Według informacji opublikowanych w serwisie The War Zone zaufanie cywilnych użytkowników pistoletów Sig Sauer P320 – rodziny obejmującej M17 i M18 – w Stanach Zjednoczonych jest poważnie nadwątlone. Inne stanowisko wobec tej broni zajęła US Army. Dowództwo nie podejmuje żadnych zdecydowanych ruchów i nie planuje ich podejmować w przyszłości w sprawie pistoletów M17 i M18 używanych przez żołnierzy. Co mogłoby być przyczyną tych ruchów?
Dużo wątpliwości zasiały ustalenia niedawno ujawnionego raportu Federalnego Biura Śledczego, który wzbudził nowe obawy dotyczące niekontrolowanych wystrzałów. Sig Sauer odrzucił również wyniki wstępnej oceny, zgodnie z którą instytucja nie była w stanie odtworzyć przebiegu zdarzenia za pomocą wzajemnie uzgodnionego protokołu testowego.
W sierpniu 2024 roku policja stanowa w Michigan zwróciła się do Ośrodka Badań Balistycznych FBI (Ballistic Research Facility, BRF) z prośbą o ocenę komercyjnej wersji pistoletu M18. Jest to komórka zlokalizowana w bazie Redstone Arsenal w Huntsville w Alabamie, odpowiedzialna za badania, rozwój, testowanie i ocenę broni strzeleckiej, amunicji i kamizelek kuloodpornych przeznaczonych dla FBI, a także partnerów krajowych i międzynarodowych.
The P320. It ends today. pic.twitter.com/bZZMXGKK1v
— SIG SAUER (@sigsauerinc) March 7, 2025
BRF przeprowadziło ocenę techniczną i opracowało raport (pełna treść w formacie PDF tutaj). W zeszłym tygodniu dokument ten ujawniła policja stanowa w Michigan, reagując na żądanie publicznego dostępu do tej informacji. Co wiemy o samym raporcie?
31 lipca ubiegłego roku funkcjonariusz policji pełniący służbę z wykorzystaniem motocykla stał w krytycznym momencie wraz z innymi policjantami w jednostce. Według świadków zdarzenia broń była zabezpieczona w kaburze Alien Gear Rapid Force Level 3. W chwili zdarzenia funkcjonariusz miał w rękach jakieś przedmioty, w tym klucze. Zupełnie teoretycznie nie mógł więc dobyć broni i oddać strzału umyślnie lub nieostrożnie się z nią obchodzić, doprowadzając do omyłkowego wystrzału. No ale teoria teorią, a dochodzi do tego jeszcze czynnik ludzki.
M18 wyposażono w obustronny bezpiecznik manualny, skrzydełkowy, nawiązujący wyglądem i funkcjonalnością do kultowego Colta 1911. Zabezpieczenie manualne – po włączeniu – ma na celu mechaniczne zapobieganie wystrzałowi po naciśnięciu spustu, zarówno celowym, jak i nieumyślnym. Dotyczy to jednak w większości broni oferowanych na rynku komercyjnym. Przesłany do badań egzemplarz tego zabezpieczenia nie miał.
Śledczy z FBI ustalili, że przed incydentem policjant wykonał trzy strzelania. BRF otrzymało pistolet w kaburze i z łuską po wystrzelonym naboju w komorze nabojowej. Broń zbadano najpierw za pomocą prześwietlenia rentgenowskiego, a następnie rozebrano do bardziej szczegółowej inspekcji przez dwóch rusznikarzy mających certyfikat Sig Sauer uprawniający ich do pracy z bronią M18/P320.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Z obserwacji wynikało, że sprężyna blokady iglicy, służąca do utrzymywania blokady w pozycji dolnej do momentu zadziałania dźwigni zabezpieczającej, nie była osadzona na swoim miejscu. Podczas treningu bezstrzałowego zaobserwowano, że język spustu mógł być częściowo wciśnięty do tyłu, a zamek mógł być manipulowany ręcznie, co powodowało całkowite opadnięcie iglicy. Najwięcej zastrzeżeń pojawiło się w kwestii działania mechanizmu spustowego i blokady iglicy. Nie wykluczono, że do naciśnięcia języka spustowego doszło za pomocą trzymanych przez policjanta kluczy. Wykonanie tego za pomocą palca uznano za mało prawdopodobnie. O tym, że mogły to być klucze, świadczyć miał fakt świeżego zarysowania kabłąka.
