Podobno naśladownictwo jest najwyższą formą uznania. Pierwszy chiński samolot bojowy o ograniczonej wykrywalności, Chengdu J-20, czerpał jeszcze pełnymi garściami z rosyjskich, a właściwie radzieckich koncepcji myśliwca następnej generacji. Nowszy Shenyang J-35 jest wyraźnie inspirowany F-35 Lightningiem II. Jak jednak wojskowi decydenci i teoretycy z Chin zapatrują się na stealth i ewentualną konfrontację z amerykańskim lotnictwem?
Próby odpowiedzi na to pytanie podjął się major Derek Ecklebe z China Aerospace Studies Institute (CASI), podlegającego Uniwersytetowi Lotniczemu, czyli instytucji zawiadującej systemem edukacji US Air Force. Oparty na ogólnodostępnych chińskich źródłach raport nosi tytuł Chinese Perceptions of Stealth: Shaping Defenses Against U.S. Capabilities and Indigenous Developments (Chińskie postrzeganie technologii stealth: kształtowanie systemów obronnych w obliczu zdolności USA i rodzime osiągnięcia, PDF tutaj).
Dokument wnosi niewiele nowego na temat rozwoju chińskich samolotów bojowych, który regularnie opisujemy na elektronicznych łamach Konfliktów, nie jest to zresztą główny cel majora Ecklebe’a. Najważniejszym tematem raportu jest chińskie postrzeganie amerykańskich osiągnięć na polu stealth i sposobów zaradzenia im, przynajmniej w świetle jawnych dokumentów.
Ecklebe zaczyna od nalotów na Jugosławię w roku 1999 i zestrzelenia samolotu F-117 Nighthawk opodal Belgradu. Był to przełomowy moment. W serbskiej stolicy szybko pojawiła się chińska delegacja, która uzyskała możliwość oględzin szczątków maszyny. Wnioski i dane wówczas zdobyte wpłynęły na przyspieszenie prac nad własnymi rozwiązaniami stealth, a także wytyczyły kierunek poszukiwań środków zaradczych na trudno wykrywalne maszyny potencjalnego przeciwnika.
W ocenie chińskich ekspertów zestrzelenie uchodzącego w mediach za niewykrywalny F-117 wynikało z trzech czynników. Amerykanie za bardzo uwierzyli w możliwości stealth, nie docenili zmodernizowanych w Jugosławii radzieckich systemów przeciwlotniczych, zabrakło też odpowiednich systemów walki elektronicznej. Te wnioski do dzisiaj kształtują chińską percepcję ograniczania wykrywalności samolotów. Za klucz do sukcesu w przypadku konfrontacji z USA uznano odpowiednie środki wykrywania.
Chińczycy postawili tutaj na radary pracujące na falach o proporcjonalnie niskiej częstotliwości (od HF do pasma L). Było to pewne novum, bowiem gdzie indziej za najlepszy sposób wykrywania samolotów stealth uznano radary pasywne. Te jednak, jak pisaliśmy, okazały się „złudnym biczem na stealth”.
