Rząd Fridericha Merza najwyraźniej nie zważa na lato i sezon urlopowy. Po zapowiedziach i sugestiach dużych zamówień pojazdów pancernych pojawiły się informacje o planach skokowego zwiększenia zamówienia na karabinki automatyczne HK416. Na widnokręgu majaczy też reorganizacja systemu zakupów sprzętu wojskowego.
W celu wywiązania się ze zobowiązań sojuszniczych i zrealizowania umiarkowanie ambitnego planu odbudowy potencjału militarnego Bundeswehra musi osiągnąć liczebność 272 tysięcy żołnierzy, co oznacza konieczność powiększenia stanów o 75 tysięcy osób. Liczby te dotyczą stanu pokoju. W razie „W”, w Niemczech określanego jako V-Fall (Verteidigungsfall, w luźnym tłumaczeniu: na wypadek obrony), wojsko musiałoby w ekspresowym tempie zwiększyć swoją liczebność do z grubsza 465 tysięcy.
Stąd też w niemieckich kręgach fachowych zapotrzebowanie na czołgi, bojowe wozy piechoty, transportery opancerzony, pojazdy pomocnicze i specjalistyczne na ich podwoziach szacowane jest na 10 tysięcy sztuk. Bardziej w cieniu pozostaje uzbrojenie lżejszej wagi, przede wszystkim broń strzelecka z karabinkami automatycznymi na czele. Wszak w coś trzeba uzbroić cztery dywizje i obronę terytorialną (Heimatschutz), a i jakaś rezerwa mobilizacyjna też by się przydała.
Już w ubiegłym roku w niemieckich mediach pojawiły się informacje o planowanym w związku z tym wstrzymaniu wycofywania karabinków Heckler & Koch G36. W grudniu 2022 roku ogłoszono, że nowym Basiswaffe System Sturmgewehr (system broni podstawowej karabinek szturmowy) został HK416 A8. Formalną umowę podpisano 23 stycznia następnego roku. Broń została standaryzowana jako G95A1 (lufa długości 16,5 cala) i G95KA1 (14-calowa lufa). Minimalne potrzeby oceniano wówczas na 13 929 G95A1 i 3104 G95KA1. Ogólne zapotrzebowanie wynosi jednak do 118 718 karabinków wraz szynami Picatinny, celownikami optycznymi i noktowizyjnymi, dwójnogami, laserowymi wskaźnikami celu i tak dalej.
Pomysł przedłużenia służby G36 zniknął ostatnio z wokandy, natomiast pojawiły się pierwsze informacje o zwiększeniu zamówienia na G95. Według serwisu Hartpunkt, powołującego się na różne „dobrze poinformowane źródła”, aktualne zapotrzebowanie Bundeswehry oceniane jest obecnie na 250 tysięcy karabinków. Część źródeł nie wyklucza jednak, iż ostatecznie zapotrzebowanie wzrośnie nawet do pół miliona sztuk. Proporcjonalnie wzrosnąć ma także zamówienie na sprzęt dodatkowy, przede wszystkim celowniki kolimatorowe i laserowe wskaźniki celu.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Wydaje się, że największy problem będzie z celownikami. Wybór padł na ELCAN Specter DR 1-4x oferowany przez konsorcjum Leonardo Germany i Raytheon-Elcan. Umowę ramową na zakup 107 929 celowników zawarto jeszcze w roku 2021, a więc jeszcze, gdy rozgrywał się dramat pierwszego zwycięzcy postępowania na nowy karabinek automatyczny, oferowanego przez firmę Haenel MK556. Teraz zanosi się na dramat Spectera.
