W ciągu ostatnich lat głównym obszarem tarć palestyńsko-izraelskich była oczywiście wojna w Strefie Gazy, do dzisiaj niezakończona, choć będąca formalnie w stanie zawieszenia. Innym, mniej widowiskowym, frontem jest Zachodni Brzeg, gdzie z roku na rok coraz bardziej nasila się przemoc ze strony radykalnych grup osadniczych.

Przemoc na Zachodnim Brzegu i w Gazie różni się swoim charakterem. Gaza jest całkowicie palestyńską ziemią, na której terenie działają siły Cahalu walczące z ugrupowaniami palestyńskimi. Zachodni Brzeg jest mozaiką, gdzie ludność z nielegalnych osiedli izraelskich żyje w pobliżu Palestyńczyków. Z tego powodu przemoc nad Jordanem często ma charakter mniej zorganizowany względem wydarzeń w Gazie.

Oczywiście zarówno władze izraelskie, jak również ugrupowania pokroju Hamasu nadal działają na tym terenie. W sierpniu wspominaliśmy o izraelskich planach budowy osiedla E1 w pobliżu Jerozolimy, a część Knesetu z chęcią widziałaby cały Zachodni Brzeg bezpośrednio pod izraelską kontrolą. Obecność w tym regionie przejawia również Hamas, który jednak musi mierzyć się z dominującą pozycją Fatahu nad Jordanem.

O zmianie na gorsze najlepiej świadczą statystyki. W raporcie za rok 2024 ONZ informowała o rekordowej skali przemocy osadniczej od początku prowadzenia statystyk w 2006 roku. Łącznie naliczono około 1400 incydentów. Dane OCHA obejmujące okres od stycznia do końca września tego roku mówią o 2660 atakach. Zginąć miało 690 Palestyńczyków, z czego od 12 do 23 ofiar można przypisać osadnikom. W wyniku wszystkich incydentów (czyli „wojskowych” i „osadniczych”) rannych zostało 6140 osób, w tym 1181 dzieci.

Dla uczciwości trzeba również wspomnieć o zjawisku odwrotnym, czyli przemocy ze strony palestyńskiej. Według tych samych danych OCHA na Zachodnim brzegu zginęło 38 Izraelczyków, w tym czworo dzieci i 19 mundurowych. Rannych zostało 201 osób, w tym sześcioro dzieci i 91 żołnierzy lub funkcjonariuszy.

Do największej fali napięć zazwyczaj dochodzi jesienią, kiedy rozpoczyna się sezon zbiorów oliwek. Od 1 października do początku listopada ONZ odnotowała 167 ataków, w których zostało rannych 151 Palestyńczyków – 83 z rąk osadników, 68 z rąk wojskowych. Pierwszą ofiarą śmiertelną w okresie zbiorów został trzynastoletni Ajsam Ma’ala, który po czterech tygodniach w śpiączce zmarł w następstwie wykorzystania gazu łzawiącego przez Cahal.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

STYCZEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 87%

Według Palestyńczyków i organizacji humanitarnych służby izraelskie są o wiele mniej skłonne podejmować działania wobec osadników. Powoduje to, że żydowscy radykałowie mniej obawiają się odwetu ze strony ludności arabskiej, co jeszcze bardziej podsyca przemoc.

W czwartek 13 listopada doszło do kolejnego poważnego ataku. Grupa kilkudziesięciu izraelskich osadników wtargnęła do meczetu we wsi Dajr Istijja nieopodal Nablusu. W świątyni wybito okna, a na ścianach napisano obraźliwe hasła. Spalono również egzemplarze Koranu. We wtorek, również w okolicach Nablusu, osadnicy podpalili mienie palestyńskie, a następnie starli się z żołnierzami izraelskimi, co poskutkowało aresztowaniem czterech osób.

O ile władze w Jerozolimie nie sprzeciwiają się nielegalnym osiedlom na Zachodnim Brzegu, o tyle nawet dla nich grupy fanatyków walczących z ludnością palestyńską są niepożądanym zjawiskiem, które podburza napięcia i stanowi problem wizerunkowy za granicą. Po czwartkowym ataku głos zabrał szef sztabu Cahalu generał broni Ejal Zamir, który potępił działania radykałów. Oburzenie wyraził również lewicowy prezydent Izraela Jicchak Herzog. W obu przypadkach sprawców wydarzeń nazwano niewielką grupą ekstremistów.

Pomysł na częściowe załagodzenie problemu zgłosił szef służby bezpieczeństwa (Szin Betu) Dawid Zini, który zaproponował, by rząd zgodził się na stosowanie opasek dozoru elektronicznego wobec problematycznych osadników. Według szefa kontrwywiadu (zajmującego się również Palestyną) będzie to bardziej efektywne niż wydawanie zakazów wstępu na Zachodni Brzeg. O tym, jak bardzo bezzębne jest państwo izraelskie wobec przemocy osadniczej, świadczy decyzja ministra obrony Jisraela Kaca, który rok temu zakazał stosowania na Izraelczykach aresztu „administracyjnego” bez wyroku sądów – praktyki zazwyczaj stosowanej na osobach podejrzanych o działalność terrorystyczną.

Problem ten dostrzegają również obywatele Izraela. Organizacja Rabini dla Praw Człowieka regularnie organizuje wydarzenia mające zapewniać ochronę palestyńskim rolnikom i promować dialog między narodami. Jeden z happeningów został jednak zaatakowany przez osadników.

– To, co dzieje się dziś na Zachodnim Brzegu, jest testem dla izraelskiego społeczeństwa – powiedział Awi Dabusz, dyrektor wykonawczy Rabinów dla Praw Człowieka. – Kiedy nasza armia stoi z boku, kiedy policja nie aresztuje napastników i ignoruje nasze apele, jesteśmy świadkami upadku rządów prawa, a żydowski terror stał się w istocie polityką rządową

– Istnieje bezpośrednia linia między tym terrorem, erozją demokracji i porzuceniem bezpieczeństwa w samym Izraelu – dodał rabin. – Każdy, kto myśli, że przemoc będzie trwała tylko na Zachodnim Brzegu, łudzi się.

Problem z radykałami żydowskimi nie jest nowy w Izraelu. Fanatykiem religijnym i zwolennikiem gwałtownego ruchu osadniczego był między innymi Jigal Amir, który w 1995 roku zamordował premiera Jicchaka Rabina. Powodem zamachu było podpisanie przez szefa rządu porozumień z Oslo, które doprowadziły do powstania Autonomii Palestyńskiej. Rabin nie jest jedynym politykiem, który normalizację przypłacił życiem. W 1981 roku podobny los spotkał Anwara as-Sadata, który dwa lata wcześniej podpisał porozumienie pokojowe z Izraelem, co nie spodobało się egipskim islamistom.

יפעת מהל, Creative Commons Attribution 4.0 International