Wielka Brytania ma kolejny pomysł na spożytkowanie starzejącej się floty pojazdów opancerzonych. Tym razem zmiany (już nie pierwsze) dotyczyć będą bojowych wozów piechoty FV510 Warrior, które jeszcze w 2021 roku uznano za niepotrzebne, a ich modernizację zarzucono. Teraz okazuje się, że niekoniecznie. W ramach projektu ATTILA brytyjskie ministerstwo obrony sformułowało plany przekształcenia nadwyżkowych Warriorów w opcjonalnie załogowe lub autonomicznie obsługiwane platformy do oczyszczania pól minowych.
Projekt podzielony jest na dwie równoległe fazy w ramach jednej umowy. Faza pierwsza zakłada zakup dla pododdziałów inżynieryjnych maksymalnie sześciu opcjonalnie załogowych pojazdów z wyposażeniem przeciwminowym. Natomiast w fazie drugiej ma nastąpić rozwój i iteracja w celu przejścia z trybu zdalnego na autonomiczny oraz doprecyzowania wymagań dotyczących przyszłych zakupów bezzałogowych pojazdów lądowych.
Dostawcy zostaną poproszeni o potwierdzenie, że są w stanie dostarczyć sześć systemów do rozminowania, zdolnych do generowania bezpiecznego toru przejazdu dla innych wozów. Nowy system miałby być porównywalny z obecnie eksploatowanymi platformami, a szczegóły zostaną dostarczone w toku stosowania procedury. Ten etap będzie mieć charakter testu pass/fail; dostawcy, którzy nie będą w stanie spełnić tych wymagań w przewidzianym terminie, zostaną wykluczeni z konkursu.
Under Project ATTILA, the British Army is looking to build upon the WEEVIL demonstrator and acquire "up to 6" remotely operated WARRIORs reconfigured for breaching; ahead of further development and iteration towards Autonomy (Level 4) and wider applications of heavy UGVs. pic.twitter.com/cfM8Zwt7ZJ
— Gabriele Molinelli (@Gabriel64869839) August 21, 2025
Ostatecznym efektem ma być Weevil (Warrior Engineering & Experimentation in Logistics, sama nazwa oznacza ryjkowca) – zdalnie sterowany ciężki robot do rozminowania dla brytyjskich wojsk lądowych. W kwietniu 2024 roku brytyjskie Laboratorium Naukowo-Techniczne Ministerstwa Obrony (DSTL) zaprezentowało opracowany wcześniej prototyp. Może być obsługiwany przez jedną osobę z odległości do 4 kilometrów (poza linią wzroku). Sterowanie odbywa się poprzez system zdalnego sterowania BEACON firmy Pearson Engineering, który ma być dobrym rozwiązaniem na przekształcenie starszych pojazdów w platformy bezzałogowe.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Wartość kontraktu wynosi 12 milionów funtów, a jego realizacja ma się odbywać od stycznia 2026 roku do marca 2028 z możliwością przedłużenia o rok według uznania resortu obrony. Założenia projektu ATTILA wydają się klarowne, a Warriory, niegdyś trzon wojsk zmechanizowanych, a teraz wycofywane ze służby liniowej, są jego centralnym punktem, przynajmniej w początkowej fazie.
O istniejących planach wobec Warriorów świadczy też podjęta w zeszłym miesiącu przez brytyjskie resort obrony decyzja, że nie przekaże wozów wycofanych z eksploatacji siłom zbrojnym Ukrainy. Jako faktyczną przesłankę wskazano chęć uniknąć zwiększenia „obciążenia logistycznego” tamtejszych wojsk lądowych. Dodano, że wartość operacyjna tych pojazdów opancerzonych jest obecnie „ograniczona”.
Taki ruch pozostawia ministerstwu obrony zapas kadłubów na podwoziu gąsienicowym, które wciąż charakteryzują się znaczną mobilnością, dość dobrym opancerzeniem i ładownością. Aby skorzystać z tych zalet, plan zakłada danie im nowego życia. Ma też pozwolić uniknąć długiego procesu realizacji i wysokich kosztów związanych z projektowaniem od podstaw specjalnego pojazdu. Nastąpi więc względne ograniczenie ryzyka i przyspieszenie nabycia modułowego, autonomicznego, ciężkiego bezzałogowego pojazdu.
