Przedstawiciele rządu greckiego oficjalnie podpisali wczoraj w Atenach kontrakt na dostawę trzech fregat typu FDI (Frégate de defense et d’intervention) z opcją na czwarty okręt. Umowa ma wartość około 3,5 miliarda euro. Podpisanie umowy pozwala stronie francuskiej rozpocząć prace tak, aby dwa okręty zostały dostarczone w 2025 roku, a trzeci – rok później.

Kontrakt został podpisali wiceadmirał w stanie spoczynku Aristeidis Aleksopulos, szef zakupów w greckim ministerstwie obrony, i Pierre Eric Pommellet – dyrektora wykonawczy Naval Group. Ponadto w uroczystości uczestniczyli ministrowie obrony obu państw: Nikos Panajotopulos i Florence Parly. Notabene przy tej samej okazji podpisano także zapowiedziany już jesienią ubiegłego roku kontrakt na kolejne sześć samolotów bojowych Dassault Rafale, co zwiększy docelowy stan posiadania greckiego lotnictwa do dwudziestu czterech maszyn tego typu.

– Dzięki fregatom FDI Grecja zwiększa swoje możliwości działania – powiedziała francuska minister sił zbrojnych Florence Parly. – Okręty będą wyposażone w systemy bojowe najnowszej generacji zdolne do obrony greckiego wybrzeża i narodowych interesów.



Fregaty FDI opracowano na zamówienie francuskiej marynarki wojennej w ramach programu mającego zapewnić francuskiej flocie piętnaście fregat. FDI uzupełnią jednostki typu FREMM i Horizon. Wyposażono je w czteropanelowy radar płaskościenny Seafire 500 opracowany przez koncern Thales. Na uzbrojenie składają się pociski przeciwokrętowe Exocet MM40 Block 3C, pociski przeciwlotnicze Aster 15 i Aster 30, torpedy ZOP MU90 oraz działo Oto Melara Super Rapid kalibru 76 milimetrów i działka kalibru 20 milimetrów. Ponadto okręt może odpalać pociski manewrujące MdCN.

Wizja komputerowa odpalenia pocisku Aster 30 z planowanej piątej francuskiej FDI, dla której wybrano nazwę Amiral Cabanier.
(Rama, Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 France)

Okręt może wykorzystywać jednocześnie załogowy i bezzałogowy śmigłowiec pokładowy, a także stanowić bazę dla oddziału wojsk specjalnych z dwiema łodziami półsztywnymi. Z greckiego punktu widzenia ich słabym punktem jest uzależnienie od francuskiego uzbrojenia, bo tylko ono jest kompatybilne z pionowymi wyrzutniami Sylver A50.

Rywalizacja z Amerykanami

Chociaż w greckim przetargu na fregaty złożono aż dziewięć ofert, de facto liczyły się tylko francuska i amerykańska. Ta druga dotyczyła zaprojektowanych przez Lockheeda Martina fregat HF2 (Hellenic Future Frigate) bazujących na kadłubach okrętów LCS typu Freedom i pod tym względem podobnych do saudyjskich fregat MMSC (Multi-Mission Surface Combatant).

Wizja okrętu typu MMCS.
(Lockheed Martin)

W październiku 2021 roku Francja i Grecja podpisały list intencyjny w sprawie zakupu FDI. Na początku następnego miesiąca poinformowano o amerykańskiej zgodzie na sprzedaż HF2. Grecja mogłaby zamówić cztery amerykańskie fregaty za 2 miliardy dolarów. Wszystkie okręty miałyby powstać w greckich stoczniach pod nadzorem Lockheeda. W tamtym czasie francuska oferta zakładała sprzedaż tylko dwóch fregat, i to drożej niż amerykańskie.



Dowództwo greckiej marynarki wojennej preferowało zakup okrętów amerykańskich, co miało być elementem głębszej kooperacji sił zbrojnych obu państw i zajęcia pozycji Turcji w roli strategicznego partnera we wschodniej części Morza Śródziemnego po wykluczeniu Ankary z programu F-35 w wyniku zakupu rosyjskich systemów przeciwlotniczych S-400. Nieoficjalny plan zakładał całkowite przezbrojenie greckiej marynarki w okręty produkcji amerykańskiej. Proces miał być podzielony na trzy etapy.

W pierwszym zamówiono by cztery fregaty HF2. W realizowanym równolegle drugim etapie cztery fregaty typu MEKO-200HN poddano by modernizacji. Byłoby to rozwiązanie tymczasowe do momentu rozpoczęcia trzeciego etapu, polegającego na zaangażowaniu greckich stoczni w budowę fregat typu Constellation.

W odpowiedzi Francja przedstawiła Grecji globalny pakiet strategiczny. Liczba oferowanych fregat FDI wzrosła do czterech, z czego jedna miałaby powstać we Francji, a kolejne trzy – w Grecji. Jednocześnie cenę fregat obniżono o 20%. Na czas budowy nowych okrętów i modernizacji starych Francuzi zaoferowali rozwiązanie pomostowe w postaci pary używanych fregat typu Cassard i F70. Te stare okręty wywodzące się z lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku miałyby przejść modernizację w Naval Group i zostać przekazane Grecji za darmo. Ponadto Francuzi zaproponowali modernizację fregat typu MEKO-200HN, w której ramach zostałyby one zintegrowane pod względem uzbrojenia i wyposażenia elektronicznego z typem FDI, a całość prac miałaby być zrealizowana w Grecji.