Autor załącza w artykule następującą tabelę zestawiającą pasma elektromagnetyczne:
| Zakres częstotliwości | Długość fali | Nazwa pasma | Zastosowanie |
|---|---|---|---|
| 3–30 MHz | 10–100 m | HF | Nabrzeżne stacje radiolokacyjne |
| 30–300 MHz | 1–10 m | VHF | Bardzo daleki zasięg |
| 300–1000 MHz | 0,3–1 m | UHF | Bardzo daleki zasięg |
| 1–2 GHz | 15–30 cm | L | Daleki zasięg |
| 2–4 GHz | 7,5–15 cm | S | Kontrola ruchu lotniczego, radiolokacja morska |
| 4–8 GHz | 3,75–7,5 cm | C | Transpondery satelitarne, radary z aperturą syntetyczną |
| 8–12 GHz | 2,5–3,75 cm | X | Radary morskie i pogodowe, radary z aperturą syntetyczną |
| 12–18 GHz | 1,67–2,5 cm | Ku | Transpondery satelitarne |
| 18–24 GHz | 1,11–1,67 cm | K | Transpondery satelitarne, fotoradary, radary pogodowe |
| 24–40 GHz | 0,75–1,11 cm | Ka | Mapowanie, dozór |
Źródło: Major Derek Ecklebe, Chinese Perceptions of Stealth: Shaping Defenses Against U.S. Capabilities and Indigenous Developments, czerwiec 2026, s. 13
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Według danych zebranych przez Ecklebe’a również w radarach pracujących na falach niskiej częstotliwości nie należy pokładać nadmiernej nadziei. Dobrze radzą sobie one z wczesnym wykrywaniem celów powietrznych, ale automatyczne przekazywanie zadań pracującym na wyższych częstotliwościach radarom śledzenia celów i kierowania ognia dalekie jest od automatyczności. Do tego, jak wykazały próby radary te są podatne na działanie środków WRE, a przede wszystkim mają trudności z rozpoznawaniem zakłóceń w złożonym środowisku, takim jak góry Tajwanu albo otwarte wody morskie. W przypadku wojny z USA jakiekolwiek amerykańskie uderzenie nadejdzie właśnie od strony morza.
Chińczycy najwyraźniej zdają sobie z tego sprawę, bowiem rozpoczęli pracę nad kilkoma innymi rodzajami radarów. Są nimi radary z syntetyczną aperturą impulsową (SIAR), radary kwantowe i radary terahercowe. Technologie te dają atrakcyjne perspektywy, mają jednak swoje wady.
Radary SIAR działają raczej jako „potykacze”. Wu Jianqi, jeden z głównych chińskich naukowców pracujących nad tymi urządzeniami, otwarcie wymienia cały szereg ich wad: niedokładne pomiary wysokości, słaba zdolność dostosowania się do terenu i nieciągły obszar pokrycia. Radary kwantowe z kolei dalekie są jeszcze od możliwości użycia w warunkach polowych. Są to urządzenia delikatne i wymagające wyspecjalizowanego chłodzenia. Wreszcie radary terahercowe, którymi Amerykanie także są zainteresowani, mają problem w postaci sygnału szybko zanikającego w deszczu lub mgle.
Na obecną chwilę nie są dostatecznie niezawodne, aby z powodzeniem używać ich do obserwacji obszarów morskich. Trudno oczekiwać, by taki sprzęt skutecznie przeciwdziałał perspektywicznemu atakowi B-2, B-21 i F-47.
Być może kubłem zimnej wody dla Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej była amerykańska operacja „Absolute Resolve”. Wenezuela zakupiła w poprzednich latach liczne chińskie radary wczesnego ostrzegania i śledzenia celów JY-27A, YLC-8B i SLC-7, wszystkie reklamowane jako rozwiązanie na stealth. Jak wiemy, wenezuelska obrona przeciwlotnicza kompletnie zawiodła. Na usprawiedliwienie można powiedzieć, że nie wszystkie radary zostały wpięte w system obrony powietrznej, a załogi odpowiednio przeszkolone, ale fatalne wrażenie pozostaje.
Tutaj dochodzimy do jednego z kluczowych wniosków Ecklebe’a: Chińczycy traktują stealth jako problem czysto techniczny, który można rozwiązać przy użyciu odpowiednich maszyn. Nie powinno to dziwić, wszak marksizm, także ten z chińską charakterystyką, zawsze pretendował do miana systemu naukowego i ma wbudowaną preferencję dla przemysłu i związanych z nim rozwiązań technicznych. Takie podejście ma zalety w postaci tworzenia mocnego zaplecza produkcyjnego, ma też wady. Prowadzi to do niedoceniania amerykańskiej elastyczności operacyjnej, stawianie na hardware, gdy amerykańskie samoloty bojowe coraz bardziej definiowane są przez software, wreszcie technika ma zrekompensować braki doktrynalne i w wyszkoleniu.
