Prezydenci Ukrainy i Francji podpisali list intencyjny zakładający pozyskanie między innymi 100 samolotów bojowych Dassault Rafale F4 do 2035 roku. Dokument podpisano w 107. Bazie Lotniczej Vélizy-Villacoublay opodal Paryża. Wstępne porozumienie obejmuje także systemy przeciwlotnicze SAMP/T, naziemne stacje radiolokacyjne, pociski rakietowe powietrze–powietrze, bomby i wspólne programy produkcji dronów przechwytujących, ale oczywiście największe zainteresowanie – i powątpiewanie – budzą Rafale’e.

Kijów niedawno podpisał podobną umowę ze szwedzkim Saabem, obejmującą potencjalny zakup nawet 150 myśliwców Gripenów E/F. Saab analizuje opcje rozszerzenia mocy produkcyjnych pod kątem tego zamówienia, w tym poprzez częściowy montaż w Ukrainie i budowę nowej fabryki w Kanadzie, jeżeli Ottawa zdecyduje się na pozyskanie szwedzkich myśliwców zamiast F-35A.

– To perspektywa krótkoterminowa, średnioterminowa i długoterminowa, a wszystko to jest konieczne – powiedział prezydent Francji Emmanuel Macron– „Nawet gdyby pokój został podpisany jutro, nadal byłby niezbędny, ponieważ gwarancją tego pokoju jest silne wojsko ukraińskie, zdolne do utrzymania pozycji. Te zdolności to zapewnią.

Rafale F4 to obecnie najnowsza wersja flagowego produktu Dassaulta, ale trwają już prace nad wersją F5, która będzie wyposażona w konforemne zbiorniki paliwa, mocniejszy radiolokator oparty na półprzewodnikach wykorzystujących azotek galu i szerszy wachlarz uzbrojenia.

Największą, o ile nie jedyną, przeszkodzą w realizacji planów zakupowych Kijowa będą koszty. Spójrzmy dla porównania na Indonezję. W lutym 2022 roku Dżakarta zamówiła 42 Rafale’e, a wartość transakcji ma wynieść 8,1 miliarda dolarów, czyli 193 miliony za sztukę. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę efekt skali, trudno sobie wyobrazić, aby sto maszyn tego samego typu mogło kosztować mniej niż 18 miliardów dolarów.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

STYCZEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 87%

A gdzie tu jeszcze Gripeny? Dopiero co Kolumbia zamówiła 17 maszyn (piętnaście w wariancie jednomiejscowym E i dwie dwumiejscowe w wersji F) za 3,1 miliarda euro, co daje 182 miliony za egzemplarz. Pomnożywszy to przez 150 i doliczywszy znów hipotetyczne oszczędności wynikające ze skali, otrzymujemy 25 miliardów euro. Oczywiście wszystkie te wyliczenia są w bardzo oględnym przybliżeniu, nie wiadomo też, jakie przystawki (wyposażenie, pakiet szkoleniowy i tak dalej, cena samolotu to złożona sprawa) są uwzględnione w powyższych cenach.

Francuski Rafale B.
(US Air Force / Capt. Jason Smith)

Do tego trzeba jeszcze mieć na uwadze przepustowość linii produkcyjnej Dassaulta. Obecnie spółka jest w stanie wypuszczać 24 samoloty rocznie. Istnieją plany podwojenia tej liczby, ale jest to perspektywa dopiero na przyszłe lata. Tymczasem Dassault ma gruby portfel zamówień do zrealizowania. Poza Indonezją na dostawy czekają Egipt (to już końcówka zamówienia), ZEA, a także Indie, które zamówiły dwa lata temu maszyny w wersji pokładowej. Na widnokręgu majaczy też dodatkowe zamówienie indyjskie, które jednak w znacznej części będzie realizowane przez samych Indusów.

Niemniej realizacja dużego zamówienia znad Dniepru prawdopodobnie wymusi rozdzielenie linii produkcyjnej na dwie. Ze strony ukraińskiej już padają deklaracje o zapowiedzianych transferze technologii i wspólnej produkcji samolotów, trudno sobie jednak wyobrazić, aby związkowcy Dassaulta gładko przełknęli wyeksportowanie zdolności produkcyjnych. Bardziej prawdopodobny byłby montaż końcowy z elementów dostarczanych z Francji.

Tak czy inaczej kwestie finansowe sprawiają, że wniosek może być tylko jeden: listy intencyjne pozostaną listami intencyjnymi, a zrealizowane transakcje będą miały znacznie mniejszą skalę. Niemniej prędzej czy później zobaczymy zarówno Rafale’e, jak i Gripeny z tryzubem na ogonie. To nie tylko kwestia modernizacji i utrzymania potencjału ukraińskich sił powietrznych. Chodzi tu także o utrzymanie więzi politycznych. Ukraina już ponad dwa lata temu sygnalizowała zainteresowanie Rafale’ami.

Ukraiński Mirage 2000.
(mil.gov.ua)

Ukraińskie siły powietrzne już posiadają starsze myśliwce Dassault Mirage 2000, których dostawy rozpoczęto na początku tego roku. Ich liczba nie jest znana, ale to prawdopodobnie 10–12 sztuk. Do wzięcia było 13 egzem­pla­rzy wycofanych ze służby latem 2022 roku (i zresztą już wtedy mówiło się o ich możliwym przekazaniu Ukrainie).

W ówczesnej konfiguracji 2000C RDI (Radar Doppler à Impulsions, czyli radar impulsowo-dopplerowski) były to samoloty czysto myśliwskie, nadające się świetnie do zwalczania pocisków manewru­jących czy samolotów pocis­ków rodziny Gierań/Szahed, ale praktycznie do niczego więcej. Po modernizacji reprezentują jednak standard tożsamy z dużo nowocześniejszą wersją 2000‑5F. Jeden egzemplarz został utracony w lipcu tego roku. W następnym miesiącu pojawiły się doniesienia o możliwym przekazaniu „prawdziwych” Mirage’ów 2000-5 z zasobów Armée de l’air et de l’espace.

Obecnie głównym ukraińskim samolotem bojowym jest F-16 Fighting Falcon, który przejął tę rolę bez zbędnej pompy w miarę wykruszania się poradzieckiego parku maszyn. Ukraińskie siły powietrzne ogłosiły wprowadzenie do służby pierwszych F-16 (dostarczonych z Danii) podczas obchodów Święta Sił Powietrznych w sierpniu ubiegłego roku. Łącznie sojusznicy obiecali wyposażyć ukraińskie siły powietrzne w osiemdziesiąt pięć Fighting Falconów, z czego część będzie rezerwuarem części zamiennych, a część pozostanie na Zachodzie w celu szkolenia kolejnych pilotów. Obecnie w służbie jest około ćwierci setki maszyn.

Ukraiński F-16.
(komanduwacz Powitrianych Sył Zbrojnych Sył Ukrajiny)

Według informacji The Wall Street Journal Ukraina otrzymała wraz z Viperami między innymi pociski powietrze–powietrze Sidewinder w najnowszej wersji AIM-9X (których używała już wcześniej w zestawach NASAMS 3), a także pociski antyradiolokacyjne AGM-88 HARM i pakiety sterujące do bomb JDAM‑ER.

Do tej pory Ukraińcy stracili cztery F-16 i trzech pilotów. Jeden myśliwiec został strącony przez Rosjan, dwa uległy zniszczeniu wskutek zderzenia ze szczątkami zestrzelonego rosyjskiego drona. Przyczyna utraty ostatniego nie jest znana.

Alan Wilson, Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic