Coraz więcej państw zaczyna się orientować, jakie zagrożenie stanowią wyjazdy ich obywateli „do pracy” w Rosji. Młodzi mężczyźni, zamiast zostawać kierowcami, pracownikami biurowymi czy specjalistami, wcielani są do sił walczących na wschodzie Ukrainy. Afrykańskie rządy dostrzegają, że udawanie, iż problemu nie ma, może stanowić poważny problem w polityce wewnętrznej. Rodziny zabitych coraz głośniej zadają pytania, na które Harare, Abudża czy Nairobi zwyczajnie nie mają odpowiedzi.
Minister spraw społecznych Zimbabwe, Soda Zhemu, potwierdził doniesienia o 15 obywatelach tego kraju, którzy polegli w szeregach rosyjskich sił okupacyjnych na terytorium Ukrainy. Zimbabwe dołącza do Republiki Południowej Afryki, Nigerii oraz Kenii, publicznie zgłaszając sprzeciw wobec moskiewskich programów przymusowego wcielana Afrykanów. Przedstawiciele Harare poinformowali, że prowadzą rozmowy w zakresie sprowadzenia do kraju pozostałych 66 osób przebywających na froncie.
UPDATE | This is one of the young men from Zimbabwe who recently died in Russia. He has only been identified as Blessings or Blessed from Nyanjena area in Masvingo.
Another Zimbabwean man, Lookout Tshabalala, also recently died in the Russia–Ukraine war in Donetsk, Donbas. It is… pic.twitter.com/3IkATALFu0
— (@CrimeWatchZW) March 20, 2026
Prowadzenie przez Rosjan zaciągu wśród obcokrajowców jest powszechnie udokumentowane. Obok najemników, walczących we wschodniej Ukrainie dla pieniędzy, są żołnierze zmuszeni do służby – zagraniczni studenci i osoby zwabione ofertami pracy. Kreml otwarcie korzysta z usług grup przestępczych organizujących dostawy „mięsa armatniego”, którego rola ogranicza się do wypełniania luk w stanach osobowych. Najczęściej wykorzystywani są obywatele krajów globalnego Południa, którzy, szukając lepszego życia dla siebie i swoich bliskich, decydują się na korzystanie z agencji pracy organizujących wyjazdy do Federacji Rosyjskiej.
Zimbabwean kiIIed in Russia-Ukraine war identified
Mandla Ncube, a Zimbabwean, has been named as one of the people kiIIed in the Russia-Ukraine war.
Reports say he was recruited by an agent in KwaZulu-Natal, South Africa. His widow is believed to be living in South Africa.… pic.twitter.com/SFNfoSE16v
— (@CrimeWatchZW) January 11, 2026
Zimbabwejczycy, podobnie jak wielu mieszkańców globalnego Południa, kuszeni są ofertami dobrze płatnej pracy i wsparcia w zakresie zorganizowania wyjazdu do Rosji. Zdesperowani, trafiają w ręce handlarzy ludźmi, których wsparcie ogranicza się do dostarczenia nieświadomych rekrutów do ośrodków szkoleniowych. Soda Zhemu wezwał wszystkich zainteresowanych wyjazdem do dokładnego sprawdzenia pośredników. Niestety nie odważył się na potępienie Moskwy, jak zrobili to wcześniej przedstawiciele Kenii.
[ZIMBABWE / RUSSIA]
🛑New Russian campaign to recruit African mercenaries detected in Zimbabwe, via attractive advertising campaigns on Instagram @Meta: signing bonus of $12000 and a monthly salary of $2500 🛑
The Russian army is now expanding its recruitment of African… pic.twitter.com/PtgKXQdpkW
— Eye Think (@EyeThink_) February 4, 2026
Minister spraw zagranicznych Kenii Musalia Mudavadi określił przymusowe wcielanie kenijskich imigrantów do rosyjskich sił kierowanych na ukraiński front jako nieakceptowalne i wezwał Moskwę do podpisania układu wymierzonego w przestępców zaangażowanych w de facto handel ludźmi. Według najnowszych danych kenijskich służb wywiadowczych około tysiąca Kenijczyków walczy na terenie wschodnich obwodów Ukrainy w rosyjskich batalionach, często ramię w ramię z kryminalistami, dezerterami i innymi wyrzutkami siłą skierowanymi do walki.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Ombwori Denis Bagaka, Wahome Simon Gititu i Clinton Nyapara Mogesa to trzej obywatele Kenii, którzy zostali znalezieni martwi w pobliżu Łymanu w obwodzie donieckim. Do Rosji trafili jesienią 2025 roku, doprowadzono ich do punktu werbunkowego w Jarosławiu, a następnie skierowano do batalionu karnego – jednostki 11097 szkolącej się w pobliżu Woroneża. W procesie rekrutacji miał aktywnie uczestniczyć obywatel Kirgistanu Saliżan Uulu Almamet, działający w imieniu przybyłych Kenijczyków. W przypadku batalionów składających się z dezerterów, kryminalistów i zmuszonych do walki imigrantów będących de facto niewolnikami trudno mówić o prawdziwym przeszkoleniu. Bardziej przypomina ono skrócony kurs, po którym bojcy trafiają wprost do frontowego piekła.
