29 stycznia w stoczni Ada w Tuzli, należącej do tureckiego koncernu STM, odbyła się uroczystość położenia stępki pod pierwszy z dwóch wielozadaniowych okrętów wsparcia logistycznego dla portugalskiej marynarki wojennej. Jednostka otrzyma nazwę Luís de Camões (A5211). Okręt ma zostać przekazany odbiorcy w 2028 roku, znacząco wzmacniając zdolności Marinha Portuguesa w zakresie zabezpieczenia działalności okrętowych grup zadaniowych.

W ceremonii uczestniczyli między innymi ministrowie obrony Portugalii i Turcji, Nuno Melo i Yaşar Güler, dowódca portugalskiej marynarki wojennej admirał Jorge Nobre de Sousa oraz sekretarz tureckiego przemysłu obronnego Haluk Görgün. Melo podkreślił, że inwestycje we flotę są inwestycjami w bezpieczeństwo państwa i stanowią ważny krok w jej modernizacji, natomiast admirał Nobre de Sousa zaznaczył, że pozyskiwanie nowych jednostek jest istotnym elementem ciągłego rozwoju marynarki. Budowa okrętów jest efektem umowy zawartej w 2024 roku.

Budowa Luísa de Camõesa rozpoczęła się jeszcze w listopadzie ubiegłego roku, uroczystym paleniem blach, a budowa drugiego okrętu, nazwanego D. Dinis (A5212), rozpocznie się w najbliższym czasie. Dostawa pierwszego okrętu planowana jest jest na kwiecień 2028 roku, drugiego – osiem miesięcy później. Według dostępnych infografik każdy okręt będzie mógł przewozić około 4 tysięcy metrów sześciennych paliwa okrętowego, 350 metrów sześciennych paliwa lotniczego i 650 metrów sześciennych wody pitnej. Na pokładzie znajdzie się miejsce dla sześciu kontenerów dwudziestostopowych, natomiast w ładowni będzie można transportować do dwudziestu lekkich pojazdów opancerzonych.

Jednostki otrzymają zdolność uzupełniania zapasów innych okrętów na morzu oraz rampę umożliwiającą samodzielny załadunek i wyładunek pojazdów. Wyposażenie obejmie także zintegrowane systemy dowodzenia i kontroli, pozwalające na współdziałanie w operacjach połączonych, zarówno podczas działań desantowych, jak i misji humanitarnych, z możliwością wykorzystania modułowych przestrzeni medycznych. Okręty będą dysponować również lądowiskiem dla śmigłowców i hangarem dla bezzałogowych statków powietrznych.

Zaopatrzeniowce będą miały 137 metrów długości i wyporność około 11 tysięcy ton. Zdecydowano się zastosować napęd hybrydowy, który pozwoli jednostkom rozwinąć prędkość przekraczającą 18 węzłów i operować na dystansie około 14 tysięcy mil morskich. Stała załoga ma liczyć 50 marynarzy, jednak na pokładzie przewidziano dodatkowe miejsca dla kolejnych 50 osób oraz możliwość czasowego zakwaterowania ponad stu dodatkowych.

Oba okręty pozwolą wycofać ze służby eksploatowany w latach 1993–2020 zbiornikowiec Bérrio (A5210). Okręt służył od 1970 roku w brytyjskiej flocie pomocniczej, a po wycofaniu ze służby został odsprzedany Portugalii. Marinha Portuguesa z powodzeniem eksploatowała jednostkę. ale w ostatnich latach służby stan techniczny wiekowego zaopatrzeniowca był dalece niezadowalający. Ostatecznie trapiony był tak poważnymi awariami, że podjęto decyzję o natychmiastowym opuszczeniu bandery, a remont uznano za nieopłacalny.

Dwanaście okrętów do 2030 roku

Przy okazji położenia stępki pod Luísa de Camõesa w komunikacie Marinha Portuguesa przekazano, że do 2030 roku do służby we flocie przyjętych zostanie dwanaście nowych okrętów. W ostatnich latach portugalski resort obrony przystąpił do odbudowy zdolności operacyjnych floty, która znajduje się w głębokiej zapaści. Pod koniec 2023 roku zamówiono sześć zmodyfikowanych okrętów patrolowych typu Viana do Castelo.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

MARZEC BEZ REKLAM GOOGLE 90%

Sześć dodatkowych okrętów patrolowych dołączy do czterech jednostek tego typu służących w Marinha Portuguesa. Docelowo planowano pozyskać osiem jednostek w ramach programu NPO2000 (Navios de Patrulha Oceânica), aby zastąpić leciwe korwety typów João Coutinho i Baptista de Andrade, a także mniejsze patrolowce typu Cacine.

