Łukasz Męczykowski

O autorze Łukasz Męczykowski

Historyk wojskowości z zacięciem bronioznawczym. W wolnej chwili zbieram starocie, cegły i inne dziwne rzeczy. Z zawodu jestem nauczycielem historii.

Na lądzie

Alternatyw­ne wyko­rzys­ta­nie kara­bi­nów prze­ciw­pan­cernych w trakcie i po II wojnie świa­to­wej

Działaniom piechoty w pierwszej połowie drugiej wojny światowej często towarzyszył huk różnego rodzaju lekkich lufowych broni przeciwpancernych, przenoszonych i obsługiwanych przez żołnierzy piechoty. Według przedwojennych założeń przyjętych w wielu armiach to na nich miał spoczywać główny ciężar osłony piechoty przed siłami pancernymi przeciwnika. Jednak już po roku wojny okazało się, że większość z nich jako broń przeciwczołgowa jest właściwie bezużyteczna. Konstruktorzy głowili się nad stworzeniem nowych broni, a żołnierze szukali nowych zastosowań do znajdujących się w ich rękach Panzerbüchse, Boysów i innych podobnych konstrukcji.

Czytaj dalej 2komentarze
czołg Maus, przykład lądowej Wunderwaffe, widziany w muzeum w Kubince
Na lądzie

Wunder­waffe – „cudowna” broń Trze­ciej Rzeszy. Część 1

Każda z osób interesujących się historią II wojny światowej prędzej czy później natrafi na pojęcie Wunderwaffe, czyli „cudownej broni”. O ile przetłumaczenie tego terminu jest banalnie łatwe, to określenie treści, jaka się za nim kryje, już nie. Jasny jest cel tworzenia konkretnych konstrukcji, a także przyczyny ich sukcesu lub porażki, jednak ich zaliczenie do grupy „cudownych” jest nad wyraz uznaniowe.

Czytaj dalej 0 Komentarzy