Latouche‑Tréville typu F70.
(US Navy / Mass Communication Specialist 3rd Class Skyler Okerman)

Francuski pakt strategiczny dotyczy nie tylko okrętów, ale także szerszej współpracy wojskowej obu państw. Widocznym znakiem dobrych relacji między rządami był zakup przez Grecję osiemnastu wielozadaniowych samolotów bojowych Dassault Rafale. Dodatkowo podpisano kontrakt na wsparcie techniczne dla posiadanych przez Grecję pocisków powietrze–woda AM-39 Exocet, które są przenoszone przez myśliwce Mirage 2000.

Ostatecznie we wrześniu 2021 roku ogłoszono wybór oferty francuskiej, która jednak różniła się od propozycji opisanej powyżej. Ustalono między innymi, że wszystkie okręty zostaną zbudowane w stoczni Naval Group w Lorient, a Grecja nie skorzysta z oferty pozyskania starych fregat, z którymi byłoby więcej kłopotów niż pożytku. Ponadto ustalono, że dla szybszej realizacji okręty zostaną dostarczone w dwóch wersjach. Wspólnym uzbrojeniem dla obu będą dwie podwójne wyrzutnie torped MU90, dwie poczwórne wyrzutnie pocisków woda–woda MM40 Exocet Block 3C, działo Oto Melara Super Rapid i dwa zdalnie sterowane stanowiska Nexter Narwhal z działkami 20 milimetrów.



Pierwsze dwie jednostki będą skonfigurowane w tak zwanym Standardzie 1 obejmującym dwie ośmiokomorowe pionowe wyrzutnie Sylver A50 z szesnastoma pociskami przeciwlotniczymi Aster 15/30. Trzecia (i ewentualna czwarta) fregata powstanie w Standardzie 2 obejmującym cztery wyrzutnie Sylver A50 z trzydziestoma dwoma pociskami Aster 15/30, wyrzutnią celów pozorowanych CANTO i system obrony bezpośredniej RAM. W ciągu roku od dostarczenia trzeciej fregaty do tej samej konfiguracji mają być doprowadzone pierwsze dwie jednostki. Ewentualna dostawa czwartego okrętu, również w Standardzie 2, będzie zrealizowana dopiero po doprowadzeniu do tego wariantu pierwszych dwóch.

Grecka fregata Hydra typu MEKO-200HN.
(US Navy / Mass Communication Specialist 3rd Class Bela Chambers)

Lockheed się nie poddaje

Myliłby się jednak ten, kto uważa, że podpisanie kontraktu na zakup okrętów ostatecznie pozbawiło Amerykanów szansy na zarobek. Następnym punktem modernizacji greckiej marynarki wojennej jest zakup od czterech do sześciu korwet. Lockheed podjął zaskakującą decyzję: i w tym konkursie wystawił konstrukcję bazującą na typie Freedom. Czy korweta i fregata mogą być zbudowane na tym samym kadłubie? Wszak MMSC ma wyporność 4200 ton, podczas gdy wyporność korwet zwykle nie przekracza 2000 ton, chociaż niektóre osiągają 3000 ton. Historia zna jednak podobne przypadki. Krążowniki rakietowe typu Ticonderoga są zbudowane na tych samych kadłubach co niszczyciele typu Spruance.

Lockheed Martin sugeruje, aby nie kierować się danymi typu Freedom i MMSC, ponieważ okręty mają budowę modułową i ostateczna wyporność będzie zależała od konfiguracji wybranej przez klienta. Grecja może wybrać spośród kilku typów dział morskich różnych kalibrów, zainstalować lub zrezygnować z pionowych wyrzutni rakiet Mk 41 VLS, a także wybrać z kilku rodzajów pocisków przeciwokrętowych: NSM, Harpoon lub Exocet. Okręty nie są wyposażone w sonar, a zwalczeniem okrętów podwodnych ma się zajmować śmigłowiec pokładowy. Ponadto zaletą okrętów amerykańskich ma być zastosowanie pędników zamiast śrub napędowych, co – mimo większych rozmiarów – ma pozwolić im na działanie na wodach płytszych niż mniejszym europejskim konkurentom. Cztery amerykańskie okręty wyceniono na 6,9 miliarda dolarów.



Amerykański koncern podtrzymuje również deklarację szerokiego zaangażowania w budowę okrętów greckich stoczni. Lockheed Martin zgłosił gotowość przeniesienia do Hellenic Shipyards gotowych rozwiązań produkcyjnych funkcjonujących w stoczni Fincantieri Marinette Marine, gdzie są budowane okręty typu Freedom i fregaty MMSC dla Arabii Saudyjskiej.

Pamiętajmy, że pierwotny plan Grecji zakładał zakup od czterech do sześciu fregat. Podpisany kontrakt dotyczy trzech jednostek z opcją na kolejną. Być może Amerykanie mają nadzieję, że oferując pochodną MMCS, upieką dwie pieczenie na jednym ogniu. Skuszą Greków na okręty większe od typowych korwet, które jednocześnie mogłyby dopełnić liczbę nowych fregat do sześciu i jednocześnie wypełniać zadania typowe dla korwet, zarabiając pieniądze przeznaczona na oba programy. Ponadto ciągle otwarta pozostaje rywalizacja o kontrakt na modernizację MEKO-200HN, tu również największe szanse mają Naval Group i Lockheed Martin.

Zobacz też: Izrael zestrzelił drony laserem zamontowanym na samolocie

Naval Group