Służba samolotów uderzeniowych AV-8B Harrier II w amerykańskim Korpusie Piechoty Morskiej dobiegnie końca szybciej, niż zakładano jeszcze niedawno. Zaktualizowany plan rozwoju komponentu lotniczego USMC zakłada, iż ceremonia pożegnalna połączona z ostatnim lotem odbędzie się już w czerwcu tego roku. Wcześniejsze plany mówiły, że formalne przezbrojenie ostatniej eskadry dokona się we wrześniu 2026 roku, a same Harriery dociągną do roku 2027.
Korpus otrzymuje kolejne wielozadaniowe samoloty bojowe F-35 Lightning II, zarówno w wersji B (skróconego startu i pionowego lądowania), jak i w wersji C (klasycznej pokładowej), które sukcesywnie zajmują miejsce Harrierów. Jak informuje FlightGlobal, do końca tego roku łączne dostawy maszyn dla Korpusu osiągną poziom odpowiednio 205 i 56 maszyn – 74% przewidzianego stanu (353 F-35B i 67 F-35C).
Dokument stwierdza, że „wysoce wykwalifikowany personel lotniczy i techniczny” służący na Harrierach „przenosi swoje umiejętności na inne platformy, głównie F-35B.” W zaktualizowanym planie sformułowano zamiar „agresywnej modernizacji” lotnictwa pod kątem przeciwdziałania przyszłym zagrożeniom. Oprócz wymiany pokoleniowej sprzętu duży nacisk położono na ścisłe stosowanie się do procedur. Różnorodne ich naruszenia wskazano jako przyczynę 30% wypadków lotniczych w szeregach Korpusu.
Obecnie amerykańskie Harriery są w trakcie swojego ostatniego rejsu operacyjnego – w składzie eskadry VMA-223 „Bulldogs” należącej do 22. Jednostki Ekspedycyjnej Piechoty Morskiej na pokładzie okrętu desantowego USS Iwo Jima (LHD 7). Okręt wraz z całą swoją grupą desantową szybkiego reagowania przebywa na Morzu Karaibskim.
Korpus zakończył szkolenie na AV-8B dwa lata temu. Ostatnimi dwoma oficerami, którzy otrzymali specjalność wojskową 7509, przypisaną wykwalifikowanym pilotom maszyn tego typu, zostali kapitanowie Joshua Corbett i Sven Jorgensen.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Obecność Harrierów na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych dobiegła końca w marcu 2022 roku, wraz z przesiadką eskadry uderzeniowej VMA-214 – słynnej „Black Sheep Squadron” – na F-35B. Dziś Harriery służą już tylko w MCAS Cherry Point w stanie Karolina Północna i to właśnie tam szkolenie przeszli Corbett i Jorgensen. Obaj kapitanowie zostali przydzieleni do służby właśnie w eskadrze VMA-223.
Eskadra wchodzi – jako jedna z trzech – w skład 14. Dywizjonu 2. Skrzydła Lotniczego Piechoty Morskiej z Cherry Point. Pierwsza z nich, dawna VMA-542 (a obecna VMFA-542) „Tigers”, osiągnęła wstępną gotowość operacyjną na F-35B w lutym tego roku. VMA-231 „Ace of Spades” po ostatnim locie Harrierów w maju ubiegłego roku jest właśnie w stanie dezaktywacji i zostanie aktywowana, już na F-35B, w tym roku kalendarzowym.

Para Harrierów przygotowywana do startu na pokładzie USS Bataan w grudniu 2023 roku. Pod prawym skrzydłem maszyny na pierwszym planie widać pocisk AIM-120 AMRAAM.
(US Marine Corps / Sgt. Matthew Romonoyske-Bean)
– Harrier wywołuje w człowieku reakcję emocjonalną bardziej niż jakikolwiek inny statek powietrzny, z którym miałem do czynienia – powiedział kapitan Corbett. – Wszystko, co dobre, musi się skończyć. I wkrótce nadejdzie pora na nas. Ale jeszcze nie teraz.
AV-8B pojawiły się w Cherry Point po raz pierwszy w ostatnich tygodniach roku 1983. Przez minione czterdzieści lat brały udział praktycznie we wszystkich operacjach, w których potrzebny był udział lotnictwa bojowego USMC. Najważniejsze to oczywiście dwie wojny z Irakiem, wojna w Afganistanie i wciąż trwająca wojna przeciwko samozwańczemu Państwu Islamskiemu. Ale eskadry 14. Dywizjonu uczestniczyły też w innych operacjach – „Allied Force” i „Joint Guardian” na Bałkanach czy „Sharp Edge” w Liberii.
