Nowe lotniskowce typu Ford stały się jedną z licznych obsesji Donalda Trumpa. W połączeniu z nieukrywanym rasizmem samego prezydenta i jego świty można się dziwić, że jeszcze nie zmieniono nazwy czwartej jednostki typu, CVN 81, dla której przewidziano nazwę USS Doris Miller. Ale moment ten najwyraźniej zbliża się wielkimi krokami, a nową nazwą może być USS Donald Trump.

O trumpowskich pomysłach natury inżynierskiej dotyczących lotniskowców typu Ford pisaliśmy szerzej tutaj. Tymczasem, jak informuje CNN, powołując się na trzy źródła, w dowództwie amerykańskiej marynarki wojennej trwają obecnie prace nad zmianą nazwy CVN 81. Dwa z tych źródeł dodają, że trwają również rozmowy na temat przemianowania go na cześć obecnego prezydenta. Jak na ironię, decyzję o nadaniu CVN 81 imienia Dorisa Millera podjęto za pierwszej kadencji Trumpa.

Od czasu lotniskowca USS John F. Kennedy (CV 67), przyjętego do służby w 1968 roku, większość okrętów tej klasy nazywano na cześć prezydentów. Z 16 następnych lotniskowców – typów NimitzFord, w tym tych jeszcze nieistniejących, ale już nazwanych – 11 to okręty „prezydenckie”. Pozostali patroni to: Chester Nimitz (admirał), John Stennis (senator), Carl Vinson (członek Izby Reprezentantów) w obrębie typu Nimitz oraz Enterprise – nowy okręt będzie nazwany na cześć poprzedniego noszącego tę nazwę – i właśnie Doris Miller wśród Fordów.

Miller służył jako kucharz (Mess Attendant 3rd Class) na pancerniku USS West Virginia (BB 48). Kiedy rankiem 7 grudnia 1941 roku rozbrzmiał alarm, początkowo – ze względu na atletyczną budowę ciała – kazano mu przenosić rannych. Wkrótce potem stanął przy przeciwlotniczym karabinie maszynowym kalibru 12,7 milimetra. Później, z narażeniem życia, znowu pomagał rannym marynarzom.

USS Dwight D. Eisenhower (CVN 69) typu Nimitz (w tle) i USS Gerald R. Ford (CVN 78) typu Ford.
(US Navy / Mass Communication Specialist 2nd Class Maxwell Orlosky)

– To nie było trudne, po prostu pociągałem za spust i karabin działał, jak trzeba – wspominał potem Miller. – Strzelałem chyba przez jakieś piętnaście minut. Wydaje mi się, że zrąbałem jednego Japońca. Nurkowali bardzo blisko.

Ostatecznie zaliczono mu zestrzelenie dwóch japońskich samolotów. W popkulturze Miller zasłynął właśnie z tego wyczynu. W rzeczywistości odznaczono go jednak przede wszystkim za próbę uratowania dowódcy okrętu, komandora Mervyna S. Benniona, z narażeniem własnego życia. Bennion, poważnie ranny w brzuch, zmarł wkrótce potem, do ostatnich chwil dowodząc swoim okrętem. Został pośmiertnie odznaczony Medalem Honoru. Millerowi – jako pierwszemu Afroamerykaninowi – nadano Krzyż Marynarki.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

PAŹDZIERNIK BEZ REKLAM GOOGLE 66%

W maju 1942 roku admirał Chester W. Nimitz przypiął Millerowi do munduru Krzyż Marynarki Wojennej – najwyższe odznaczenie przyznawane przez ten rodzaj sił zbrojnych. Miller zginął 24 listopada 1943 roku na pokładzie lotniskowca eskortowego USS Liscome Bay, zatopionego przez japoński okręt podwodny. Miał 24 lata. Od tego czasu jego krewni – i przedstawiciele społeczności afroamerykańskiej – zabiegają o zamianę Krzyża Marynarki Millera na Medal Honoru – najwyższe w ogóle odznaczenie amerykańskich sił zbrojnych.

