Stany Zjednoczone pod rządami administracji Donalda Trumpa stały się trudnym partnerem, a najboleśniej w Europie przekonuje się o tym Szwajcaria. Chodzi o kontrakt na system przeciwlotniczy Patriot. Po tym, jak z powodu opóźnień w realizacji kontraktu Berno wstrzymało wpłaty kolejnych rat, Waszyngton znalazł sposób, aby wymusić ustępstwa.
Przypomnijmy w telegraficznym skrócie. W roku 2022 Szwajcaria zdecydowała się na kupno pięciu baterii systemu Patriot w ramach programu „Air2030”, mającego zmodernizować i wzmocnić obronę przeciwlotniczą i powietrzną kraju. W listopadzie 2022 roku Waszyngton wydał zgodę na sprzedaż pocisków PAC-2 GEM-T, rok później dołączyły do nich Patrioty PAC‑3 MSE. Wart 1,3 miliarda franków kontrakt podpisano w roku 2023.
Problemy zaczęły się w ubiegłym roku. W lipcu Pentagon podjął decyzję o zmianie harmonogramu dostaw. Priorytet dostały Ukraina i Bliski Wschód, gdzie trzeba było uzupełnić zapasy po pierwszej odsłonie wojny z Iranem. Szwajcaria jako państwo neutralne spadła na koniec kolejki.
Sęk w tym, że Amerykanie nie poinformowali Szwajcarów, jakie będą nowe terminy dostaw. Nie mogąc uzyskać odpowiedzi na kolejne pytania, Berno wstrzymało jesienią 2025 roku wpłatę następnych rat. Jak później przyznały resort obrony i agencja zamówień wojskowych Armasuisse, do tamtej pory wpłacono łącznie 750 milionów franków (3,5 miliarda złotych). Strona amerykańska dopiero pod koniec lutego bieżącego roku przekazała, że z uwagi na wojnę z Iranem szwajcarskie zamówienie nie jest traktowane priorytetowo. W myśl pierwotnego kontraktu zakończenie dostaw Patriotów i osiągnięcie gotowości bojowej przez pierwsze jednostki planowano na rok 2030. Obecnie Waszyngton każe liczyć się z opóźnieniem sięgającym nawet pięciu lat i oczywiście wzrostem kosztów.

Patriot na poligonie rakietowym NATO Missile Firing Installation opodal kreteńskiej Chanii.
(Departament Obrony Stanów Zjednoczonych)
Patrioty stały się niezwykle potrzebne USA, Izraelowi i sojusznikom znad Zatoki Perskiej, a wstrzymanie wpłat przez Szwajcarię mogło zaburzyć tempo dostaw. Waszyngton znalazł jednak szybko sposób na obejście problemu, do tego zgodny z obowiązującymi przepisami. Jak dowiedziała się szwajcarska rozgłośnia publiczna SFR, na finansowanie Patriotów przesunięto część pieniędzy wpłacanych przez Szwajcarię w ramach realizacji zamówienia na samoloty bojowe F-35A, będące kolejnym kłopotliwym kontraktem. Urs Loher, dyrektor Armasuisse, przyznał, że Amerykanie przeksięgowali trzycyfrową kwotę liczoną w milionach franków. SRF szacuje wartość przeksięgowanych środków na sporo ponad 100 milionów franków.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Jak to możliwe? Wszystko za sprawą programu Foreign Military Sales (FMS), w którego ramach realizowane są obie umowy. Kraj kupujący nie zawiera kontraktu z amerykańskim koncernem zbrojeniowym, lecz z waszyngtońską administracją. Dopiero ona podpisuje właściwe porozumienia z przemysłem. Pozwala to łączyć zamówienia z kilku krajów i zwiększać ich skalę, a tym samym obniżać koszty. Waszyngton zarządzał realizacją dostaw. Chociaż program FMS był w przeszłości wielokrotnie krytykowany, do tej pory zalety przeważały nad wadami.
Jak jednak Pentagon mógł przesunąć środki przeznaczone na F-35 na sfinansowanie Patriotów? W ramach FMS poszczególne kontrakty z danym państwem nie są traktowane oddzielnie. Pieniądze trafiają do jednego worka, w tym przypadku szwajcarskiego, i dopiero stamtąd rozdzielane do poszczególnych zbiorczych kontraktów. Szwajcaria, jako państwo niesprzymierzone, ani nawet szczególnie istotne militarnie, stało się klientem drugiej kategorii.

Na pierwszym planie amerykański F-35A, za nim – południowokoreański.
(USAF / Senior Airman Trevor Gordnier)
Takie podejście nie jest cechą wyłącznie administracji Trumpa. W udzielonym w marcu 2023 roku wywiadzie dla Neue Zürcher Zeitung Scott Miller, ambasador USA w Szwajcarii za czasów administracji Joe Bidena, powiedział: „NATO jest w pewnym sensie donutem, a Szwajcaria dziurą w środku”. Był to dyplomatyczny sposób powiedzenia, że Helwecja nie wnosi nic do europejskiego systemu bezpieczeństwa, ale za darmo z niego korzysta.
Wstrzymanie opłat za Patrioty nic nie dało. Żeby było jeszcze gorzej, Amerykanie zażądali wpłaty brakujących pieniędzy za Lightningi II. Szwajcaria usiłowała protestować, ale musiała ustąpić. Jak dowiedział się z dwóch niezależnych źródeł Tagesanzeiger, Waszyngton zagroził wstrzymaniem dostaw części zamiennych do szwajcarskich F/A-18 Hornetów. Armasuisse przyznała gazecie, że pod koniec marca przelała wysoką dwucyfrową kwotę liczoną w milionach franków. Pierwotnie rata ta miała być zapłacona latem tego roku.
Dyżurnym pytaniem w szwajcarskiej debacie pozostaje, czy w takiej sytuacji nie będzie najlepiej w ogóle zrezygnować z kupna Patriotów. Przepytywany przez dziennikarzy na tę okoliczność Martin Pfister odpowiedział, że taka opcja jest na stole. Dla Rady Federalnej, pełniącej funkcję rządu, kluczowe jest pytanie o warunki odstąpienia od umowy. Jeżeli nie będzie Patriotów i trzeba będzie zapłacić wysokie kary umowne, nie będzie to dobry interes dla Helwecji.
Rykoszetem odbija się tutaj twarde negocjowanie umowy. Szwajcarzy wywalczyli offset w wysokości 100% wartości kontraktu. Według Armasuisse główny wykonawca, czyli Raytheon, wypełnił już 56,5% swoich zobowiązań offsetowych. Inwestycje rzędu 735,5 miliona dolarów trafiły do 13 szwajcarskich firm, w tym ważnych podmiotów branży zbrojeniowej, takich jak Mowag, Ruag i szwajcarska filia Rheinmetalla. Agencja ostrzega, że zerwanie kontraktu na Patrioty przyniosłoby bardzo poważne konsekwencje w kontekście umów offestowych.
Dlatego lepszym rozwiązaniem jest równoległe wdrożenie drugiego systemu. Decyzja w tej sprawie zapadła na początku marca wraz z redukcją zamówienia na F-35, a szwajcarski departament obrony miał już rozesłać zapytania ofertowe. Preferowane jest rozwiązanie europejskie, co stawia w uprzywilejowanej pozycji francusko-włoski SAMP/T, który notabene był konkurentem amerykańskiego systemu w szwajcarskim przetargu.