D-Day Hel 2010
Z roku na rok w naszym kraju przybywa imprez historycznych, które w przyjaznej i ciekawej formie przedstawiają wydarzenia z dawnych lat. Cieszą się one także coraz większym zainteresowaniem ze strony ludzi je odwiedzających.
Z roku na rok w naszym kraju przybywa imprez historycznych, które w przyjaznej i ciekawej formie przedstawiają wydarzenia z dawnych lat. Cieszą się one także coraz większym zainteresowaniem ze strony ludzi je odwiedzających.
Znany wszem wobec z kontrowersyjnych książek historycznych Wiktor Suworow od czasu do czasu robi sobie przerwę w udowadnianiu światu, że Stalin planował rozpoczęcie wojny na początek lipca 1941 roku, i zajmuje się pisaniem prozy. Jako że przyzwyczajenie drugą naturą człowieka jest, także i jego powieści osadzone są w klimatach ZSRR, II wojny światowej, wojska i służb specjalnych. Tak przynajmniej ma to miejsce w „Kontroli”, wydanej niedawno przez Rebis.
Generał George Patton III wybitnym dowódcą był, co do tego nie ma wątpliwości. Nie ma ich też, kiedy powiemy, że był postacią równie kontrowersyjną. Pojawiają się jednak w momencie omawiana przyczyn śmierci generała. Według oficjalnej historii zmarł w wyniku obrażeń doznanych w wypadku samochodowym. Jednak jak to zwykle w takich przypadkach – wybitnych, kontrowersyjnych postaci zmarłych śmiercią nienaturalną – bywa, niemal natychmiast pojawiła się i alternatywna wersja – mówiąca o zamachu.
Na początku sierpnia co kilka lat w położonym około 60 kilometrów na południe od Budapesztu Kecskemécie odbywają się jedne z większych w tej części Europy pokazy lotnicze. Normalnym cyklem był okres dwuletni, jednak poważny kryzys gospodarczy, jaki dotknął naszych bratanków, spowodował, że pokazy odbyły się dopiero w roku 2010 zamiast rok wcześniej. Podobnie jak to miało miejsce ostatnim razem, wybraliśmy się tam, aby przeprowadzić dla Was relację.
Druga wojna światowa, chociaż tak odległa i tak dobrze udokumentowana, wiąż kryje wiele tajemnic. Są tajemnicami przynajmniej dla przeciętnych obywateli, a nawet tych nieco mniej przeciętnych, bo na przykład badaczy i historyków tamtego okresu, wiele bowiem dokumentów ciągle opatrzonych jest klauzulami tajności i niewiele wskazuje na to, żeby poszczególne państwa skłonne były dzielić się sekretami przeszłości z ogółem społeczeństwa. Dlatego zwłaszcza jeśli chodzi o działalność wywiadów i służb specjalnych, ciągle skazani jesteśmy na wiele domysłów, a dotychczas opublikowane prace z różnych względów nie zawsze opowiadają prawdę o tym jak się rzeczy miały
Amerykański styl prowadzenia wojny charakteryzuje dążenie do maksymalnego ograniczenia strat w ludziach, własnych oczywiście, a nie przeciwnika. Z tego między innymi względu w czasie drugiej wojny światowej odpuszczono zdobywanie Berlina, zostawiając go Rosjanom i z tego też powodu wiele bitew na Pacyfiku określa się mianem krwawych, mimo że w porównaniu z nawet niewielkimi starciami na froncie wschodnim ich starty te były wielokrotnie niższe. Takie miano zyskały tez bitwy o Iwo Jimę czy tytułowa ostateczna bitwa – o Okinawę.
Najnowsza pozycja Borowiaka, wydana oczywiście w Almapress, dotyczy największego przedwojennego polskiego okrętu – stawiacza min ORP Gryf. Dziwna jest to książka. Przeważnie do czynienia mamy z historiami opisującymi przebieg służby okrętów, ich dokonania bojowe i przeprowadzone misje. Jak jednak napisać książkę o okręcie, który zatopiono już w pierwszych dniach wojny? Okazuje się, że można i wcale nie wygląda to źle.
„Chwała i zdrada” z pewności zasługuje na uwagę Czytelnika. Odświeża tematykę nieco w ostatnich latach w polskiej historii zaniedbywaną – front wschodni. Kompleksowe ujecie tematu przy zachowaniu przyjaznej formy stanowią dodatkowe argumenty na jej korzyść. Warto przeczytać, jak to było naprawdę z tą „armią Berlinga”.
Jako że był to dopiero trzeci piknik w Krokowej, impreza nie imponuje jeszcze rozmachem. Zapewne wpływa na to po części niedostateczna reklama, a po drugie kalendarz. Skoro pod koniec czerwca odbywa się duży, międzynarodowy zlot w Darłówku, trudno spodziewać się, żeby ci sami pasjonaci na przykład z drugiego końca Polski znów w krótkim czasie wybierali się nad morze – wiąże się to z niemałymi (a w przypadku czołgów czy transporterów nawet dużymi) kosztami.
Polaków i Żydów od wieków łączą skomplikowane relacje. Najpierw nasz kraj był miejscem, gdzie Żydzi z całej Europy mogli się osiedlać bez strachu o prześladowania, a skończyło się na tym, że to na polskich ziemiach z rąk Niemców zabito ich kilka milionów. Po obu stronach narosło wiele stereotypów, uprzedzeń i fałszywych wyobrażeń.