Amerykański program XM30 Mechanized Infantry Combat Vehicle – następcy bojowych wozów piechoty rodziny M2/M3 Bradley – znalazł się na kolejnym zakręcie i jego przyszły kształt pozostaje nieznany. Serwis Breaking Defense poinformował o szeregu problemów, które dotykają to kilkuletnie już przedsięwzięcie Departamentu Obrony. Wiadomości sugerują, że cały program jest w zawieszeniu z powodu przerwania prac w ramach kolejnej fazy.
Government Accountability Office (GAO), które jest amerykańskim odpowiednikiem Najwyższej Izby Kontroli, zakończyło 11 czerwca 2025 roku przegląd krytyczny projektu. Dzięki temu możliwe stało się przejście do etapu rozwoju inżynierii i produkcji (Engineering and Manufacturing Development, EMD). Zatwierdzony przez US Army etap Milestone B zobowiązywał dwa konkurujące podmioty, General Dynamics Land Systems i American Rheinmetall, do konstrukcji i dostawy do US Army po siedem prototypów do testów.
Na tamten czas – mimo kilkumiesięcznego opóźnienia – wszystko wydawało się iść już w dobrym kierunku. 3 czerwca GDLS poinformowało o zakończeniu przeglądu własnego cyfrowego projektu. Tym samym wszystko zmierzało w kierunku ukończeniu pierwszego prototypu każdego z proponowanych wozów, konstrukcji kolejnych, i dostarczenia ich do US Army do testów w 2026 roku.

Chwila odpoczynku załogi bojowego wozu piechoty M2 Bradley z 66. Pułku Pancernego US Army.
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)
XM30, postrzegany jako rozwiązanie nowej generacji, które zastąpi starzejące się M2/M3, zamierzano wprowadzać do służby w tym samym czasie co czołg podstawowy M1A3. Program opcjonalnie załogowego bojowego wozu piechoty miał być też zwycięzcą obwieszczonej w ubiegłym roku rewolucji w US Army.
Jednak koniec lutego 2026 roku przyniósł nieco zaskakujące informacje i zgoła odmienne odczucia. Szef sztabu Wojsk Lądowych, generał Randy George, i sekretarz Wojsk Lądowych Dan Driscoll podjęli wspólną decyzję wstrzymującą realizację XM30. Jako powód wskazano konieczność przeprowadzenia gruntownego przeglądu programu, tak aby sprawdzić, czy przedsięwzięciu potrzebne są zmiany w wymaganiach lub organizacji.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Tym samym pozostawiono otwartą furtkę dla gruntownej przebudowy programu. Dostępne opcje najwyraźniej nie satysfakcjonują wojskowych, również ze względu na harmonogram. Okres od rozpoczęcia produkcji do ostatecznego dostarczenia gotowych prototypów wynosi 18–20 miesięcy. Dostawa wszystkich siedmiu prototypów spodziewana jest do końca czwartego kwartału roku fiskalnego 2026. Decyzja w sprawie Milestone C (fazy produkcji i wdrożenia) ma zostać podjęta pod koniec roku fiskalnego 2027. Na 2028 rok zaplanowano rozpoczęcie produkcji małoseryjnej.
Przynajmniej częściowo ziściło się więc to, przed czym ostrzegał raport GAO. Twórcy dokumentu twierdzili, że identyfikacja krytycznych rozwiązań technicznych XM30 dopiero w trzecim kwartale roku fiskalnego 2025 będzie wiązać się ze znacznym ryzykiem. Jeśli któreś rozwiązania okażą się niedojrzałe lub niekompatybilne, konieczność wprowadzenia zmian może opóźnić przejście do fazy Major Capability Acquisition (MCA).
Sformułowania te to eufemizmy dla trzęsienia ziemi, które może czekać kolejny program US Army. Może nie będzie tak znaczącego tąpnięcia jak zarzucenie rozwoju i produkcji lekkiego czołgu M10 Booker, lecz istnieje ryzyko, że ulegnie kolejnym opóźnieniom. Ale, o dziwo, wszystko ma iść w tym kierunku, aby przyspieszyć wymianę Bradleya. Takiego zdania jest rzecznik US Army major Pete Nguyen.