Według informacji pozyskanych przez Hartpunkt celownik został źle oceniony przez żołnierzy w trakcie testów taktycznych. Urządzenie określono jako „nieodpowiednie” z taktycznego punktu widzenia. Zdaniem serwisu oznacza to brak kompatybilności z wprowadzonymi do użytku przez Bundeswehrę goglami noktowizyjnymi i wzmacniaczami obrazu. Tym samym ELCAN Specter DR 1-4x najwyraźniej nie spełnia wymagań odnośnie do zdolności do walki w nocy. Bundeswehra ma już planować zakup celowników kolimatorowych, których kompatybilność z używanymi goglami została już sprawdzona. Faworytem ma być ACRO P2 szwedzkiej firmy Aimpoint. Dodajmy jeszcze, że w lipcu 2021 zawarto umowę na dostawę 130 tysięcy laserowych wskaźników celu LLM-VarioRay.
Juguete de la Infantería Danesa
Colt Canada C8 IUR con:
-Visor Elcan Specter DR 1/4x
– Laser Steiner DBAL A3
-Steiner Mk4
– Culata Magpul CTREn los fusiles con lanzagranadas LMT M203 montan sistema de puntería basado en Aimpoint Micro sobre montura Spuhr específic pic.twitter.com/SIrtXtmUbo
— TP (@tacticalporn) May 7, 2024
Tymczasem ruszyły dostawy karabinków. Jako pierwsi otrzymali je w maju żołnierze Erweiterter Grundbefähigung für Spezielle Operationen (EGB, rozszerzone podstawowe kwalifikacje do operacji specjalnych). EGB powstała w roku 2007 jako ogniwo pośrednie pomiędzy komandosami z KSK a spadochroniarzami. W praktyce trzon sił EGB stanowią właśnie spadochroniarze, przechodzący rozszerzone szkolenie. Żołnierze otrzymali G95KA1 z liczącej 4,5 tysiąca sztuk pierwszej partii.
EGB-Kräfte der Bundeswehr
— Clemens Speer (@clemens_speer) November 22, 2023
Sprawniejsze zamówienia
Jedną z największych bolączek Bundeswehry był nadmiernie zbiurokratyzowany i długi proces zamówień. Problem był głośny jeszcze przed pełnoskalową napaścią Rosji na Ukrainę. W roku 2020 Bundestag uchwalił ustawę mającą odbiurokratyzować i przyspieszyć zamówienia wojskowe. Kolejna ustawa z roku 2022 miała usprawnić zakupy sprzętu wojskowego. Nadal jednak było to za mało.
23 lipca rząd przyjął projekt ustawy o przyspieszonym planowaniu i zamówieniach dla Bundeswehry przedstawiony przez ministerkę gospodarki i energetyki Katherinę Reiche oraz ministra obrony Borisa Pistoriusa. Proces zamówień ma stać się jeszcze bardziej elastyczny i odciążyć administrację, tak by instytucje zamawiające mogły skuteczniej wykorzystywać posiadane zasoby. Dwa kluczowe punkty to wyjęcie zamówień wojskowych z ustawy o zamówieniach publicznych i rozszerzenie definicji sprzętu wojskowego na wszystkie potrzeby Bundeswehry, łącznie z zaopatrzeniem medycznym i usługami budowlanymi. Dzięki temu niemieckie wojsko będzie mogło składać zamówienia przed zabezpieczeniem ich finansowania, a także przyspieszyć remonty koszar i odbudowę infrastruktury militarnej.
Projekt to koszmar zwolenników dyscypliny finansowej, ale jednocześnie celuje w ożywienie niemieckiej gospodarki. Sprawniejszy proces i łatwiejszy dostęp do pieniędzy obliczone są na zachęcenie startupów do współpracy z wojskiem. Szersze możliwości wypłaty zaliczek dla dostawców mają pomóc mniejszym firmom w rozbudowie mocy produkcyjnych. Minister Pistorius nie kryje, że liczy na szeroką współpracę z przemysłem.
Niemiecka ustawa jest ściśle związana z przygotowywanym przez Unię Europejską „Omnibusem Obronnym”, zmianami w unijnym prawie mającymi usprawnić zamówienia na potrzeby sił zbrojnych krajów członkowskich. Do tego w myśl planowanych niemieckich przepisów oferenci spoza UE mogą zostać wykluczeni z przetargu w dowolnym momencie, jeżeli ich kraje pochodzenia nie przystąpiły do odpowiednich umów ze Wspólnotą.