W należącej do Korporacji Song Thu stoczni w Đà Nẵng rozpoczęło się palenie blach pod budowę nowej wietnamskiej fregaty. To wydarzenie bardzo ważne na kilku poziomach jednocześnie. Projekt okrętu ma być rodzimy. Podobnie też duża część sprzętu i uzbrojenia na pokładzie fregaty ma być krajowej produkcji. Jednostkę należy raczej klasyfikować jako fregatę lekką, ale i tak rozpoczęcie budowy jest dużym osiągnięciem.
Na wstępie trzeba podkreślić jedno: o projekcie nie wiadomo prawie nic. Jedyna pewna informacja to zadeklarowane przez Song Thu ukończenie budowy w ciągu 36 miesięcy. Nie wiadomo, ile fregat powstanie ani jakie będą dane taktyczno-techniczne. Wiadomo, że wyporność jednostki ma mieścić się w przedziale 2,5–3 tysięcy ton, a projekt optymalizowany jest pod kątem zwalczania okrętów podwodnych.
Pewne wyobrażenie o projekcie daje model pokazany 10 sierpnia podczas ceremonii rozpoczęcia budowy, w której uczestniczył wiceminister obrony generał Phạm Hoài Nam. Oczywiście wierność modelu rzeczywistemu projektowi pozostaje osobną kwestią.
So Vietnam's long-speculated indigenous frigate has finally been revealed.
More details to be revealed, but said to be a heavily modified 11356R ➡️ ~125m and 4000t.
Construction at Sông Thu Shipyard to begin in the year.
Holy shit lol. pic.twitter.com/VLQjeDA5v2
— 🇻🇳 T-54BVT (@EFFERCETAMOL) July 9, 2026
Co zatem widać? Patrząc od dziobu: uzbrojenie składa się z dwóch wyrzutni rakietowych bomb głębinowych podobnych do rosyjskich RBU-6000, za nimi znajduje się armata kalibru 76 milimetrów (zapewne lokalna wersja rosyjskiej AK-176), znalazło się jeszcze miejsce dla 12-komorowej wyrzutni pionowej pocisków rakietowych. Co to za wyrzutnie i jakie pociski będą z nich wystrzeliwane – nie wiadomo.
Pokrywy komór są dość duże. Pojawiają się spekulacje, że wyrzutnie będą mieścić czteropaki pocisków przeciwlotniczych średniego zasięgu TLDK-01 rozwijanych przez należący do wojska telekom i grupę technologiczną Viettel. Oznaczałoby to rozpoczęcie prac nad wersją morską, o której wcześniej nic nie mówiono. Inne możliwe opcje to rakietotorpedy i pociski manewrujące.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Na dachu mostka umieszczono dwie podwójne wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych bliskiego zasięgu niezidentyfikowanego typu. Na śródokręciu znalazły się dwie poczwórne wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych. Można tutaj śmiało stawiać na VCM-01, czyli zwietnamizowany wariant rosyjskiego pocisku Ch-35E. Zwietnamizowany, bowiem licencyjny Ch-35E nosił oznaczenie KCT-15 i ostatecznie nie wszedł do produkcji seryjnej. Pociski VCM-01 stanowią podstawę systemu obrony wybrzeża VCM-B.
"Erecting…Erecting…Erected!"
VCM-B mobile coastal defense missile system of Vietnam People Navy rolling down the parade lane in the A80 rehearsal. The length of the canisters suggests that they hold the "long" variant of VCM-01 anti-ship missile (300 kilometers). pic.twitter.com/CvnTrWLyVr
— Lee Ann Quann (@AnnQuann) July 27, 2025
Uzbrojenie uzupełniają dwie podwójne wyrzutnie torped kalibru 533 milimetrów we wnękach w burtach kadłuba i dwa zestawy obrony bezpośredniej AK-630M produkowane na licencji. Na rufie znalazły się hangar i lądowisko dla śmigłowców. Tutaj wybór jest ograniczony. Wietnamska marynarka wojenna dysponuje tylko ośmioma śmigłowcami ZOP Ka-28, chyba że do czasu wejścia fregaty do służby pozyskane zostaną maszyny zachodniej produkcji.
O elektronice wiadomo przede wszystkim, że dostarczy ją Viettel. Okręt ma otrzymać radar AESA z czterema antenami ścianowymi umieszczonymi na maszcie ponad nadbudówką dziobową. Na szczycie masztu znajdzie się radar kierowania ogniem. Nic nie wiadomo o sonarach. Skoro okręt ma być optymalizowany pod kątem ZOP, można założyć wyposażenie go w sonar kadłubowy i holowany. Viettel ma dostarczyć także system zarządzania walką i walki elektronicznej. Siłownia ma składać się z czterech silników. Nie wiadomo, czy będą to cztery diesle, dwa diesle i dwie turbiny, czy może zdobywający popularność w projektach okrętów ZOP układ z dwoma silnikami wysokoprężnymi i dwoma elektrycznymi.
