Program pozyskania okrętów podwodnych nowej generacji dla Royal Canadian Navy po latach degradacji jej floty podwodnej wreszcie zmierza ku szczęśliwemu finałowi. Dziś premier Mark Carney ogłosił, że zwycięzcą postępowania Canadian Patrol Submarine Project (CPSP) została niemiecka stocznia Thyssen Krupp Marine Systems (TKMS), oferująca okręty podwodne typu 212CD. Ottawa docelowo może pozyskać do 12 jednostek.

Nowe okręty podwodne zostaną kupione na mocy programu strategicznego „Nasza Północ: Silna i Wolna” (Our North: Strong and Free). W listopadzie 2024 roku stwierdzono, że resort obrony zainteresowany jest kupnem nawet 12 jednostek, które mają być zdolne do działań w Arktyce i operowania pod lodem. Nowe okręty mają kosztować kanadyjskiego podatnika 20–30 miliardów dolarów kanadyjskich (około 53–80 miliardów złotych).

– To zamówienie będzie największym w historii Kanady i z założenia będzie miało zdecydowanie największy wpływ ekonomiczny spośród
wszystkich inwestycji w obronność w całej Kanadzie – powiedział Carney. – Oczekujemy, że do 2034 roku będziemy mieli cztery okręty podwodne.

Kanadyjski rząd wielokrotnie podkreślał, że Kanada ma najdłuższą linię brzegową na świecie, dlatego kluczowe jest, aby Royal Canadian Navy była wyposażona w nowoczesne systemy broni podwodnej, gwarantujące bezpieczeństwo kraju i ochronę suwerenności Arktyki. Ponownie wspomniano, że główną cechą nowych okrętów podwodnych będzie możliwość operowania w trudnych warunkach arktycznych, długi zasięg i duża dzielność morska.

W ramach przygotowań do postępowania kanadyjskie ministerstwo usług i zamówień publicznych opublikowało wniosek o udzielenie informacji (RFI) skierowany do zainteresowanych podmiotów, który pozwalał na przesyłanie informacji od września 2024 roku do lutego 2025 roku. Przemysł proszono o opinie w kwestiach dotyczących możliwości okrętów, wsparcia eksploatacyjnego, szkoleń, infrastruktury i potencjalnych partnerstw z kanadyjskimi firmami mogących generować korzyści gospodarcze w całym cyklu życia jednostek. Na RFI odpowiedziało 25 podmiotów.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

SIERPIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 66%

Program nabrał tempa latem ubiegłego roku. Wówczas do finału postępowania zakwalifikowały się dwa podmioty: TKMS z propozycją niemiecko-norweskich okrętów typu 212CD i południowo­koreańska Hanwha Ocean z KSS-III. Rywalizacja do samego końca była zacięta. Niemcy od początku zaznaczały, że jeśli Kanada zgodzi się kupić okręty 212CD, nie będzie musiała czekać, aż wszystkie 12 wcześniej zamówionych zostanie dostarczonych do Niemiec i Norwegii.

Wiąże się to bezpośrednio z odstąpieniem części slotów produkcyjnych przez oba państwa, które zamówiły po sześć jednostek. Pierwsza ma trafić do Norwegii w 2029 roku. Ottawa rozważała również dołączenie do programu.

Wizualizacja okrętu typu 212CD.
(thyssenkrupp Marine Systems)

Z kolei Koreańczycy postanowili wykorzystać atut, że okręty podwodne typu KSS-III już od kilku lat służą w południowokoreańskiej flocie, gdyż na ten moment wszystkie okręty typu 212CD znajdują się na wczesnych etapach budowy. W maju do Kanady przybył południowokoreański okręt podwodny Dosan Ahn Chang-ho (SS 083) – prototypowy okręt KSS-III serii pierwszej.

