Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe poinformowało, że 30 lipca odbyły się testy śmigłowca AW139 w wariancie ratowniczym. Ratownicy górscy poinformowali, że testy realizowano w ramach wstępnych konsultacji rynkowych związanych z planowanym zakupem nowego śmigłowca, który zastąpi używanego od lat W-3A Sokoła.

W komunikacie prasowym przekazano, że śmigłowiec przyleciał do bazy TOPR-u na zaproszenie instytucji. W ten sposób TOPR chce pozyskać wiedzę na temat dostępnych na rynku rozwiązań oraz oceny możliwości poszczególnych konstrukcji pod kątem specyfiki działań ratowniczych prowadzonych w Tatrach. AW139 jest jednym z prezentowanych śmigłowców, same testy mają jedynie charakter konsultacyjny i nie są przesłanką do wyboru konkretnego typu śmigłowca.

TOPR podkreślił, że wraz z maszyną przyleciała załoga z bogatym doświadczeniem w ratownictwie górskim. Podczas prób sprawdzono właściwości lotne śmigłowca, możliwości operacyjne w terenie górskim i funkcjonalność z punktu widzenia prowadzenia akcji ratowniczych. Uzyskane informacje posłużą do porównania dostępnych rozwiązań i przygotowania dalszych etapów procesu zakupu.

Prezentowany AW139 nosi znaki rejestracyjne I-WOOD i należy do włoskiego przedsiębiorstwa Airgreen. Firma na co dzień zajmuje się lotnictwem górskim, prowadzi akcje ratunkowe, transportuje ładunki w górach oraz pasażerów.

Pierwsze informacje o tym, że TOPR chce pozyskać następcę Sokoła, pojawiły się kilka lat temu. W sierpniu ubiegłego, roku ratownicy oficjalnie ogłosili zaproszenie do udziału we wstępnych konsultacjach rynkowych. W wymaganiach zapisano, że śmigłowiec musi posiadać wciągarkę certyfikowaną do ewakuacji ludzi, dysponować wzmocnioną podłogą, być przystosowanym do montażu wewnątrz wyposażenia ratowniczego oraz urządzeń podtrzymywania życia.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

WRZESIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 61%

Załoga ma składać się z dwóch pilotów, a wyposażenie pokładowe ma obejmować rejestrator parametrów lotu, pracy silników i podzespołów statku powietrznego, ratunkowy nadajnik niebezpieczeństwa, rejestrator rozmów w kabinie, transponder ADS-B, instalację umożliwiającą podłączenie radiotelefonów stosowanych w ratownictwie górskim, kamerę zewnętrzną z funkcją termowizji oraz noktowizji do poszukiwań, reflektor poszukiwawczy, demontowany kosz zewnętrzny do transportu zwłok oraz wyposażenia, system podwieszania zewnętrznego pod kadłubem, który umożliwia montaż kosza na wodę Bambi Bucket oraz siatki do transportu towarów, autopilota 4-osiowego. Awionika ma umożliwiać wykonywanie operacji w nocy.

Leonardo AW139 to jeden z najpopular­niej­szych śmigłowców poszuki­wawczo-ratowni­czych na świecie. Ta maszyna należy do włoskiej Straży Wybrzeża.
(Maciej Hypś, Konflikty.pl)

TOPR przekazał, że do konsultacji rynkowych zgłosiły się trzy podmioty, jednak nie informowano wówczas, które. Testy AW139 potwierdziły, że do postępowania przetargowego z pewnością stanie włoski koncern Leonardo, zwłaszcza że AW139 to popularny w Europie śmigłowiec ratowniczy. Najprawdopodobniej w przetargu weźmie również udział koncern Airbus, którego śmigłowce H135/145 również wykorzystywane są przez państwa europejskie w ratownictwie górskim, oraz Bell Helicopter.

Ta ostatnia firma może zaproponować śmigłowce Bell 412 lub Bell 429, które również używane są w ratownictwie górskim na całym świecie. Pojawiają się też głosy, że w przetargu może wystartować Lockheed Martin. Gdy śmigłowiec TOPR-u przechodził remonty i przeglądy, jego zadania przejmowały policyjne S-70i lub wojskowe W-3.

