Obecne kierownictwo amerykańskiego Departamentu Obrony chciałoby zakończyć program zakupu samolotów wczesnego ostrzegania i dowodzenia E-7 Wedgetail, a w ich miejsce pozyskać pewną liczbę mniejszych maszyn E-2D Hawkeye, które stanowiłyby rozwiązanie pomostowe do czasu wdrożenia kosmicznego systemu rozpoznania powietrznego (Air Moving Target Indicator). Ten pomysł spotkał się z krytyką ze strony kilkunastu byłych oficerów US Air Force, jak również napotkał opór w Kongresie.
Zwolennicy anulowania zakupu E-7 przede wszystkim podkreślają tymczasowy charakter nowych samolotów wczesnego ostrzegania. W tym kontekście E-7 jest postrzegany jako zbyt drogi, a do tego jest już opóźniony. To powoduje, że jako rozwiązanie pomostowe nie jest rozwiązaniem ekonomicznym, a potencjalnie jego wejście do służby będzie opóźnione tak bardzo, że zbiegnie się w czasie z wdrażaniem kosmicznego systemu rozpoznania.
Ponadto wadą samolotów takich jak E-7 ma być niska przeżywalność na przewidywanym przyszłym polu walki. Mimo że nie działają na linii frontu, mają padać łatwym łupem pocisków powietrze–powietrze bardzo dalekiego zasięgu. Jedna z głównych hipotez co do użycia chińskiego lotnictwa bojowego w konflikcie pełnoskalowym zakłada, że myśliwce J-20 mają za zadanie polować na samoloty wczesnego ostrzegania i latające cysterny.
Stąd pomysł, aby rozwiązaniem pomostowym stał się E-2D Hawkeye – maszyna o równie zaawansowanym radarze, ale ogólnie mniejszych możliwościach pod względem zasięgu, wysokości lotu czy zdolności do równoległego kierowania kilkoma grupami samolotów. A do tego wywodząca się z marynarki wojennej, a przez to niekompatybilna z całym systemem logistycznym US Air Force.
Z krytyką tych planów wystąpiło dziewiętnastu byłych generałów sił powietrznych, w tym takie postacie jak Philip M. Breedlove czy Joseph W. Ralston, w przeszłości piastujący stanowisko Supreme Allied Commander, Europe, oraz sześciu byłych szefów sztabu sił powietrznych: Merrill McPeak, Ronald Fogleman, Michael Ryan, John Jumper, T. Michael Moseley i Mark Welsh III. Ponadto list podpisali byli dowódcy armii lotniczych i poszczególnych dowództw.
W liście skierowanym do spikera Izby Reprezentantów Mike’a Johnsona oraz liderów Partii Demokratycznej i Republikańskiej argumentują, że w czasie wzrastającego napięcia międzynarodowego takie redukcje niepotrzebnie osłabiają zdolność sił zbrojnych do odstraszania przeciwnika. Podobnie jak wcześniej eksperci, generałowie wskazują, że E-2D nie jest w stanie zapewnić kontroli przestrzeni powietrznej na całym teatrze działań, bo został zaprojektowany w innym celu. Do tego E-7 dysponuje pewnymi zdolnościami rozpoznawczymi wykraczającymi poza monitorowanie przestrzeni powietrznej, których E-2D nie ma. Zauważają, że zakup tych samolotów przez Australię, Turcję, Koreę Południową, Wielką Brytanię i NATO nie był przypadkowy.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Kolejnym argumentem generałów jest to, że termin wdrożenia kosmicznego systemu rozpoznania powietrznego jest niepewny. Mając doświadczenie z wdrażania wielu nowych systemów, generałowie wskazują, że wyzwania naukowe i inżynieryjne, które mogą się jeszcze pojawić w trakcie opracowywania systemu, wpłyną na opóźnienie jego wejścia do służby. Tymczasem wojna może wybuchnąć w dowolnym momencie, a przeciwnik nie będzie czekał na dopracowanie przez Amerykanów systemu rozpoznania kosmicznego. Dlatego Stany Zjednoczone powinny być gotowe do wojny nieograniczonej w każdym momencie, a tym samym powinny dysponować samolotami E-7, a nie mniejszymi E-2.