Doniesienia dotyczące wcielenia obywateli Zimbabwe wskazują, że część rekrutów nie może liczyć nawet na podstawowe przeszkolenie. Całkowicie niegotowi na realia walki i pozbawieni wsparcia, ponoszą, zgodnie z oczekiwaniami, ogromne straty. Po odniesieniu poważnych obrażeń lub śmierci rekruci są porzucani. Nikt nie zabiera ciała ani nie informuje rodziny o losie zabitego. Afrykanie traktowani są jak mięso armatnie do napędzania rosyjskiej machiny wojennej.
#Russia and #Zimbabwe "are brothers in arms in the fight against Western sanctions." Jacob Mudenda, Speaker of Zimbabwean Parliament, as he met Chairman of the Federation Council Valentina Matvienko. He “heartily thanked Russia for helping to gain independence in Soviet times.” pic.twitter.com/cchbgJ4nNO
— tim anderson (@timand2037) October 1, 2022
Nairobi wygrywa z Moskwą wojnę o rekrutów
Mogłoby się zdawać, że Kreml ma pełną swobodę w zakresie wcielania afrykańskich imigrantów. Kenijczycy udowodnili jednak, że odpowiednio zdeterminowany rząd może wynegocjować całkowite odcięcie Moskwy od dostępu do swoich obywateli. Minister Mudavadi ogłosił całkowity sukces rozmów z rosyjskimi partnerami.
Kenya and Russia failed to agree on the returning hundreds of men “lured” to the war in Ukraine.
Ghana’s foreign minister recently made the same trip to Moscow on a similar mission and also left without any responsibility from Russia pic.twitter.com/Dd6WdyIDHa
— Larry Madowo (@LarryMadowo) March 16, 2026
Spotkanie w Moskwie okazało się owocme dla kenijskiej delegacji. Ministrowie spraw zagranicznych ogłosili, że obywatele Kenii nie będą brani pod uwagę podczas przyjmowania ochotników do rosyjskich sił działających na wschodzie Ukrainy. Kreml nadal utrzymuje, że Kenijczycy nie zostali nielegalnie wzięci w kamasze, lecz byli ochotnikami zatrudnionymi w ramach dopuszczalnych przez rosyjskie prawo. Dodatkowo zapowiedziano podjęcie działań mających na celu sprowadzenie do kraju wszystkich Kenijczyków przebywających obecnie na froncie.
Pod koniec października 2025 roku kenijska Dyrekcja Dochodzeń Kryminalnych (DCI) poinformowała o rozbiciu organizacji przestępczej ułatwiającej wyjazdy na front. 24 września detektywi przeprowadzili nalot na lokal w mieście Athi River na obrzeżach Nairobi. Aresztowano stojącego na czele organizacji Edwarda Kamau Gitukę i 21 obywateli Kenii, którzy mieli wyjechać do Rosji pod przykrywką wyjazdów do pracy.
Policjanci zabezpieczyli wówczas dokumenty potwierdzające udział grupy przestępczej w wysyłaniu Kenijczyków na front. W proceder zaangażowani byli przedstawiciele Global Face Human Resources Ltd. i Ecopillars Manpower.
W rozpracowaniu grupy bezcenne okazały się zeznania dwóch Kenijczyków, którzy po powrocie z Rosji trafili do stołecznego szpitala. Mężczyźni zostali zwerbowani po zapłaceniu bardzo wysokich opłat związanych z załatwieniem wizy i kosztami administracyjnymi wyjazdu. Przestępcy wyłudzili od każdego po niemal 4 miliony szylingów (115 tysięcy złotych). Ofiarom obiecywano świetlaną przyszłość w Rosji i pracę zapewniającą nawet 200 tysięcy szylingów (5700 złotych) miesięcznie. Czekał ich jednak marny koniec w okopach jako najbardziej pogardzany i łatwy do „zużycia” zasób rosyjskiej machiny wojennej.