– Wojska lądowe nie będą w ciemno forsować procesu, który nie zapewniał żołnierzom zdolności potrzebnych w odpowiednim czasie i który zmuszał nas do wyboru projektu ograniczającego naszą elastyczność – powiedział Nguyen. – Generał George w pełni podziela wizję sekretarza wojny Pete’a Hegsetha mówiącą o przerwaniu cyklu powolnych oraz zbiurokratyzowanych zakupów.
🇺🇲 American @RheinmetallAG Defense is showcasing the Lynx XM30 combat vehicle at 🇺🇲 #AUSA. pic.twitter.com/FE3XZQuC0M
— Defence 360° (@Defence360) October 13, 2025
Potencjalnie mamy wiec do czynienia z siódmą próbą zastąpienia Bradleya. Poszukiwania innych pojazdów niż opracowane przez GDLS i American Rheinmetall już się rozpoczęły. Obecnie US Army znajduje się na etapie analizy opcji dostępnych na rynku, które mają sprawić, że program wreszcie stanie się konkurencyjny. Dlatego głównym kryterium ma być przede wszystkim zdolność do szybkiego dostarczenia nowoczesnych wozów i maksymalne skrócenie czasu wdrożenia do produkcji. 18 lutego US Army wystosowała kolejne zapytanie o informacje i wezwała zainteresowane spółki do składania ofert do 19 marca.
W dokumencie zapytano w szczególności zdolność szybkiego opracowania i dostawy pojazdu opancerzonego o masie od około 40 do około 80 ton oraz dostarczenia dziesięciu prototypów w „krótkim terminie”. US Army chce, aby przyszły zwycięzca był w stanie przekazać odbiorcy nawet 2500 pojazdów rocznie. Według serwisu Breaking Defense nie wspomniano o XM30, ale kilka źródeł – dwaj byli urzędnicy Departamentu Obrony i przedstawiciel jednej ze spółek sektora zbrojeniowego – wyraźnie wskazali ten program.
Wystosowanie nowego zapytania może oznaczać nową hybrydową strategię. Zgodnie z nią należałoby rozważyć inne opcje, w tym zaangażowanie niestandardowych i komercyjnych dostawców, przy jednoczesnym utrzymaniu obecnych konkurentów, American Rheinmetall i GDLS, które nadal kontynuowałyby prace nad prototypami. John Ferrari, emerytowany generał dywizji obecnie współpracujący z American Enterprise Institute, stwierdził, że nowe podejście stanowi modernizację XM30. I nawet jeśli nie doprowadzi do zmian, to zapewne pomoże w wywarciu presji na obu wykonawców, aby przyspieszyli program. Może stać się impulsem dla firm do aktywniejszego zaangażowania się w tworzenie nowego bojowego wozu piechoty.
Amerykańskie wojska lądowe szukają cudownego rozwiązania i postępują zgoła odmiennie od większości państw, które sięgają w zakresie bojowych wozów piechoty po rozwiązania z półki. Czy konkurencyjne postępowanie oznacza właśnie przyjrzenie się rozwiązaniom w tej klasie pojazdów, które wybierają państwa europejskie czy też Australia? Serwis Breaking Defense powołał się na wypowiedź byłego urzędnika Departamentu Obrony, który wymienił cztery konkretne rozwiązania z terminem dostawy szybszym, niż konstruowane od zera prototypy XM30.
Należy zaznaczyć, że pojazdy te nijak mają się do wymagań stawianych przyszłemu amerykańskiego następcy Bradleya, choć są od niego najzwyczajniej lepsze. Są to wozy opancerzone, które znajdują się w produkcji, a więc mają za sobą etap prób i poprawek. Na liście znalazły się AS21 Redback, CV90, KF41 Lynx i polski Borsuk. Należy zaznaczyć, że nie jest to jakaś oficjalna lista amerykańskich życzeń, z których US Army wybierze jedną. Nic z tych rzeczy. W każdej, nawet tej najbardziej nieprawdopodobnej, historii jest jednak źródło prawdy.
Bradley, choć nadal sprawny, osiągnął już w dużej mierze granice możliwości w zakresie instalacji nowych systemów elektronicznych, czujników, opancerzenia i systemów obronnych. Jak na razie wszystko wskazuje, że będzie jeszcze dłużej towarzyszył amerykańskim żołnierzom.