Admirał Nimitz przypina Millerowi Krzyż Marynarki.

W czasie drugiej wojny światowej w amerykańskim wojsku obowiązywała segregacja rasowa. Doris Miller jest uznawany za jednego z pierwszych amerykańskich bohaterów tej wojny, a jednocześnie za jednego z bohaterów walki Czarnych Amerykanów o równouprawnienie. Segregację w wojsku zniesiono dopiero w lipcu 1948 roku z rozkazu prezydenta Trumana.

Według źródeł CNN dowództwo US Navy planuje przeniesienie nazwy Doris Miller na inny, nienazwany jeszcze okręt i (niejako na osłodę) przedstawienie go do odznaczenia Medalem Honoru. Tym innym okrętem byłby zapewne niszczyciel typu Arleigh Burke. Z 24 dotychczasowych okrętów serii Flight III (wliczając te dopiero zatwierdzone) dla aż dziesięciu wybrano nazwy na cześć osób odznaczonych Medalem Honoru.

W US Navy służył już wcześniej jeden okręt nazwany na cześć Millera – niszczyciel eskortowy (później fregata) USS Miller (FF 1091) typu Knox, zwodowany w 1972 roku i wycofany ze służby w roku 1991.

Były już sekretarz marynarki wojennej w administracji Trumpa, John C. Phelan, uważał, że lotniskowce należy nazywać wyłącznie na cześć prezydentów, admirałów i bitew. Jego następca, Hung Cao, ma podobne zdanie. Nie wiadomo jednak, czy rozciąga się ono także na nazwę Enterprise. Z planowanych sześciu okrętów tego typu po Millerze do tej pory nazwy wybrano dla dwóch: William J. Clinton i George W. Bush.

USS Gerald R. Ford w marcu 2022 roku podczas ćwiczeń kwalifikacyjnych komponentu lotniczego.
(US Navy / Mass Communication Specialist 3rd Class Jackson Adkins)

Starania o zmianę nazwy CVN 81 trwają od kilku miesięcy, ale do tej pory prowadzono je bez większego animuszu. Administracja Trumpa znajduje się jednak pod presją czasu. Położenie stępki ma nastąpić jeszcze w tym roku i właśnie wtedy trzeba będzie ostatecznie ogłosić światu nazwę okrętu. Późniejsze zmiany nazw są prawie niespotykane.

Prawie – bo obecna administracja lubi sobie podnosić poprzeczkę. Rok temu zbiornikowiec floty USNS Harvey Milk (T-AO 206) typu John Lewis po dwóch latach służby został przemianowany na USNS Oscar V. Peterson. Wszystkie zbiornikowce nowego typu miały być nazywane na cześć osób walczących o prawa obywatelskie. Sam Lewis w latach 60. był jednym z czołowych działaczy ruchu na rzecz praw obywatelskich walczącego metodami pokojowymi z segregacją rasową. Z kolei Milk, który służył w US Navy jako nurek ratownik podczas wojny koreańskiej, to jeden z najsłynniejszych amerykańskich działaczy na rzecz praw osób homoseksualnych. Peterson był podoficerem US Navy, pośmiertnie odznaczonym Medalem Honoru. Zmiana nazwy T-AO 206 miała być częścią odtwarzania „etosu wojownika” w amerykańskim wojsku.

To, że Trump chciałby nazwać lotniskowiec na swoją cześć, nie powinno zaskakiwać. Trump lubi nazywać wszystko na swoją cześć. Planowane „pancerniki”, które tradycyjnie w ślad za pierwszym okrętem powinny być określane jako typ Defiant, są nazywane typem Trump. Obecny prezydent wcisnął swoje nazwisko także do nazwy siedziby Instytutu Pokoju oraz Ośrodka Sztuk Scenicznych imienia Johna F. Kennedy’ego.

US Navy