Zatrzymajmy się na chwilę przy samych Warriorach. O utrzymaniu ich w służbie i podnoszeniu ich wartości bojowej zdecydowano pod koniec 2010 roku. Modernizacja miała objąć 380 wozów. 245 miało otrzymać nowe wieże i systemy uzbrojenia, a pozostałe miały być przekonfigurowane na opancerzone pojazdy wsparcia. W 2021 roku Londyn określił modernizację Warriorów jako projekt zagrożony anulowaniem, jednak względnie słabo uzbrojone wozy miały pozostać w służbie do czasu ich zastąpienia przez Boxery.
Liczono też na to, że bojowy wóz rozpoznawczy Ajax okaże się konstrukcją sprawiającą znacznie mniej problemów. Ostatecznie program modernizacji Warriorów faktycznie zarzucono ze względu na ograniczenia budżetowe i trzyletnie opóźnienie.

Modernizacja Warriorów zakładała instalację armaty CT40 w miejsce niestabilizowanej armaty L21A2 Rarden kalibru 30 mm.
(Cpl Russ Nolan RLC / MOD)
Projekt ATTILLA został pomyślany jako program „rozwoju spiralnego”, który zakłada skorzystanie z istniejącej platformy i dostosowanie jej do bieżących potrzeb, wzbogacanie minimalnymi zdolnościami, a następnie modernizację zasadniczą. Sześć pojazdów fazy pierwszej będzie służyć jako obiekty doświadczalne dla British Army w celu opracowania doktryny operacyjnego wykorzystania. Tym samym pomogą on w dopracowaniu wymagań dla przyszłej floty.
UK Defence Journal zauważa, że opracowanie takiej wersji Warriorów będzie mieć charakter pomostowy. Wnioski wyciągnięte z przebudowy mogą następnie pomóc w ukształtowaniu nowej generacji modułowych ciężkich pojazdów bezzałogowych zaprojektowanych od podstaw, których wojska lądowe mogą poszukiwać w latach 30.
Wybranie już istniejącej platformy wyraźnie wskazuje, że Londyn traktuje tę kwestię jako pilną potrzebę łatania luki operacyjnej. Dotyczy ona pojazdów, które będą działać w wysoce niebezpiecznych warunkach, gdzie straty są wielce prawdopodobne. Opcjonalna załogowość oznacza, że będą one podejmować ryzyko bez stwarzania zagrożenia dla żołnierzy. Warriory jako pojazdy rozminowania mają też wpisywać się w szersze myślenie o brytyjskiej flocie pojazdów opancerzonych, która jest na fali wnoszącej.
Meanwhile Spain continues Pizarro development, with a remote driving kit and intent to increase automation on the 'Castor' AEV variant. https://t.co/MTRZsG41Cc
— Jon Hawkes (@JonHawkes275) June 9, 2021
Podejście to odzwierciedla zwrot w siłach zbrojnych państw Zachodu w kierunku bezzałogowych systemów lądowych, zdolnych do radzenia sobie z niektórymi z najbardziej niebezpiecznych zadań na polu bitwy. Jeśli o tych państwach mowa, warto wspomnieć o Hiszpanach, którzy zmierzają – z lepszym lub gorszym skutkiem – do zbudowania dużej floty bezzałogowych pojazdów opancerzonych.
Dowództwo Wsparcia Logistyki zleciło ponadto przygotowanie pakietu do konwersji wozu inżynieryjnego Castor, bazującego na kadłubie bwp Pizarro. Projekt jest realizowany we współpracy z Instytutem Badań Pojazdów Uniwersytetu Technicznego w Madrycie, który odpowiada za układ instalację modułu zdalnego sterowania. Dzięki temu pojazd będzie realizował prace saperskie w trybie zdalnego sterowania, towarzysząc przemieszczającym się pododdziałom zmechanizowanym.