Amerykańska marynarka wojenna przyznała kontrakty na budowę i dostawy bezzałogowych okrętów nawodnych. Spółki Galliano Marine Services, Huntington Ingalls Industries (HII) i Saronic Technologies otrzymały zamówienia w formule Other Transaction Authority (OTA), zakładające, że każda z nich dostarczy US Navy po dziesięć bezzałogowców określonego typu przy średniej cenie jednostkowej na poziomie 40 milionów dolarów.

Jednostki będą klasyfikowane jako Medium Unmanned Surface Vessel (MUSV), pozyskiwane są w miejsce anulowanego w marcu postępowania Modular Attack Surface Craft (MASC). Między innymi specjalnie na potrzeby programu wypracowano formułę kontraktowania OTA. Jest to mechanizm zawierania umów zaprojektowany w celu wspierania nowatorskich rozwiązań poprzez finansowanie zakupu prototypów i innych prac badawczo-rozwojowych bez konieczności stosowania tradycyjnych przetargów, które często zajmują bardzo dużo czasu.

W przypadku dwóch stoczni wiadomo, jakie konkretnie MUSV‑y trafią w ręce amerykańskich marynarzy. Saronic do postępowania zgłosiła bezzałogowiec Marauder. Jest to jednostka o długości 55 metrów, mogąca rozwijać prędkość marszową rzędu 12 węzłów, a maksymalnie – 25 węzłów. Maksymalny zasięg przy ładunku 25 ton wynosi 5400 mil morskich, przy pełnym obcią­że­niu zasięg spada do 4 tysięcy mil morskich. Otwarta, modułowa przestrzeń ładunkowa pozwala zabrać do 150 ton wyposażenia, w tym cztery kontenery 40-stopowe lub osiem 20-stopowych.

HII na potrzeby programu MUSV opracowała Romulusa. Bezzałogowiec długi jest na 58 metrów i może rozwinąć prędkość przekraczającą 25 węzłów. Producent deklaruje minimalny zasięg rzędu 2500 mil morskich. Podobnie jak Marauder może zabrać na pokład cztery 40-stopowe kontenery misyjne. Według producenta USV może realizować szereg misji, od rozpoznania po działania stricte bojowe. W przypadku Galliano Marine Services nie wiadomo, jaki konkretnie USV został zaproponowany w programie.

Jeśli kiedykolwiek się zastanawialiście, czy nas wspierać czy nie – teraz nadszedł moment na decyzję.

Od blisko dwóch lat utrzymujemy się głównie z Waszej hojności i zrezygnowaliśmy z reklam Google. Od kilku miesięcy nasze dochody nie zbliżają się do założonego progu i nasza „poduszka”, z której finansujemy wszystko poza podstawowymi kosztami utrzymania serwera i domeny, się kurczy.

W tym roku byliśmy w Berlinie na ILA i w Kielcach na MSPO. Na przyszły rok też mamy ambitne plany. Tymczasem koszty utrzymania serwisu idą w górę. Zależy nam aby Konflikty dalej były wolne od reklam Google, dlatego prosimy Was o wsparcie.

Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

LISTOPAD BEZ REKLAM GOOGLE 70%

W maju US Navy wybrała – spośród 20 przesłanych propozycji – siedem przedsiębiorstw, które opracują i dostarczą prototyp bezzałogowego okrętu nawodnego. Z tych siedmiu zwycięskie okazały się tylko trzy, jednak nie można wykluczy kolejnych kontraktów z innymi podmiotami. Miller dodał, że budowa MUSV‑ów ruszy natychmiast w stoczniach w Loreauville, Houma i Franklin. Dostawy rozpoczną się w ostatnim kwartale roku budżetowego 2027. Szacunkowy łączny koszt przedsięwzięcia obejmującego kupno i wdrożenie 30 bezzałogowych okrętów może opiewać na sumę około 1,2 miliarda dolarów.

Oczywiście wybór kilku przedsiębiorstw spotkał się z krytyką ze strony zainteresowanych udziałem w postępowaniu firm. W lipcu Saildrone i Blue Water Autonomy zostały odrzucone z dalszego etapu postępowania, przez co zdecydowały się skierować sprawę do sądu. Zarzucały US Navy nieprzestrzeganie określonych przez nią samą zasad wyboru.

Program MUSV zastąpił anulowane w marcu postępowanie Modular Attack Surface Craft (MASC). O MASC pisaliśmy w lipcu ubiegłego roku. Wówczas US Navy określiła wymagania dla przyszłych modułowych bezzałogo­wych okrętów bojowych. Postępowanie przewidywało dostawę trzech typów jednostek o różnych rozmiarach. Pierwsze prototypy miały trafić do odbiorcy w ciągu 18 miesięcy od podpisania umowy. Wspólną cechą wszystkich wariantów USV będą kontenerowe moduły uzbrojenia.

Podstawowe wymagania określone przez US Navy zakładają, że MUSV będzie zdolny do pokonania około 2500 mil morskich z prędkością 25 węzłów przy stanie morza 4, przewożąc ładunek o masie do 25 ton. Ładunek mają stanowić co najmniej dwa kontenery 40-stopowe (12 metrów) – z uzbrojeniem lub innym wyposażeniem misji – i działać autonomicznie. Wykonawca musi być w stanie dostarczyć sprawną jednostkę w roku budżetowym 2027. Firmy, których prototyp spełni określone wymagania, otrzymają po 15 milionów dolarów i będą mogły przejść do dalszej produkcji bezzałogowców.

Uruchomienie postępowania MASC było efektem przesłanego w 2023 roku przez Dowództwo Systemów Marynarki Wojennej (NAVSEA) zapytania do przedstawicieli przemysłu stoczniowego dotyczącego oceny wykonalności projektu dużych okrętów bezzałogowych w ramach programu LUSV (Large Unmanned Surface Vessel). Zapytanie miało przede wszystkim pomóc dookreślić wymagania, które muszą spełniać przyszłe jednostki.

Wówczas NAVSEA uważało, że LUSV‑y mają być stosunkowo tanimi i dużymi okrętami zdolnymi do operowania przez wiele tygodni w różnych rejonach świata. Platforma ma współ­pra­co­wać z lotnis­kow­co­wymi grupami uderzenio­wymi, ekspedycyj­nymi grupami uderzenio­wymi oraz okręto­wymi grupami zadanio­wymi i pojedyn­czymi jednost­kami załogowymi US Navy.

Wymóg przenoszenia kontenerów misyjnych stanowi spadek po programie MASC. Postępowanie zakładało, że głównym orężem każdej jednostki będą kontene­rowe moduły uzbroje­nia. Najmniejsza platforma ma przenosić pojedyncze kontenery 20-stopowe Conex, natomiast największa – cztery lub więcej kontenerów o długości 40 stóp. Przykładem skontene­ry­zo­wa­nego modułu uzbrojenia o takich rozmiarach jest Mk 70 Payload Delivery System, który z powodzeniem testowano na prototypowych jednostkach ze wcześniejszego postępowania Ghost Fleet Overlord. Wówczas bezzałogowce odpaliły pociski przeciwlotnicze SM-6.

W długoterminowym planie budowy okrętów US Navy zapowiedziała zakup nawet 36 średnich bezzałogowych jednostek nawodnych MUSV w roku budżetowym 2026, przeznaczając na ten cel 5 miliardów dolarów. Zamówienie ma być realizowane za pomocą innych uprawnień transakcyj­nych (odpowiednik polskiej pilnej potrzeby operacyjnej), co pozwala ominąć część standardowych procedur zakupowych. Nowy model zakłada, że rząd nie będzie finansował projektowania ani budowy prototypów na zamówienie, a stocznie otrzymają płatność wyłącznie za udokumentowane sukcesy operacyjne.

Amerykańskie USV Ranger (na pierwszym planie) i Mariner podczas przejścia przez Pacyfik we wrześniu 2023 roku.
(US Navy / Mass Communication Specialist 2nd Class Jesse Monford)

US Navy uznała okręty bezzałogowe za obszar o strategicznym znaczeniu. W 2018 roku urucho­miono program „Floty Duchów” (Ghost Fleet Overlord). Miał on na celu opracowanie jednostek, które realizowałyby postawione zadania skrycie, bez załóg i były sterowane zdalnie z dużej odległości. Okręty autonomiczne mają przejąć realizację niebezpiecznych i czasochłonnych zadań, które wcześniej wykonywane były przez załogowe jednostki pływające.

Obecnie testy prowadzone w ramach programu są realizowane na kilku bezzało­gow­cach. Dwa – USV Ranger i USV Nomad – to dawne statki cywilne, zaadaptowane do nowej funkcji. W ostatnich latach dołączyły do nich podobne jednostki: Mariner i Vanguard. Wybudowano je od podstaw na bazie wniosków z eksploatacji poprzednich bezzałogowców. Oprócz tego testowane są trimarany Sea Hawk i Sea Hunter, a w ostatnich miesiącach testy rozpoczął zupełnie nowy, całkowicie bezzałogowy Defiant (No Manning Required Ship – NOMARS).

US Navy / Mass Communication Specialist 1st Class Jesse Monford