Szwedzki rząd ogłosił, że dostawcą fregat rakietowych typu Luleå zostanie francuska Naval Group ze swoim projektem FDI (Frégate de Défense et d’Intervention). Po podpisaniu umowy wykonawczej Francuzi zbudują Szwedom cztery fregaty, które będą korzystać z uzbrojenia i sensorów dostarczonych przez szwedzki przemysł. Łączny koszt czterech fregat wyniesie około 40 miliardów koron (około 15,57 miliarda złotych). Ostateczna cena ma zależeć od konfiguracji. Pierwsza kompletna fregata ma być dostarczona już w 2030 roku, a kolejne w rocznych odstępach.
Informacje na temat wyboru partnera zagranicznego w postępowaniu Luleå przekazali dziś rano na konferencji prasowej szwedzki premier Ulf Kristersson i minister obrony Pål Jonson wraz z szefem sztabu szwedzkich sił zbrojnych generałem Michaelem Claessonem. Cała uroczystość odbyła się na pokładzie jednej z korwet rakietowych typu Visby.
O zwycięstwo w postępowaniu walczyły dwa inne podmioty: brytyjski Babcock oferujący wspólnie z Saabem koncepcję Arrowhead 120, czyli mniejszą „siostrę” typu Arrowhead 140, oraz Navantia proponująca fregaty Alfa 4000.
Idag presenterade statsministern, ÖB och jag nästa steg för att stärka Sveriges försvarsförmåga till sjöss. Sverige går vidare med att anskaffa fyra franska luftförsvarsfregatter av Luleåklass. Målet är att leveranser ska kunna inledas från 2030. En stor marin förstärkning. (1/3) pic.twitter.com/eXwueaLho7
— Pål Jonson (@PlJonson) May 19, 2026
Jonson oświadczył na konferencji, że o wyborze francuskich okrętów przesądziło kilka czynników. Przede wszystkim zaznaczał, że fregaty FDI mogą zostać dostarczone dużo szybciej, niż proponowała to konkurencja, a także cechują się pewną dojrzałością techniczną. Na dzień dzisiejszy Naval Group przyjęła zamówienia na jedenaście fregat FDI. Pięć powstaje dla francuskiej Marine nationale, a cztery dla greckiej Polemikó Naftikó.
Dwa okręty (po jednym dla Grecji i Francji) rozpoczęły już służbę, a trzeci (drugi dla Greków) kończy próby morskie. Pozostałe fregaty są na różnych etapach budowy. Atutem było również współdzielenie kosztów opracowania z Francją i Grecją oraz fakt, że projekt zakłada już od samego początku możliwość montażu zaawansowanego system obrony powietrznej.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Szwedzkie FDI zostaną wyposażone w wyrzutnie pionową Sylver dla systemów przeciwlotniczych Aster 30 do przechwytywania pocisków balistycznych oraz pociski przeciwlotnicze średniego zasięgu CAMM-ER. Te ostatnie zostaną też zintegrowane z korwetami typu Visby w ramach prowadzonej modernizacji mid-life upgrade.
Resort obrony podkreśla, że FDI zostaną wyposażone w systemy produkowane przez szwedzki przemysł zbrojeniowy. Pośród planowanego uzbrojenia wymieniono pociski przeciwokrętowe RBS15, torpedy ZOP Torpedo 47, stację radiolokacyjną Giraffe 1X oraz zdalnie sterowane moduły uzbrojenia Trackfire. Również artyleria główna zostanie dostarczona przez Boforsa. Planuje się montaż 57-milimetrowej armaty automatycznej na dziobie i 40-milimetrowej armaty Bofors 40 Mk 4.
Wybór francuskich fregat wpisuje się w nowe założenia programu Luleå. W listopadzie ubiegłego roku dowódca szwedzkiej floty, wiceadmirał Johan Norlén, wyjaśnił, że w kontekście nowych realiów, w jakich znalazła się Szwecja, marynarka planuje pozyskać nowe fregaty przeciwlotnicze, dostosowane do wymogów wspólnych operacji sojuszniczych. W czasach neutralności Svenska marinen koncentrowała się na obronie wybrzeża i działaniach na Bałtyku. Po przystąpieniu do sojuszu potencjalny obszar prowadzenia operacji morskich znacznie się powiększył.
Wiąże się to również z dłuższym czasem przebywania okrętów w morzu, między innymi w składzie wielonarodowych zespołów, co wymusiło posiadanie okrętów większych, o większej dzielności morskiej i autonomiczności w porównaniu z największymi obecnie szwedzkimi jednostkami bojowymi – korwetami typu Visby. Do tego zwiększone zagrożenie ze strony Rosji wywołało potrzebę pozyskania jednostek silniej uzbrojonych, zwłaszcza w zakresie obrony powietrznej. Stąd zmodyfikowano program, który początkowo zakładał pozyskanie korwet rakietowych.
Fregaty FDI opracowano na zamówienie francuskiej marynarki wojennej w ramach programu mającego zapewnić jej 15 fregat. FDI uzupełnią jednostki typu FREMM i Horizon. Wyposażono je w czteropanelowy radar płaskościenny Seafire 500 firmy Thales i zintegrowany system walki. Ich uzbrojenie obejmuje pociski przeciwlotnicze średniego i dalekiego zasięgu Aster 15 i Aster 30, pociski przeciwokrętowe Exocet MM40 Block 3C, torpedy ZOP MU90, działo kalibru 76 milimetrów, działka kalibru 20 milimetrów oraz możliwość odpalania pocisków manewrujących MdCN.
Okręt może wykorzystywać jednocześnie załogowy i bezzałogowy śmigłowiec pokładowy, a także stanowić bazę dla oddziału wojsk specjalnych z dwiema łodziami półsztywnymi.
La Suède a fait le choix de la frégate de défense et d’intervention de Naval Group pour moderniser sa marine.
Je remercie la Suède et je mesure la confiance faite à la France.
Après le choix fait par la France de se doter du Global Eye de Saab pour renouveler sa flotte d’avions…
— Emmanuel Macron (@EmmanuelMacron) May 19, 2026
Wybór francuskich okrętów nie powinien dziwić. Szwecja ma bliskie kontakty z Francją i z bardzo konkretnych powodów ma nadzieję na ich dalsze zacieśnienie. Przypomnijmy, że w czerwcu 2024 roku roku Francuzi ogłosili zamiar pozyskania dla swoich sił powietrznych szwedzkich samolotów wczesnego ostrzegania i dowodzenia Saab GlobalEye. Umowę sfinalizowano w grudniu ubiegłego roku.
Chociaż oba programy nie były formalnie powiązane, nie można udawać, że na siebie nie wpływały. Sfinalizowanie umowy na samoloty wczesnego ostrzegania pomogło Paryżowi zdobyć kontrakt na fregaty, do czego odniósł się sam prezydent Emmanuel Macron w powyższym wpisie.
Jest to praktyka często stosowana w handlu uzbrojeniem. Wystarczy przypomnieć choćby sprzedaż włoskich samolotów szkolno-treningowych M-346 do Izraela i pozyskanie w zamian dla włoskich sił powietrznych izraelskich samolotów wczesnego ostrzegania. Teraz rządy Szwecji i Francji muszą zakończyć negocjacje i zawrzeć umowę wykonawczą na fregaty FDI.