Stocznie, statki i okręty
Ludowa Marynarka Wojenna Wietnamu posiada obecnie cztery fregaty rosyjskiego projektu 1166.1E Giepard 3.9. To wielozadaniowe jednostki o wyporności nieco ponad 2 tysięcy ton, ich głównymi zaletami są prostota oraz niskie koszty pozyskania i eksploatacji. Planowano zamówienie trzeciej pary, jednak zrezygnowane z tego. Było jasne, że w obliczu rozbudowy chińskiej marynarki wojennej, a także postępującej modernizacji flot innych państw Azji Południowo-Wschodniej, potrzebne są okręty o większych możliwościach.
Informacje o możliwości samodzielnej budowy fregat pojawiały się w wietnamskich mediach już na przełomie roku 2018 i 2019. Zakładano wówczas, że okręty powstaną w stoczni Z189 w Hajfongu. Na zakład ten zdawała się wskazywać współpraca z holenderskim Damenem, który oferował Wietnamowi korwety SIGMA 9814. Rozmowy w sprawie tych jednostek miały być zaawansowane, jednak podobno zerwano je pod naciskiem Moskwy. W spekulacjach pojawiał się też modułowy okręt Crossover 115 Security jako możliwa baza dla projektu wietnamskich fregat. Na osłodę dla Kremla okręty miały otrzymać rosyjskie uzbrojenie, elektronikę i wyrzutnie pionowe UKSK.
Przez kilka lat zaszły poważne zmiany. Rosja napadła na Ukrainę, a niezbyt oszałamiające popisy rosyjskiego sprzętu odbiły się na pozycji na rynku uzbrojenia. W tym czasie rozpędu zaczęły nabierać wysiłki Wietnamu w kierunku dywersyfikacji dostawców uzbrojenia i wzmocnienia własnego przemysłu zbrojeniowego. Proces ten można obserwować na organizowanych co dwa lata od roku 2022 międzynarodowych targach uzbrojenia Vietnam International Defense Expo (VIDE).
Proces ten objął także przemysł stoczniowy. Działania zaczęły się jeszcze w latach 90. W roku 1998 zwodowano okręt rakietowy typu BPS-500. Była to zmodyfikowana przez Rosjan wersja projektu 1241.2 Mołnia-2. Jednostka została zmontowana w Wietnamie z części przysłanych z Rosji. Potem nastąpiła licencyjna budowa sześciu kolejnych Mołni, tym razem projektu 1241.8. Kolejnym krokiem była własna modyfikacja BPS-500, oznaczona PS-500. Budowa prototypowej jednostki ruszyła w październiku ubiegłego roku w stoczni Korporacji Ba Son w Ho Chi Minh. W kwietniu tego roku rozpoczęto budowę dwóch kolejnych okrętów, a w planach są jeszcze dwa.

Korweta HQ-20 w służbie wietnamskiej marynarki wojennej. Zdjęcie wykonane w ramach ćwiczeń Milan 2024 we współpracy z indyjską marynarką wojenną.
(Marynarka Wojenna Indii)
Równie istotne osiągnięcia uzyskano na polu jednostek pomocniczych. Krajowe stocznie zaopatrują wietnamską marynarkę wojenną w różnego rodzaju transportowce, jednostki ratownicze, badawcze, holowniki, a nawet miniaturowy okręt podwodny. Trwają prace projektowe nad małym okrętem podwodnym o wyporności około 300 ton i niszczycielem min. A skoro na wyposażeniu jest sześć pełnowymiarowych okrętów podwodnych projektu 636.1, zatroszczono się o jednostki ratownicze. Wykorzystano projekt RGS 9316 Damena. Pierwsza jednostka jest już w służbie, druga jest w budowie.
Co można powiedzieć o przyszłej wietnamskiej fregacie? Ne pewno nie jest to okręt odpowiadający ambicjom marynarki wojennej. Zrezygnowano z większego okrętu zagranicznego projektu na rzecz jednostki mniejszej, za to leżącej w granicach możliwości krajowych biur projektowych. Oczywiście zagranicznej pomocy w pracach nad projektem nie należy wykluczać. Z uwagi na zacieśniającą się współpracę wojskową można spekulować na temat Indii. Sugerować to mogą miotacze rakietowych bomb głębinowych, do których Indie są mocno przywiązane.
Nie w tym tkwi jednak sedno sprawy. Budowę rodzimych fregat należy rozpatrywać w kontekście ambitnych planów rozwoju krajowego przemysłu stoczniowego i zbrojeniowego. Decydenci z Hanoi postawili sobie jasne cele, które są systematycznie realizowane, podobnie jak w poprzednich dekadach było to najpierw w Korei Południowej, a następnie w Chinach.