Jeszcze w 2020 i 2021 roku budżetowym USMC miał zapotrzebowanie na wyszkolenie 16 pilotów AV-8B. W kolejnych dwóch latach uwzględniono po 10. W roku budżetowym 2024 było to już tylko czterech. Według danych na rok 2025 flota USMC liczyła 38 jednomiejscowych AV-8B w średnim wieku około 26 lat i pięć szkolnych TAV-8B. Wszystkie maszyny jednomiejscowe są wyposażone w stacje radiolokacyjne AN/APG-65 wyjęte z wycofywanych ze służby F/A-18A/B. Oprócz tego dwadzieścia AV-8B jest przechowywanych na pustynnym składowisku AMARG.
A U.S. Marine Corps Hawker Siddeley AV-8A Harrier of Marine Attack Squadron 231 (VMA-231) ‘ACE OF SPADES’ drops a Mk 20 Rockeye cluster bomb during training in 1979. (U.S. Navy NMNA) pic.twitter.com/gBXCFf7cLv
— J.J. (@kadonkey) March 6, 2023
Oczywiście radary AN/APG-65 – instalowane na Harrierach od lat 90. – dają im zupełnie nowe możliwości w zakresie zwalczania celów powietrznych. Pozwoliły one między innymi na integrację tych pięknych maszyn z pociskami AIM-120 AMRAAM (które świetnie nadają się do niszczenia małych dronów, emitujących niewiele promieniowania cieplnego). I tak w 2024 roku dowiedzieliśmy się, że ataki jemeńskiego Ruchu Huti na żeglugę na Morzu Czerwonym dały Harrierom okazję do wykazania się tymi zdolnościami.
Jak wielokrotnie pisaliśmy, do zwalczania dronów zaangażowano nie tylko okręty uzbrojone w pociski przeciwlotnicze, ale także także lotnictwo pokładowe. Dotyczyło to zwłaszcza myśliwców z lotniskowca USS Dwight D. Eisenhower (CVN 69), ale także Harrierów zaokrętowanych na okręcie desantowym USS Bataan (LHD 5), który w trybie nagłym przesunięto z Morza Śródziemnego na Morze Czerwone.
AV-8B są szczególnie dobrym środkiem do przechwytywania małych i powolnych celów, właśnie takich jak proste drony używane przez Hutich. Podkreślmy: Harrier nie może tak po prostu zawisnąć sobie w powietrzu i strzelać do dowolnie wybranych celów niczym w filmie Prawdziwe kłamstwa. Ale ze względu na niską prędkość przeciągnięcia jego pilot może zbliżyć się do celu i zidentyfikować go wzrokowo bez jednoczesnego dbania o utrzymanie wysokiego kąta natarcia (co byłoby niezbędne w Super Hornecie).
Po skreśleniu Harrierów ze stanu US Marine Corps te fascynujące maszyny pozostają w służbie już tylko w dwóch krajach – Włoszech i Hiszpanii, mających łącznie 25 samolotów w linii. Ale we Włoszech zastępowanie Harrierów Lightningami II idzie pełną parą i najpewniej zakończy się w 2030 roku, o ile nie wcześniej. Teoretycznie włoskie Harriery mogą trafić do Indonezji wraz z lotniskowcem lekkim Giuseppe Garibaldi, którego pozyskaniem Dżakarta jest mocno zainteresowana. Ale chociaż Włosi są gotowi odsprzedać samoloty, nie wiadomo, czy Indonezyjczycy zechcą je kupić.
Jedynie Hiszpania, która (na razie?) nie ma w planach pozyskiwania F-35B, zachowa Harriery na dłużej. Ich wycofanie bez zakupu F-35B spowoduje, że hiszpański lotniskowiec Juan Carlos I zostanie zdegradowany do klasy śmigłowcowców. Hiszpania użytkuje Harriery (znane też pod lokalną nazwą Matador) od października 1987 roku. Już 12 lat temu rada ministrów zgodziła się na wydłużenie okresu służby tamtejszych Harrierów II Plus do roku 2034.

