US Navy przyznała stoczni Ingalls Shipbuilding umowę na budowę prototypowej fregaty rakietowej w ramach programu FF(X). Okręty budzące liczne kontrowersje z racji niedozbrojenia i skromnego pakietu sensorów mają zająć miejsce przewidziane dla fregat typu Constellation. Program budowy tych ostatnich anulowano pod koniec ubiegłego roku z racji licznych problemów trapiących postępowanie FFG(X).
Wartość umowy opiewa na 282,9 miliona dolarów. Środki mają zostać przeznaczone na prace projektowe, prace przedprodukcyjne i zamówienie elementów o długim czasie oczekiwania na dostawę, jak na przykład silniki, przekładnie lub wały napędowe. W późniejszym czasie stocznia otrzyma umowy na kolejne etapy prac, w tym właściwą budowę pierwszej fregaty. Najpewniej wydarzy się to w roku budżetowym 2027, gdzie przewidziano zakup jednego okrętu.
– Jesteśmy dumni z naszych dotychczasowych osiągnięć w zakresie projektowania, inżynierii i produkcji okrętów wojennych spełniających amerykańskie standardy wojskowe – powiedział Brian Blanchette, prezes Ingalls Shipbuilding. – Osiągnięcia te dały US Navy pewność, że wybrała projekt National Security Cutter jako bazę dla kolejnego małego okrętu bojowego i wybrała stocznię Ingalls jako główną stocznię programu
#ICYMI: The @USNavy has awarded HII’s #IngallsShipbuilding a $283M contract for lead yard support on the new FF(X) Frigate class. This allows Ingalls to begin long lead materials, advance design work and start pre-construction for the first ship.
More: https://t.co/F2bjehvtWG pic.twitter.com/jGNkBZfB1I
— HII (@WeAreHII) April 29, 2026
Blanchette dodał, że stocznia z entuzjazmem nawiązuje współpracę z amerykańską flotą, aby sfinalizować etapy przedprodukcyjne i przyspieszyć dostawę fregat, których potrzebują amerykańscy marynarze. Druga fregata FF(X) ma zostać zamówiona w roku budżetowym 2029, a trzecia i czwarta – w 2031. Prototypowa fregata ma kosztować amerykańskiego podatnika 1,429 miliarda dolarów, a jej dostawa nastąpi do końca czerwca 2030 roku.
W grudniu ubiegłego roku ówczesny sekretarz amerykańskiej marynarki wojennej John Phelan (odwołany przed kilkoma dniami) i szef operacji admirał Daryl Caudle poinformowali, że przyszłymi fregatami dla US Navy staną się zmodyfikowane patrolowce typu Legend, eksploatowane przez US Coast Guard.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Obecny projekt fregaty FF(X) ma około 128 metrów długości, szerokość kadłuba w najszerszym miejscu wynosi około 16,5 metra, a wyporność sięga 4750 ton. Fregaty mają rozwijać prędkość 28 węzłów, dysponować zasięgiem około 12 tysięcy mil morskich i autonomicznością do 60 dni. Dla porównania: jednostki typu Legend (National Security Cutter) amerykańskiej straży wybrzeża są bardzo zbliżone gabarytowo: mają około 127 metrów długości, taką samą szerokość kadłuba i wyporność rzędu 4500 ton. Wcześniej planowana fregata typu Constellation była konstrukcją wyraźnie większą, o wyporności wyższej o kilka tysięcy ton.
Co do wyposażenia: FF(X) ma otrzymać armatę główną kalibru 57 milimetrów na dziobie, zdalnie sterowany moduł uzbrojenia z armatą kalibru 30 milimetrów na rufie nadbudówki oraz wyrzutnię obrony bezpośredniej SeaRAM z zapasem do 21 pocisków RIM-116. Okręty zostaną również wyposażone w system walki radioelektronicznej AN/ALQ-32(V)6 SEWIP Block II, wyrzutnie celów pozornych Nulka i wielofunkcyjną stację radiolokacyjną AN/SPS-77 Sea Giraffe. W obu przypadkach standardowa załoga liczy około 148 marynarzy.

Kuter USCGC Hamilton (WMSL 753) typu Legend i turecka fregata TCG Turgutreis (F 241) typu Yavuz.
(US Coast Guard)
Już na pierwszych renderach nie przewidziano jakiegokolwiek miejsca pod implementację wyrzutni pionowych. Uwagę ekspertów zwracała także nieobecność zaawansowanych systemów radiolokacyjnych na wizualizacjach FF(X). Zmodyfikowano za to układ nadbudówki w stosunku do pierwowzoru, dodając „półkę” z przodu. Brak wyrzutni pionowych był szeroko krytykowany przez specjalistów.
Celem US Navy jest szybkie skierowanie fregat FF(X) do produkcji, aby czym prędzej weszły na wyposażenie amerykańskiej floty. Dopiero później projekt będzie dostosowywany do wniosków z eksploatacji i to wtedy będą podejmowane decyzje o ewentualnym dozbrojeniu.
W grudniu rzecznik US Navy podkreślił, że dopiero kolejne serie fregat FF(X) będą modernizowane i dopiero w późniejszym czasie pojawi się możliwość implementacji dodatkowych systemów uzbrojenia. Na przedłużeniu nadbudówki może w przyszłości się pojawić dodatkowy system obrony punktowej lub broń laserowa. Oczywiście o ile kolejne serie fregat FF(X) w ogóle powstaną.
US Navy chce w pierwszej kolejności zintegrować fregaty z szesnastoma wyrzutniami pocisków przeciwokrętowych NSM. Na okręty może też trafić wyrzutnia dla 48 pocisków AGM-114 Hellfire, które zdaniem przedstawicieli US Navy mogą służyć do zwalczania chociażby bezzałogowców. Jednak największy nacisk położony będzie na modułowość fregat poprzez konteneryzację uzbrojenia.
🇺🇸USN has awarded a $282.9M contract to @WeAreHII to begin design work and procure long lead items for the FF(X) Frigate programme.
The first ships will have very basic armament, but future flights will likely have expanded capabilities, including VLS cells and ASW systems pic.twitter.com/FfUywn4ewD
— Navy Lookout (@NavyLookout) April 29, 2026
Rufową część kadłuba FF(X) zmodyfikowano względem oryginalnego typu Legend. W oryginale ulokowano tam żuraw do obsługi łodzi motorowych i rynnę do spuszczania na wodę łodzi pościgowej. W FF(X) rozlokowano miejsce dla wyrzutni pocisków NSM i kontenerowych modułów uzbrojenia.
Wcześniej zaznaczono już, że kontenerowym modułem misji będzie między innymi Mk 70 Payload Delivery System. Umożliwia on odpalanie ze skonteneryzowanej wyrzutni pionowej Mk 41 między innymi pocisków przeciwlotniczych SM-2, SM-6 (RIM-174 Standard Extended Range Active Missile) i pocisków manewrujących Tomahawk.
Brak wyrzutni pionowych tłumaczono faktem, że tak naprawdę nie są one potrzebne, bo US Navy odbiera pierwsze niszczyciele rakietowe typu Arleigh Burke w najnowszej i najbardziej zaawansowanej wersji Flight III. I to właśnie te okręty mają dysponować największymi możliwościami bojowymi, podczas gdy mniejsze będą stanowić dla nich uzupełnienie. Fregaty FF(X) mają realizować mniej wymagające i bezpieczniejsze zadania.