Budowę pierwszych dwóch okrętów zlecono ówczesnej stoczni Estaleiros Navais de Viana do Castelo (ENVC). W wyniku problemów z finansowaniem ograniczono liczbę zamówionych patrolowców do dwóch. Budowa okrętów uległa również znacznemu opóźnieniu. Viana do Castelo i Figueira da Foz zostały zwodowane w 2005 roku, jednak do służby trafiły dopiero odpowiednio w 2011 i 2013 roku. Od 2013 roku realizację projektu zawieszono z powodów finansowych, a zakup dodatkowych jednostek odłożono. Dwa lata później wznowiono program i pozyskano dwie dodatkowe jednostki. Realizację projektu przejęła stocznia ówczesna stocznia ENVC, obecna West Sea Estaleiros Navais, która zwyciężyła także w najnowszym postępowaniu. W tym przypadku budowa okrętów przebiegała bezproblemowo: oba kadłuby zwodowano w 2017 roku, zaś wyposażone okręty wprowadzono do służby w 2018 i 2019 roku.

Trzecia seria okrętów typu Viana do Castelo będzie w pewnym stopniu odbiegać od tego, co widzieliśmy na dotychczasowych czterech jednostkach. O ile pierwsze okręty głównie wykonują zadania dozorowe i z zakresu ochrony środowiska, o tyle kolejne patrolowce mają charakteryzować się wielozadaniowością. Okręty otrzymają zdalnie sterowany 30-milimetrowy moduł uzbrojenia OTO Melara Marlin, zrzutnię min morskich, wyrzutnie celów pozornych oraz dwa moduły Protector z wukaemami kalibru 12,7 milimetra.

Część wyposażenia zostanie ulokowana w kontenerowych modułach i w razie potrzeby będzie istnieć możliwość doposażenia patrolowców w moduły do poszukiwania i zwalczania okrętów podwodnych. Budowa pierwszej jednostki trzeciej serii rozpoczęła się w marcu ubiegłego roku, a dostawy zostaną zrealizowane w latach 2027–2030.

W listopadzie 2024 roku Portugalia zawarła umowę z holenderską stocznią Damen w sprawie budowy okrętu wielozadaniowego, będącego w zasadzie dużym okrętem bazą dla powietrznych i morskich platform bezzałogowych. Jednostka otrzyma nazwę D. João II (A888) i będzie dosyć niecodzienną jednostką pod względem konfiguracji i wyposażenia. Okręt powstał w ramach programu Plataforma Naval Multifuncional. Na jego pokładzie znajdzie się wyposażenie służące do prowadzenia badań oceanograficznych, ekologicznych i meteorologicznych. W związku z tym na pokładzie znajdą się nowoczesne laboratoria badawcze.

Dodatkowo okręt ma brać udział w działaniach ratowniczych na morzu oraz dozorowych i obserwacyjnych. Oprócz tego ma być okrętem bazą dla powietrznych i morskich platform bezzałogowych. Na opublikowanej wizualizacji doskonale widoczna jest rampa startowa dla dużych UAV-ów i miejsca postojowe dla śmigłowców. Niewykluczone więc, że istniałaby możliwość operowania z D. João II uzbrojonymi bezzałogowcami takimi jak Bayraktar TB-3 lub MQ-9B STOL. Planuje się, że dostawa nastąpi jeszcze w tym roku, zaś budowa okrętu jest na etapie zaawansowanych prac kadłubowych.

Dodatkowo pod koniec ubiegłego roku pojawiły się informacje, że rząd w Lizbonie jest zainteresowany wyborem – a w zasadzie już zdecydował się na wybór – włoskich fregat rakietowych FREMM w najnowszej odmianie Evo. Pozyskane mają zostać trzy okręty za kwotę około 3 miliardów euro (12,72 miliarda złotych), a całość zostanie sfinansowana z europejskiego programu SAFE (Security Action for Europe). Jeśli ostatecznie dojdzie do zawarcia umowy, Portugalia stałaby się drugim po Włoszech użytkownikiem FREMM-ów w najnowszej wersji.

STM Defence