Pomimo że minął ponad rok od upadku rządów Baszszara al-Asada, przemoc w Syrii nadal jest powszechnym zjawiskiem. Amerykanie dziś w nocy rozpoczęli serię nalotów na cele powiązane z tak zwanym Państwem Islamskim (Da’isz). Operacja została opatrzona kryptonimem „Hawkeye Strike”. Jest to odwet za przeprowadzony 13 grudnia atak, w którym zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy i cywilny tłumacz, a kolejnych trzech Amerykanów zostało rannych. Zamachowiec został zabity przez „siły partnerskie”.

Pomimo swojej prostoty atak pojedynczego mężczyzny z bronią palną okazał się najskuteczniej­szym od lat. Ostatnim śmiertelnym atakiem przeciwko siłom Stanów Zjednoczonych w Syrii był zamach bombowy w Manbidżu w 2019 roku (zginęło wówczas czterech Amerykanów, w tym dwóch cywilów). Donald Trump obiecał dokonać odwetu na terrorystach.

13 grudnia miejscem ataku stały się okolice Palmyry. Dla osób śledzących długą historię syryjskiej wojny miasto to może kojarzyć się z działaniami Grupy Wagnera i wojsk asadowskich w latach 2015–2017. Później tereny te znajdowały się pod panowaniem Damaszku. Terytorialny kalifat w Syrii został zniszczony, jednak działalność Da’isz pozostawała problemem, zwłaszcza na terenach Pustyni Syryjskiej. Terroryści nie były w stanie całkowicie kontrolować tego terytorium, jednak mieli na tyle siły, aby ściągać podatki czy narzucać swoją moralność lokalnej ludności.

Sytuacja zmieniła się z upadkiem Asada. Wykorzystując upadek władzy, Amerykanie przeprowadzili naloty na cele powiązane z Da’isz. Chaos w Syrii wzbudził obawy, że terroryści wykorzystają moment, aby zintensyfikować działania. Już w styczniu 2025 roku służby syryjskie powstrzymały próbę zamachu na Meczet Sajjidy Zajnab, będący ważnym szyickim sanktuarium nieopodal Damaszku. Prawdopodobnie w powstrzymanie ataku był zaangażowany amerykański wywiad. W kolejnych miesiącach walka z Da’isz nadal była prowadzona przez Damaszek, Amerykanów i Syryjskie Siły Demokratyczne. W obliczu innych problemów wysiłek ten nie był jednak widoczny w mediach.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

MARZEC BEZ REKLAM GOOGLE 90%

Według sekretarza obrony Pete’a Hegsetha amerykańskie uderzenia są wymierzone w bojowników, infrastrukturę i magazyny powiązane z terrorystami. CENTCOM poinformował, że Amerykanie i Jordańczycy porazili ponad 70 celów z wykorzystaniem ponad setki sztuk amunicji precyzyjnej. Skala ataków jest więc podobna do bombardowań przeprowadzonych przez Stany Zjednoczone w grudniu zeszłego roku. Oprócz samolotów w działaniach wykorzystano również śmigłowce bojowe. Na filmie udostępnionym przez CENTCOM może zobaczyć start myśliwców wielozadaniowych F-15E Strike Eagle, śmigłowca AH-64 Apache i samolotu uderzeniowego A-10 Thunderbolt II. O ile użyteczność Warthogów w nowoczesnym konflikcie symetrycznym jest wątpliwa, o tyle maszyny te do dzisiaj stanowią skuteczne narzędzie do walki z formacjami nieregularnymi.

Nie wiadomo, na ile obecne działania są koordynowane z władzami w Damaszku, jednak z komunikatu syryjskiego MSZ widać aprobatę dla tego typu działań. Syryjskie władze po raz kolejny zadeklarowały swoją gotowość do walki z terroryzmem i do zwiększenia wysiłków w tym obszarze. Komunikat zaprosił również członków koalicji międzynarodowej do wsparcia syryjskich starań.

O ile złote czasy Da’isz są odległą historią, o tyle ostatni tydzień przypomina, że globalny dżihad pozostaje realnym zagrożeniem. W odstępstwie jedynie kilku dni mieliśmy do czynienia ze śmiercią amerykańskich żołnierzy w Syrii, atakiem na Bondi Beach w Sydney, gdzie zamordowano 15 osób, aresztowaniem pięciu osób planujących atak na jarmark bożonarodzeniowy w Bawarii i zatrzymaniem studenta Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Walka z Da’isz jest również jednym z najważniejszych zadań SDF, które do końca tego roku mają dokonać integracji z wojskami rządowymi. To zapewne nie zostanie zrealizowane tak szybko, jednak w ciągu ostatnich dni byliśmy świadkami pewnych postępów w negocjacjach. Według władz Rożawy zawarto wstępne porozumienie, które pozwala na zachowanie trzech dywizji powiązanych z SDF w ramach syryjskich sił zbrojnych.

Szczegóły nadal są dopracowywane, więc nie wiadomo, co dokładnie ma oznaczać ta deklaracja. Wcześniej Damaszek miał naciskać, aby żołnierze SDF dołączali do wojska syryjskiego jako pojedyncze osoby, a nie całe jednostki. Może to być sygnał, że Damaszek zdał sobie sprawę, że pójście na ustępstwa jest konieczne do wypracowania porozumienia. Do tego zdecydowanie jeszcze długa droga, a SDF zadeklarowały, że proces nie zakończy się w grudniu. Pomimo kolejnych incydentów zbrojnych między wojskami rządowymi i SDF obie strony nadal są zainteresowane pokojowym scaleniem. Opóźnienia budzą jednak niezadowolenie Turcji, która jak najszybciej chciałaby rozwiązać kwestię sił kurdyjskich w Syrii.

US Army