US Army wybrała haubicę na podwoziu kołowym – południowokoreańską K9MH (Mobile Howitzer). Kontrakt przewiduje przyspieszoną dostawę sześciu prototy­po­wych systemów MTC (Mobile Tactical Cannon) z opcją na dodatkowe 12. Umowę o stałej cenie zawarto w drodze przetargu na podstawie przepisów o innych transakcjach. Łączna wartość nominalna wyniesie 263 miliony dolarów.

Żołnierze będą używać tych platform w serii eksperymentów operacyjnych, aby ocenić wydajność, niezawodność i przeżywalność na polu walki. Dane z tych eksperymentów bezpośrednio wpłyną na decyzje dotyczące przyszłego wykorzystania tych haubic w terenie.

Ofercie z Dalekiego Wschodu towarzyszyć też będzie otwarcie przez Hanwha Defense USA zakładu produkcyjnego haubic w Opelice w Alabamie, który ma służyć jako ośrodek integracyjny i testowy. Dokument wymieniający wymagania stanowi, że haubice muszą być produkowane w kraju. Dla Hanwhy ma to nie być żadnym problemem.

– Skupiamy się na stworzeniu zakotwiczonej w USA sieci produkcyjnej mobilnych haubic K9, z zakładami w Opelice w Alabamie jako punktem startowym fazy pierwszej, – powiedział Jason Pak, szef systemów lądowych i artylerii w Hanwha Defense USA. – [Sieć] ma być zdolna dostarczać zaawansowane mobilne działa taktyczne z prędkością i skalą, jakich potrzebują amerykańskie wojska lądowe

K9MH ma zastąpić holowane haubice M777 i samobieżne M109A7, przy czym warto zauważyć, że te ostatnie po raz pierwszy wprowadzono do służby w latach sześćdziesiątych. Pozwoli też przenieść do rezerwy haubice holowane M119. Nową armatohaubica ma zaspokoić zapotrzebowanie amerykańskich wojsk lądowych w zakresie większej donośności i lepszej mobilności.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

PAŹDZIERNIK BEZ REKLAM GOOGLE 66%

W komunikatach US Army nie sprecyzowano, które „wybrane formacje” mogą ostatecznie otrzymać K9MH. Jednak w poprzednim ogłoszeniu o przetargu MTC podano, że początkowo nacisk kładziony jest na wymianę haubic M777 w Brygadowych Zespołach Bojowych wyposażonych w lekkie kołowe pojazdy opancerzone Stryker. W dalszej kolejności pewnie będą brygady powietrznodesantowe i aeromobilne.

Wybór K9MH ma zakończyć trzy dekady nieudanych próby pozyskania samobieżnej haubicy. Pierwszą ofiarą tych zmagań był XM2001 Crusader, którego projekt anulowano w 2002 roku. Ówczesny sekretarz obrony Donald Rumsfeld uznał, że przyszłe zagrożenia – trwała wojna z terroryzmem w Afganistanie, a niebawem miała zacząć się operacja w Iraku – nie wymagają użycia Crusadera.

Pod koniec pierwszej dekady porzucono też projekt armaty Non-Line-of-Sight, którą wycofano w ramach programu Future Combat Systems (FCS). Obecny program MTC jest niejako następstwem wyrzuconego do kosza programu artylerii lufowej o zwiększonej donośności ERCA (Extended Range Cannon Artillery). Haubica samobieżna XM1299 powstała na podwoziu M109A7, w której armatę M284 o długości 39 kalibrów zastąpiono działem XM907 o długości 58 kalibrów w nowej wieży. To wszystko jest już historią.

