Szwedzka agencja zamówień obronnych Försvarets materielverk (FMV) podpisała aneks do umowy ze stocznią Saab Kockums wprowadzający zmiany w programie budowy okrętów podwodnych typu A26 Blekinge dla szwedzkiej marynarki wojennej. Zaktualizowany harmonogram przesunął dostawy jednostek na przyszłą dekadę, a koszt całego programu wzrósł do 25 miliardów koron (około 9,5 miliarda złotych) względem wcześniejszych 14 miliardów koron z aneksu sprzed czterech lat.
W 2015 roku FMV podpisała kontrakt na budowę dwóch okrętów typu A26 w stoczni Saab Kockums w Karlskronie. Początkowy koszt budowy wyniósł 8,6 miliarda koron. Planowano, że oba okręty – Blekinge i Skåne – zostaną przekazane do użytku w latach 2022–2024. Ale w 2021 roku terminy przesunięto na lata 2027–2028 z przewidywanym podniesieniem bandery w latach 2028–2029. W międzyczasie koszty realizacji projektu wzrosły do 14 miliardów koron. Stępkę pod Blekinge położono w czerwcu 2022 roku.
Na mocy nowego harmonogramu Blekinge zostanie dostarczony dopiero w 2031 roku, zaś Skåne – w 2033 roku. Potwierdziły się tym samym marcowe doniesienia szwedzkich mediów o kolejnych opóźnieniach projektu. Problemy mogą też negatywnie wpłynąć na próby sprzedaży okrętów za granicę, chociażby w ramach polskiego programu „Orka”.
– Opracowanie i budowa zupełnie nowego typu okrętów podwodnych to bardzo złożony projekt, który wiąże się z ryzykiem finansowym i technicznym – powiedział Fredrik Lindén, dyrektor działu wyposażenia morskiego w FMV. – Produkcja okrętów podwodnych jest obecnie na tyle zaawansowana, że ryzyko to jest znacznie niższe. Oznacza to, że FMV i Saab uzgodniły nowe terminy dostaw i ustaloną cenę maksymalną.
Opóźnienia mają wynikać między innymi ze złego stanu stoczni Kockums, która nie budowała nowych okrętów podwodnych od połowy lat 90. To wówczas dostarczono ostatnią jednostkę typu Gotland. Choć część kompetencji udało się utrzymać dzięki projektowi australijskich okrętów typu Collins, przebudowie jednostek typu Västergötland do standardu Södermanland oraz modernizacji singapurskich Archerów i szwedzkich Gotlandów, powrót do budowy okrętów podwodnych od podstaw, zwłaszcza jednostek nowej generacji, okazał się znacznie trudniejszy i bardziej czasochłonny, niż pierwotnie zakładano.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Dodatkowo trzeba też pamiętać, że stocznia Saab Kockums do 2014 roku była własnością niemieckiego koncernu ThyssenKrupp Marine Systems (TKMS). Przez lata zaniedbań ze strony ówczesnego właściciela mogła częściowo zatracić zdolność do produkcji tak zaawansowanych jednostek jak okręty podwodne. Kockums pod niemieckim zarządem nie wykazywał praktycznie żadnych dochodów. W dodatku TKMS traktował szwedzką stocznię jako konkurencję, starając się nie dopuścić do prowadzenia prac nad większymi okrętami podwodnymi.
Kockums od 2010 roku realizował prace projektowe nad okrętami podwodnymi typu A26 (zerwane w 2014 roku), co niekoniecznie było na rękę niemieckiemu właścicielowi. Sytuacja zaogniła się do tego stopnia, że w kwietniu 2014 roku FMV siłowo weszła do ówczesnej siedziby szwedzkiej filii TKMS w Malmö, zabezpieczając dokumentację technologiczną opracowywanych okrętów podwodnych. Ostatecznie Szwedzi przymusili TKMS do odsprzedania stoczni Kockums bezpośrednio Saabowi. Umowę o wartości 340 milionów koron szwedzkich podpisano w 2014 roku.

HMS Halland – trzeci okręt typu Gotland.
(US Navy / Mass Communication Specialist Seaman Alyssa Weeks)
Szwedzka Marinen dąży do rozbudowy floty podwodnej. Celem na nadchodzącą dekadę jest utrzymanie w służbie pięciu okrętów podwodnych: trzech zmodernizowanych jednostek typu A19 (typ Gotland) i dwóch okrętów nowej generacji typu A26. Na zasłużoną emeryturę odszedłby tym samym HMS Södermanland – jedyny pozostający w służbie przedstawiciel typu Södermanland (przed modernizacją typ A17 Västergötland).
Okręty typu A26 będą bezpośrednimi następcami Södermanlanda i bliźniaczego Östergötlanda, który w 2021 roku został wycofany ze służby i przeznaczony na części zamienne. Pierwotnie zakładano, że Södermanland opuści banderę w 2024 lub 2025 roku. Wcześniejsze opóźnienie we wdrożeniu budowanych w Karlskronie okrętów wymusiło przesunięcie tej daty na 2029 rok. Oczywiście wycofanie okrętu przed wprowadzeniem do służby pierwszego z następców stoi w całkowitej sprzeczności z planami szwedzkiej floty dotyczącymi utrzymania floty podwodnej.
Dlatego najprawdopodobniej wprowadzony do służby pod koniec lat 80. Södermanland zostanie w służbie do czasu podniesienia bandery na ostatnim okręcie podwodnym typu Blekinge. Wprawdzie okręt w latach 2000–2004 przeszedł gruntową modernizację, podczas której otrzymał 12-metrową sekcję kadłuba z napędem niezależnym od powietrza, jednak będzie miał wówczas za sobą blisko pół wieku służby. Oczywiście dalsza eksploatacja okrętu będzie zależeć również od jego stanu technicznego i dostępu do części zamiennych. Dwa oryginalne okręty typu Västergötland używane są przez Singapur pod nazwą Archer.
*** Submarine Cutaway Of The Day***
Here -> https://t.co/sovoSR8iU8#Sweden’s new A-26 design, shown with optional missile tubes and SEAL Carrier docking.Really interesting design pic.twitter.com/aU9ta4j1Zl
— H I Sutton (@CovertShores) January 13, 2023
Nieco lepiej sprawa wygląda w przypadku trzech okrętów podwodnych typu A19. W lutym odbyło się powtórne wodowanie HMS Halland – ostatniego zmodernizowanego okrętu podwodnego typu Gotland. Dwie pozostałe jednostki, Gotland i Uppland, przeszły analogiczne prace w 2018 i 2019 roku. Okręty otrzymały systemy zunifikowane z typem Blekinge, między innymi obserwacji czy zarządzania walką.
W ten sposób załogi będą mogły częściowo przeszkolić się na docelowe okręty, dysponując przy tym większymi zdolnościami niż przed modernizacją. Mimo to przez najbliższe lata to na trzech Gotlandach spocznie praktycznie cała odpowiedzialność za działalność operacyjną szwedzkiego dywizjonu okrętów podwodnych. Södermanland będzie wykorzystywany raczej bardziej w działalności szkoleniowej niż stricte operacyjnej.
