Przemysław Zieliński

O autorze Przemysław Zieliński

Z wykształcenia politolog, z wyboru dziennikarz. Miłośnik prozy Stephena Kinga, chałwy i solidnej gitarowej młócki.

Książki

Henryk Samsonowicz – „Nieznane dzieje Polski”

Zanim Polska z „peryferiów peryferii” pojawiła się jako pełnoprawny aktor na europejskiej scenie politycznej, musiało upłynąć wiele wody w Wiśle. Jak ten proces przebiegał? Ile trwał? Kiedy nasz kraj dołączył do Europy, oczywiście nie jako pojęcia geograficznego, ale wspólnoty wartości bazujących na grecko-rzymskim dziedzictwie? Na te i inne pytania szuka odpowiedzi we wznowionej po siedemnastu latach książce profesor Henryk Samsonowicz.

Czytaj dalej 0 Komentarzy
Książki

Sławomir Leśniewski – „Konstantynopol 1204”

Niewiele jest wydarzeń historycznych, które wywołały antagonizmy trzymające się mocno jeszcze po ośmiuset latach. Tak jest w przypadku IV wyprawy krzyżowej, chyba najciemniejszej karty w dziejach krucjat. Zdobycie i złupienie Konstantynopola na dobrą sprawę mocniej podzieliło chrześcijan wschodnich i zachodnich niż wielka schizma wschodnia z 1054 roku. Dlaczego uczestnicy krucjaty, zamiast dopłynąć do brzegów Palestyny i walczyć o wyzwolenie Jerozolimy, pojawili się pod murami stolicy Cesarstwa Bizantyńskiego?

Czytaj dalej 0 Komentarzy
Średniowiecze

Rycerze spod znaku białego krzyża. Joannici na Pomorzu Gdańskim

Na ziemiach polskich joannici pojawili się po raz pierwszy prawdopodobnie za sprawą księcia sandomierskiego Henryka, syna Bolesława Krzywoustego, który w latach 1154–1155 brał udział w pielgrzymce do Jerozolimy. Joannitów osadzono w małopolskiej Zagości (dziś Stara Zagość w województwie świętokrzyskim). Innymi najwcześniejszymi fundacjami była ta sprzed 1166 roku w Tyńcu na Śląsku i utworzenie przez Mieszka Starego szpitala zakonnego przy kościele św. Michała w Poznaniu w 1187 roku. W bliżej nieznanych okolicznościach szpitalnicy św. Jana usadowili się w latach 70. XII wieku w środkowopomorskim Sławnie. Na Pomorzu Gdańskim, bezpośrednio sąsiadującym z ziemiami Prusów, joannici pojawili się pod koniec XII wieku z nadania Grzymisława, księcia (namiestnika) świecko-lubiszewskiego.

Czytaj dalej 0 Komentarzy
Książki

Andrzej Wielowieyski – „Na rozdrożach dziejów”

Wielowieyski niewątpliwie skłania do dyskusji. Jak wtedy, gdy pisze o bitwie pod Grunwaldem i zaprzepaszczonej szansie na zajęcie Malborka. Militarne niewykorzystanie tej wiktorii spowodowało zdaniem Autora nie tylko odsunięcie generalnej rozprawy z Krzyżakami o Pomorze o kolejne pół wieku, ale miało konsekwencje bardziej dalekosiężne. Otóż ugruntowało na kolejne trzysta lat wschodnią orientację w polskiej polityce zagranicznej. A może zrobił to nie Jagiellon, ale już Piast – Kazimierz Wielki – anektując Ruś Czerwoną? Z drugiej strony trudno nie przytaknąć Autorowi, gdy pisze o realnej możliwości zwycięstwa w Powstaniu Listopadowym (gdyby tylko dowodzili mniej kunktatorscy generałowie od Chłopickiego i Skrzyneckiego) lub gdy nieudany marsz Napoleona na Moskwę w 1812 roku rozpatruje poprzez szanse na odbudowanie Polski w innym charakterze niż kadłubowe Księstwo Warszawskie.