Chociaż plan wyboru nowej haubicy został opóźniony o kilka miesięcy, aby lepiej dopasować go do Inicjatywy Transformacji Wojsk Lądowych, decyzja podjęta wczoraj zapadła zaledwie 11 miesięcy po tym, jak US Army we wrześniu ubiegłego roku zwróciła się do przemysłu z prośbą o informacje. Teraz mamy zwycięzcę, a w pokonanym polu pozostały CAESAR od KNDS France czy RCH 155 (powstała poprzez integrację modułu artyleryjskiego AGM z Boxerem), która po montażu rozwijanego działa L60 będzie mogła osiągać donośność 83 kilometrów.

Rady nie dały też Archer kalibru 155 milimetrów zaoferowany przez BAE Systems Bofors (specjalnie dla Amerykanów jako nośnika można było użyć podwozia Oshkosh 10 × 10) czy Sigma proponowana przez Elbit Systems, która weszła w fazę produkcji seryjnej w Cahalu. K9MH – którą stworzono niejako na miarę pod amerykański przetarg – łączy podwozie kołowe Tatra Force trzeciej generacji z opancerzoną kabiną Tatra Defence Vehicle i nowo opracowaną wieżą wersji K9A2. Producent deklaruje, że haubicę można zintegrować niemal z każdym nośnikiem, w tym podwoziem produkowanym przez Oshkosha.

Pierwsza samobieżna armatohaubica Archer na brytyjskiej ziemi. Miała również szansę zabłysnąć w Stanach Zjednoczonych, ale musi przełknąć gorycz porażki.
(British Army)

K9A2 charakteryzuje się wyższym stopniem automatyzacji w porównaniu ze starszą wersją A1 i ma nowy system ładowania. W przypadku podwozia kołowego oczekuje się szybkostrzelności na poziomie 8–9 pocisków na minutę. Dzięki automatyzacji załogę zredukowano do trzech członków: dowódcy, działonowego i kierowcy. W wieży osadzono armatę CN98 kalibru 155 milimetrów o długości lufy 52 kalibrów.

Donośność przy użyciu standardowej amunicji sięga 40 kilometrów, z użyciem amunicji wspomaganej rakietowo (Rocket Assisted Projectile) przekracza 60 kilometrów. W dalszej perspektywie Hanwha ma opracować armatę o lufie długości 58 kalibrów dla K9A2 i K9MH, która zapewni donośność 70 kilometrów. Natomiast maksymalna donośność M777, nawet przy użyciu amunicji specjalistycznej, wynosi nieco poniżej 32 kilometrów.

Jednostka ognia zawiera 40 nabojów i 192 modułowe ładunki miotające. K9MH jest zdolna zająć pozycję ogniową w 20–30 sekund i opuścić ją w ciągu 50 sekund od ostatniego strzału. Dzięki taktyce „strzelaj i uciekaj” ma charakteryzować się dużą odpornością na ogień kontrbateryjny.

K9A1 Thunder i K10 na poligonie Yuma.
(US Army / Mark Schauer)

Hanwha twierdzi, że amerykański kontrakt może być jedynie wstępem do kolejnych umów. Spółka wychodzi naprzeciw wszystkim państwom, które za priorytet uznają szybkie przerzucanie sił i mobilność taktyczną. Z czasem docelowym rynkiem dla haubic kołowych tego typu może stać się Europa, zgodnie z trendem przechodzenia na trakcję kołową w przypadku artylerii lufowej. Nie inaczej jest w Stanach Zjednoczonych.

– Jeśli spojrzeć na działania wojenne w Ukrainie po obu stronach, naprawdę trudno jest się ruszyć i przygotować do ataku, zaś Paladiny po prostu nie są w stanie tego zrobić z taką szybkością – powiedział sekretarz US Army Dan Driscoll członkom Komisji ds. Budżetu Izby Reprezentantów podczas przesłuchania na początku tego roku. – Chociaż uważamy, że Paladin pozostanie w służbie jeszcze przez jakiś czas z szacunku do aktywów przekazanych nam przez amerykańskich podatników, uważamy, że nowo kupowane [systemy], które zrównoważą tę platformę, powinny być czymś innym.

Hanwha Defense USA