Sig Sauer odrzucił wnioski raportu FBI i stwierdził, że nadal ma pełne zaufanie do P320. Firma podkreśliła, że współpracowała z FBI i policją stanową Michigan, aby zaprojektować urządzenie, które – jak wszyscy uznali – miałoby zapewnić bardziej kontrolowany protokół testowania poślizgu iglicy.
Warto jednak pamiętać, że P320 są zasadniczo gotowe do strzału w stanie spoczynku, a iglica jest wstępnie napinana w trakcie wprowadzania pierwszego naboju do komory nabojowej. Na to właśnie krytycy broni zwracali w przeszłości szczególną uwagę. Równie ważne jest to, że mechanizm spustowy pistoletu P320 wyposażono w zabezpieczenia, które uniemożliwiają oddanie strzału, jeśli język spustowy nie zostanie przesunięty do tyłu, co spowoduje dezaktywację tych zabezpieczeń.
Od lat seria pistoletów P320 rodzi duże wątpliwości w zakresie bezpieczeństwa użytkowania. Producent twierdzi, że od 2017 roku wprowadził zmiany w projekcie, które zostały udostępnione klientom w ramach dobrowolnego programu wprowadzania modyfikacji. Z czasem pojawiały się doniesienia o incydentach wystrzału bez naciśnięcia na język spustowy (a więc policjanci z Michigan nie byli wyjątkiem).
W wielu z tych przypadków śledztwo wykazało, że winę ponosiła osoba trzymająca broń. Według New Hampshire Public Radio po jednym incydencie w 2023 roku śledczy piechoty morskiej zalecił przeprowadzenie przeglądu technicznego M18 i wzięli się za to zawodowi rusznikarze i inżynierowie. Dokonując przeglądu broni użytej w tym incydencie, stwierdzili, że była ona „kompletna, sprawna, zawierała cały sprzęt bezpieczeństwa i działała prawidłowo”.
Niemniej wskutek licznych zdarzeń wiele osób miało odnieść poważne obrażenia, a co najmniej jedna ofiara zmarła. Były dziesiątki pozwów, a wiele spraw sądowych nadal się nie zakończyło. Co do zasady kończą się one wygranymi Sig Sauera. Są też wyjątki. W zeszłym roku mieszkaniec Georgii, Robert Lang, wygrał proces z potentatem i otrzymał odszkodowanie w wysokości 2,35 miliona dolarów (ponad 8,5 miliona złotych). Sędzia federalny podtrzymał ten wyrok w lutym po apelacji firmy.
Duża liczba organów ścigania zakazała używania pistoletów w związku z obawami o bezpieczeństwo. W zeszłym tygodniu, zaledwie kilka dni po upublicznieniu raportu FBI, do tej grupy dołączył Urząd Celno-Imigracyjny, czyli otoczone burzą medialną ICE. Madison Sheahan, zastępczyni dyrektora ICE, wydała polecenie, aby kategorycznie powstrzymać się od używania pistoletów serii P320. W zamian ma być pozyskiwany Glock 19. Tymczasem wojska lądowe twardo trzymają się M17 i M18, i są wierne Sig Sauerowi w ogóle.
Pistolety pozyskano w ramach postępowania Army Modular Handgun System (MHS), które Sig Sauer wygrał w 2017 roku. US Army przyjęła dwie wersje P320, pełnowymiarową M17 i kompaktową M18. Przedsiębiorstwo sprzedaje też wersje M17 i M18 komercyjnie w konfiguracjach różniących się znacznie od wariantów wojskowych. M18, który po nocach śni się policjantom z Michigan, ma pewien mankament. Jest jedną z ostatnich przedstawicieli Professional Limited Edition, której wyraźnie brakuje zewnętrznego bezpiecznika, gdyż zawiera inny moduł chwytu. Pistolety z serii P320 wprowadzono po raz pierwszy w 2014 roku. Charakteryzuje je modułowa konstrukcja, która ma być łatwo rekonfigurowalna, aby spełnić określone wymagania klientów.