Seul zorganizował wówczas oficjalną prezentację jednostki dla kanadyjskiego rządu oraz przedstawicieli Royal Canadian Navy. Wizyta miała również na celu udowodnić, że koreańskie jednostki są w stanie pokonać dystans ponad 8700 mil morskich w trudnych warunkach. Ostatecznie wybór padł na niemiecką ofertę. Teraz pozostaje wyczekiwać zawarcia umowy wykonawczej pomiędzy Ottawą a TKMS.

– To był trudny, trudny wybór, podjęty między dwoma wysoko wykwalifiko­wa­nymi dostawcami – dodał Carney. – Zarówno platformy TKMS, jak i Hanwhy spełniały wymagania Royal Canadian Navy i obie przedstawiły atrakcyjne oferty

TKMS przekazał za pośrednictwem strony internetowej Team 212CD z ofertą dla Kanady, że istotnym elementem ma być szerokie partnerstwo z kanadyjskim przemysłem. Program nie miałby ograniczać się wyłącznie do dostawy okrętów podwodnych, ale obejmować także budowę krajowego zaplecza do ich obsługi, remontów, szkolenia załóg i dalszego rozwoju zdolności. W projekt mają zostać włączone firmy z różnych regionów Kanady, ośrodki badawcze oraz dostawcy specjalistycznych technologii.

Shin Chae-ho (SS 086) podczas prób morskich. To trzeci okręt typu KSS-III.
(방위사업청 – Defense Acquisition Program Administration)

Według TKMS przełożyłoby się to na większą niezależność Kanady w utrzymaniu floty oraz wymierne korzyści gospodarcze. Koncern wylicza, że przez cały cykl życia okrętów podwodnych program może wygenerować dla Kanady zyski rzędu 160 miliardów dolarów i wzrost PKB o 86 miliardów dolarów oraz stworzyć ponad 650 tysięcy miejsc pracy.

Niemiecko-norweskie 212CD to rozwinięcie sprawdzonej serii 212A, jednostki o wyporności ponad 2,5 tysiąca ton, długości 73 metrów, z napędem niezależnym od powietrza (AIP), co zapewnia im bardzo cichą pracę i długotrwałe pozostawanie w zanurzeniu. Uzbrojone są w sześć wyrzutni torped 533 milimetrów z możliwością odpalania z nich pocisków manewrujących i są zoptymalizowane do działań w wodach przybrzeżnych i arktycznych.

Obecnie komponent podwodny Royal Canadian Navy składa się „na papierze” z czterech okrętów typu Victoria – HMCS Victoria (SSK 876), HMCS Windsor (SSK 877), HMCS Corner Brook (SSK 878) i HMCS Chicoutimi (SSK 879). Jednostki te zaprojektowano i zbudowano w latach 1983–1993 jako uzupełnienie floty atomowej Royal Navy, jednak mimo pozytywnych ocen projektu okazały się kłopotliwe w eksploatacji, dlatego Brytyj­czycy chętnie odsprzedali je Kanadzie. Okręty weszły do służby pod banderą z liściem klonu w latach 2000–2004. Jedynie Chicoutimi rozpoczął służbę w 2015 roku wskutek pożaru przed przyjęciem do służby.

HMCS Corner Brook, czerwiec 2025 roku. Kilka tygodni wcześniej okręt przywrócono do służby po 11‑letnim (!) remoncie i modernizacji.
(MarkjF31, Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe)

Ministerstwo obrony samo przyznało, że w latach 2019–2020 żaden z czterech okrętów typu Victoria nie wyszedł w morze na ani jeden dzień. Było to spowodowane przedłużającymi się remontami, konserwacją i próbami utrzymania okrętów w linii przez zakładany czas.

Kilka lat temu pojawiła się również propozycja zastąpienia okrętów typu Victoria jednostkami z napędem atomowym. W 2016 roku istniał pomysł nabycia co najmniej ośmiu okrętów o napędzie atomowym dzięki pomocy technologicznej bazy przemysłowej Stanów Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii. Kanada była więc o krok od porozumienia podobnego do tego, które podpisały oba te państwa z Australią (AUKUS). Ottawę odstraszyły koszty oszacowane na 260–360 miliardów dolarów w ciągu 30 lat.

TKMS