Nie wiadomo, czy to na skutek listu czy też z własnej inicjatywy, ale E-7 w obronę wzięła komisja sił zbrojnych Izby Reprezentantów. Jej członkowie w projekt przyszłorocznego budżetu obronnego wpisali 600 milionów dolarów przeznaczone na kontynuację prac nad prototypami E-7 w konfiguracji wybranej przez US Air Force.

Wizja artystyczna formacji BATS-ów (Airpower Teaming System) towarzyszących samolotowi wczesnego ostrzegania i dowodzenia E-7A Wedgetail.
(Boeing)
Podobnie jak wszystkie inne, amerykańskie E-7 będą wyposażone w radar Northrop Grumman Multi-role Electronically Scanned Array (MESA), który może śledzić jednocześnie 180 celów i naprowadzać myśliwce na dwadzieścia cztery z nich. Dla celu wielkości myśliwca maksymalny zasięg wykrywania również ma sięgać ponad 600 kilometrów, jeśli ten znajduje się powyżej radaru, lub 370 kilometrów dla celów lecących poniżej. Ponadto samolot będzie miał wyposażenie umożliwiające: dowodzenie i zarządzanie polem walki, identyfikację swój-obcy i prowadzenie innego rozpoznania elektronicznego (SIGINT, ELINT, COMINT).
Według zamierzeń załoga samolotu będzie miała możliwość równoczesnego kierowania co najmniej sześcioma niezależnymi misjami lotnictwa, w tym kierowania myśliwcami w zadaniach ofensywnych i defensywnych, naprowadzania samolotów w misjach wsparcia bezpośredniego wojsk lądowych, koordynacji obezwładniania obrony przeciwlotniczej, nadzorowania operacji tankowania w powietrzu i prowadzenia misji ratownictwa bojowego. Dodatkowo samolot będzie miał pewne zdolności do rozpoznania morskiego. Wśród innych wymagań zapisano wyposażenie samolotu w łącze wymiany danych taktycznych Link 16, satelitarny system przesyłu danych, dźwięku i obrazu Mobile User Objective System (MUOS) oraz zintegrowany system samoobrony.
Sprawa E-7 pewnie nie budziłaby tyle emocji, gdyby nie opóźnienie całego programu. Według pierwotnego harmonogramu w tym roku planowano pozyskać dwa prototypy E-7, a wstępna gotowość operacyjna miała być osiągnięta w 2027 roku. Tymczasem według niedawnego raportu Government Accountability Office w związku ze zmianą umowy z Boeingiem w maju 2027 roku ma się odbyć dopiero pierwszy lot samolotu w konfiguracji żądanej przez US Air Force.

E-7A Wedgetail w barwach brytyjskich sił powietrznych.
(AS1 Nile Austin, UK MOD © Crown copyright 2024)
Według kontrolerów GAO opóźnienie jest związane z wprowadzonymi w ostatniej chwili bliżej nieokreślonymi krytycznymi zmianami w architekturze bezpieczeństwa, które wpłynęły na zamawianie części u poddostawców, testowanie i modyfikacje płatowca. Do tego koszty pozyskania samolotów wzrosły o jedną trzecią wskutek jednorazowych wydatków związanych z badaniami, projektowaniem, rozwojem i testowaniem w obszarze oprogramowania i podsystemów samolotu. Tym samym dwa prototypy miały kosztować 2,5 miliarda dolarów.
Walka o E-7 nie jest zakończona. Komisja izby reprezentantów do spraw sił zbrojnych tworzy jedynie projekt budżetu, który w kolejnych etapach legislacyjnych może się jeszcze wielokrotnie zmienić. Budżet amerykańskich sił zbrojnych jest tworzony w ten sposób, że osobną wersję formułuje Izba Reprezentantów, a osobną Senat. Następnie obie izby Kongresu muszą w drodze negocjacji ustalić wspólną wersję dokumentu, przegłosować go i skierować do podpisu prezydenta dysponującego prawem weta. Na dowolnym z etapów E-7 może zostać wzmocniony lub całkowicie wylecieć z budżetu.