Skierowaliśmy do TOPR-u pytania dotyczące przebiegu testów oraz ewentualnego zainteresowania śmigłowcami lżejszymi lub cięższymi od Sokoła i testowanego AW139, które mają zbliżoną maksymalną masę startową. TOPR poinformował jedynie, że nie może przekazać więcej informacji ponad te zawarte w komunikacie prasowym. Konsultacje rynkowe stanowią pierwszy etap przygotowań do zakupu nowego śmigłowca i mają na celu jak najlepsze przygotowanie przyszłego postępowania zakupowego, zaś sam przetarg będzie prowadzony zgodnie z przepisami ustawy Prawo zamówień publicznych.

TOPR planuje, że dostawa nowej maszyny przewidziana jest na lata 2029–2030, zaś w latach 2026–2027 planowany jest remont i modernizacja Sokoła. Wówczas wsparcia w działaniach ratowniczych udzieliłyby Siły Zbrojne RP oddelegowując jeden ze swoich śmigłowców w Tatry. Nowy śmigłowiec ostatecznie zastąpiłby Sokoła w 2031 roku. W komunikacie prasowym zaznaczono, że rozpoczęcie właściwego przetargu uzależnione jest od uruchomienia finansowania w ramach „Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej” przygotowywanego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz od przeprowadzenia pełnej procedury zakupowej zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Trzeba też pamiętać, że na podstawie Ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej TOPR otrzymał więcej zadań i w sytuacji kryzysowej może zajść konieczność wykorzystania śmigłowca poza górami, stąd też niezbędne jest kupno nowej maszyny. Szerzej o wyzwaniach polskiego lotnictwa SAR pisaliśmy tutaj: Polskie lotnictwo SAR w kryzysie – problemy i wyzwania.

Sokoły w TOPR

TOPR, poza Sokołami, nigdy nie posiadał na własność innych śmigłowców. Wcześniej ówczesne lotnictwo sanitarne udostępniało ratownikom maszyny Mi-2. Dopiero w latach 90. ubiegłego wieku TOPR doczekał się pozyskania pierwszego własnego śmigłowca. Pierwszym Sokołem TOPR-u był śmigłowiec o rejestracji SP-SUC, będący własnością Świdnika. Egzemplarz testowano w 1991 roku. Konstrukcja okazała się odpowiednia do działań ratowniczych w rejonie górskim. Potwierdziły to zresztą badania pierwszych prototypów.

Podjęto więc decyzję o zakupie śmig­łowca dla TOPR-u, który sfinan­so­wano ze środków Kance­larii Prezy­denta. W lutym 1993 roku egzem­plarz zare­jes­tro­wano pod znakami SP-SXT. W sierpniu następnego roku doszło do katastrofy maszyny w Dolinie Olczyskiej. Przyczyną było rozklejenie się łopaty wirnika głównego, co doprowadziło do odcięcia belki ogonowej i rozbicia się maszyny. W katastrofie zginęli wszyscy będący na pokładzie – dwóch pilotów i dwóch ratowników TOPR-u.

TOPR-owski W-3 SP-SXW.
(Grzegorz Mroczka, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International)

Do czasu wprowadzenia następnego Sokoła do służby miejsce rozbitego SP-SXT zajęła maszyna ze 103. Pułku Lotniczego NJW. W 1995 roku Świdnik wypożyczył TOPR-owi Sokoła o numerach SP-SUW. Ten sam egzemplarz służył jako platforma testowa dla uzbrojonego wariantu W-3WB Huzar. Maszyna pozostawała na usługach ratowników do 1996 roku. W międzyczasie zakupiono śmigłowiec W-3A (370507) zmodyfikowany pod potrzeby TOPR-u. Wszedł on do służby w styczniu 1996 roku i otrzymał rejestrację SP-SXZ.

Egzemplarz poważnie uszkodzono podczas awaryjnego lądowania 29 stycznia 2003 roku koło Murzasichla i spisano ze stanu. Od 2004 roku TOPR używa Sokoła W-3WA (SP-SXW / 370908), który służbę pełni do tej pory z przerwami na remonty i przeglądy. Pod nieobecność SP-SXW w Tatrach jego funkcję przejmowały wojskowe lub policyjne Sokoły i S-70i Black Hawk. Więcej o śmigłowcu W-3 Sokół pisaliśmy w artykule: W-3 Sokół. Polskie ambicje w trudnych czasach.

2015 Michael 2015, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International