Ecklebe przytacza tutaj ponownie kwestię zestrzelonego F-117. Nie neguje zlekceważenia jugosłowiańskiej obrony przeciwlotniczej. Już wstępne wnioski z amerykańskiego dochodzenia wykazały niedbalstwo operacyjne, wielokrotne wykorzystywanie tych samych tras dolotu i odlotu, niewystarczające przeciwdziałanie znanym zagrożeniom. Nie ujawniła się jakakolwiek zasadnicza wada samego samolotu. Wnioski zostały błyskawicznie wdrożone i do końca operacji Serbom nie udało się powtórzyć tego sukcesu.
Tutaj dochodzimy do jednego z zasadniczych argumentów raportu. W doktrynie US Air Force stealth to nie tylko rozwiązania techniczne, ale cały system procedur operacyjnych, nawyków wpajanych pilotom podczas szkolenia i taktyki. Ecklebe zwraca tutaj uwagę na chińską obsesję na punkcie redukcji skutecznej powierzchni odbicia radiolokacyjnego i powłok pochłaniających promieniowanie radarowe własnych trudno wykrywalnych samolotów, przy zaniedbywaniu sygnatury termicznej i elektromagnetycznej.
Nie oznacza to, że chińskie starania należy zbywać. Raport zaleca ostrożnie podchodzić do wszystkich „biczów na stealth”, ale nie lekceważyć chińskiego zintegrowanego systemu obrony powietrznej. Naziemne stacje radiolokacyjne, samoloty wczesnego ostrzegania i wreszcie okręty tworzące morski komponent tarczy antyrakietowej oferują duże możliwości wykrycia sił przeciwnika, niezależnie od ich technicznego zaawansowania. Szczególne obawy Ecklebe’a budzą chińskie systemy przeciwlotnicze S-300, ich lokalna wersja rozwojowa HQ-9, a przede wszystkim S-400.
Tutaj warto odwołać się do China Airpower Tracker, przygotowywanego na podstawie otwartych źródeł przez think tank Mitchell Institute of Aerospace Studies. Jak wynika z dostępnych danych, S-400 są skoncentrowane wokół Pekinu i Szanghaju. Z kolei S-300 i HQ-9 strzegą najważniejszych baz lotniczych i morskich. W pierwszych komentarzach analitycy Mitchell Institute zwracali uwagę, że przy takim rozmieszczeniu systemów przeciwlotniczych trudno wykorzystać je do utworzenia bańki antydostępowej nad Tajwanem.
Dotykamy tutaj jednak innego problemu. Podobnie jak Rosja, Chiny są zbyt duże, aby nawet najbardziej zaawansowany i rozbudowany system obrony przeciwlotniczej mógł skutecznie pokryć terytorium kraju.
Dodajmy na koniec, że chińska obrona powietrzna zaliczyła wpadkę niemalże na miarę lądowania Mathiasa Rusta na Placu Czerwonym w roku 1987. 26 czerwca lekki samolot Sunward SA 60L Aurora wleciał w siedzibę państwowej grupy CITIC, najwyższy budynek Pekinu. Władze początkowo cenzurowały wydarzenie, po czym przyznały, że faktycznie do wypadku doszło. Zginął pilot samolotu, 13 osób zostało rannych. Nieduże samoloty są zawsze trudne do wykrycia, jednak pikanterii nadaje sprawie fakt, że siedziba CITIC jest niedaleko placu Tiananmen i rządowego kompleksu Zhongnanhai. Bez szczegółów wydarzenia trudno wyrokować o skuteczności obrony powietrznej stolicy, ale należy się spodziewać, że polecą głowy.
BREAKING: Airplane Hits Beijing, China's Tallest Building!
A Sunward SA60L Auroraight Aircraft Crashed Into The 1,700-Foot-Tall CITIC Tower In China In What Appears To Be A Targeted Attack. pic.twitter.com/a35U1CYBU2— John Basham (@JohnBasham) June 26, 2026



