicy opróżnili również magazyny, z których zabrali znaczną ilość broni. Był to poważny cios dla burkińskich sił zbrojnych.
Wprawdzie dodatkowe pododdziały szybko dotarły do Djibo, ale żołnierze, formalnie mający stanowić wsparcie, byli żądni zemsty i dokonali jej nie na terrorystach, lecz na mieszkańcach okolicznych wsi. W wyniku działań wojska zginęło około 400 cywilów. Naoczni świadkowie opisywali te wydarzenia jako rzeź, która nie omijała nawet kilkumiesięcznych dzieci.
Przedstawiciele Human Rights Watch apelują do społeczności międzynarodowej o zajęcie się kwestią zbrodni w Burkina Faso. Cywile atakowani są zarówno przez bojowników, jak i przez siły rządowe. Junta udaje, że problem nie istnieje, i zamiast ochraniać obywateli, skupia się na kolejnych groteskowych działaniach propagandowych.