Czytaj dalej 0 Komentarzy
Książki

Richard Pipes – „Zamachowcy i zdrajcy”

Rosyjscy anarchiści i socjaliści epoki caratu dorzucili sporą cegłę do rozwoju nowoczesnego terroryzmu. Ich ofiarami padały najważniejsze osoby w państwie (jak car Aleksander II), nie stronili też od ataków samobójczych. Postaci dwóch z nich – o losach niekoniecznie emblematycznych dla całego ruchu „reakcjonistów” – w „Zamachowcach i zdrajcach” przedstawił Richard Pipes, amerykański historyk i sowietolog (teoretyk i praktyk – był doradcą Ronalda Reagana), jeden z najbardziej znanych specjalistów od historii Rosji. Książka wydana nakładem Wydawnictwa Magnum tak naprawdę składa się z dwóch prac – „Procesu Wiery Z.” z 2010 roku i „Sprawy Diegajewa” z 2003 roku. Jako że nie są to sążniste opracowania – każda z prac liczy po około sto stron – polski wydawca zdecydował się na wydanie ich w jednej pozycji i trzeba przyznać, że było to dobre posunięcie.

Czytaj dalej 0 Komentarzy
Książki

Robert J. Kudelski – „Merkers. Skarbiec III Rzeszy”

Władze wziętej w alianckie kleszcze III Rzeszy stanęły przed problemem ukrycia zawartości skarbca narodowego banku. Jak sukcesy militarne Wehrmachtu pozwoliły na wypełnienie skarbca, tak porażki na froncie i zbliżające się do Berlina armie wroga wymusiły podjęcie decyzji o ewakuacji dóbr. A było co chować – miliard marek w banknotach, sto ton złota, kamienie szlachetne, dzieła sztuki oraz worki pełne złotych mostków i plomb przywiezione z obozów koncentracyjnych.

Czytaj dalej 0 Komentarzy
Zimna wojna

Jak upadał Związek Radziecki

Nowy sekretarz generalny był przekonany o konieczności reform. Nie było mowy o zastąpieniu istniejącego systemu społeczno-politycznego systemem w pełni demokratycznym, z gospodarką wolnorynkową, ale o udoskonaleniu go. Jednak w ZSRR nie można było przeprowadzić jakichkolwiek zmian bez ograniczenia wpływów konserwatystów i dogmatyków. Najbliższymi współpracownikami Gorbaczowa stali się wykształcony także na Zachodzie ekonomista i historyk Aleksandr Jakowlew, działacz gospodarczy Nikołaj Ryżkow oraz nowy minister spraw zagranicznych Eduard Szewardnadze. Przeciwnicy zmian koncentrowali się wokół sekretarza Biura Politycznego KC KPZR Jegora Ligaczowa.

Czytaj dalej 0 Komentarzy
Książki

Richard Zimler – „Anagramy z Warszawy”

Koniec 1940 roku – pierwsze tygodnie istnienia warszawskiego getta. W cieniu tragedii setek tysięcy Żydów rozgrywa się dramat kilku rodzin. Przy murze oddzielającym zamkniętą dzielnicę od strony „aryjskiej” znajdowane są okaleczone ciała dzieci, którym brakuje kończyn lub fragmentów skóry. Kto jest sprawcą ich śmierci? Czy takie zbrodnie mogą dziwić w świecie, w którym naziści okrucieństwo wynieśli do rangi filozofii? Zagadkę próbuje rozwiązać doktor psychiatrii Eric Cohen. Ma ku temu osobiste powody – jedna z ofiar to jego ukochany stryjeczny wnuczek Adam.

Czytaj dalej 0 Komentarzy
Książki

James M. Murray – „Brugia. Kolebka kapitalizmu 1280–1390”

Przy rozważaniach nad genezą kapitalizmu najczęściej staje nam przed oczami cwany fabrykant o aparycji Daniela Olbrychskiego z filmu „Ziemia obiecana”, w cylindrze i z cygarem w ustach, pionier XIX-wiecznej rewolucji przemysłowej. Ale przecież kapitalizm nie narodził się w fabrykach Wielkiej Brytanii czy Zagłębia Ruhry. Palma pierwszeństwa – choć alterglobaliści z całą pewnością będą obstawać przy tym, że nie jest to żaden powód do chwały – należy się kupcom z północnych Włoch, Niderlandów czy Anglii.

Czytaj dalej 0 Komentarzy