Rząd Sudanu wraca do stolicy – Chartumu. W normalnych warunkach byłoby to uznane za sukces i początek końca wojny domowej. W przypadku Sudanu oznacza jedynie, że wojsku udało się ukończyć zabezpieczanie miasta. Walki nadal trwają i koncentrują się w Darfurze i Kordofanie, gdzie Siły Szybkiego Wsparcia generała Mohameda Hamdana Dagalo „Hemedtiego” szykują się do oblegania stolicy kolejnego stanu.
Przesuwający się front zbliżył się do kolejnego kluczowego ośrodka – Kadukli, stolicy stanu Kordofan Południowy. Koncentracja sił rebeliantów na północy od miasta zapowiada próbę szturmu. Bojownikom udało się odciąć szlak komunikacyjny Kadukli–Ad-Dalandż. Sytuacja zaczyna przypominać początki oblężenia Al-Faszir. Już teraz na miejscowych bazarach ceny podstawowych produktów wzrosły ponadtrzykrotnie.
Ad-Dalandż jest celem intensywnego ostrzału artyleryjskiego. SSW ostrzelały między innymi miejski szpital, odcinając cywilów od pomocy medycznej. Wielu Sudańczyków zdecydowało się na porzucenie domów i ucieczkę. Zmiękczanie miasta nawałą moździerzową i artyleryjską przed szturmem okazało się skuteczną taktyką w Darfurze Północnym, szczególnie gdy atakujący za nic mają życie mieszkańców.
Sudan People's Liberation Movement-North (SPLM-N) announces that its forces and paramilitary Rapid Support Forces (RSF) have completely surrounded the cities of Dilling and Kadugli in South Kordofan pic.twitter.com/XzyePquQiP
— TRT World Now (@TRTWorldNow) January 10, 2026
Sudańskie siły zbrojne reorganizują się przed ofensywą w Kordofanie i Darfurze. W obu regionach trwają zaciekłe walki o każdy skrawek terenu. Wzajemny ostrzał artyleryjski i powszechne wykorzystanie dronów sieją spustoszenie, a walki odciskają się szczególnie silnym piętnem na losie ludności cywilnej. Strony sudańskiej wojny domowej nie zważają na postronnych. Sposób walki sugeruje, że generałowie chcą wygrać, nawet jeśli będzie to oznaczało objęcie władzy nad bezludnym pogorzeliskiem.
فيديو متداول يوم أمس الثلاثاء
القوات الجوية السودانية تستهدف خطوط إمداد قوات الدعم السريع القادمة من الجنوب الليبي
وتحبط شحنة إمدادات قادمة من ليبيا pic.twitter.com/zYa6gW9OUz— الـنــايــف (@ALNAIF_969) January 13, 2026
Al-Faszir – miasto które stało się obozem koncentracyjnym
Symbolem sudańskiej wojny domowej jest Al-Faszir. Miasto jeszcze kilka lat temu było jednym z niewielu bezpiecznych miejsc w kraju. Po zdobyciu przez bojowników Sił Szybkiego Wsparcia jest pogrążoną w chaosie sceną cierpienia i prześladowania zwykłych Sudańczyków. Tragedia cywilów okazała się kolejną metodą zarabiania dla SSW. Byli dżandżawidzi porywają dla okupu cywilów, którzy próbują uciec z miasta. Ci, których bliscy nie są w stanie zapłacić, są mordowani. Dzięki rozluźnieniu uścisku, w jakim bojownicy trzymają miasto, na światło dzienne wychodzi coraz więcej przerażających faktów.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Dziennikarze Sudan Tribune zidentyfikowali sieć katowni i tajnych więzień prowadzonych przez byłych dżandżawidów. Znajdują się one między innymi w dawnym akademiku, meczecie i bazie UNAMID. Z tygodnia na tydzień kolejne budynki użyteczności publicznej przekształcane są w więzienia w których zatrzymywani są prawdziwi i domniemani przeciwnicy SSW. Taki los spotkał szpital dziecięcy w którym ma być przetrzymywane kilkaset osób. Wśród zatrzymanych znajdują się również kobiety i dzieci.
Więźniowie pozbawieni są jakichkolwiek praw. Wielu umiera w wyniku tortur, z głodu lub w przeprowadzanych, w wydaje się losowy sposób, egzekucjach. W całym mieście są dziesiątki masowych grobów świadczących o trwającej zbrodni. Bojownicy mają masowo palić dokumentację medyczną, aby niszczyć dowody. Kampania aresztowań i terroru zaczyna przynosić nieoczekiwane skutki. W mieście brakuje nieuszkodzonych budynków, które można przerobić na więzienia, dlatego część porwanych cywilów transportowana jest na północ w kierunku granicy z Czadem. Za wywózki odpowiedzialni są bojownicy działający z rozkazów Musy Hilala.
Bojownicy i sprzymierzone z nimi milicje etniczne ustawiły dziesiątki punktów kontrolnych na drogach prowadzących do miasta. Służą one przede wszystkim jako miejsca, z których koordynuje się polowania na uciekających cywilów. Okup wynosi równowartość około 25 tysięcy dolarów amerykańskich. Podobny system wymuszeń działa w Nijali, gdzie za opłatą można opuścić więzienie. W samym mieście kwestie finansowe doprowadziły do szabrowania sklepów. Sprawcami byli członkowie SSW, którzy od dawna nie otrzymali żołdu. Na ironię zakrawa fakt, że szczególnie ucierpiały komisy samochodowe zajmujące się sprzedażą pojazdów ukradzionych cywilom w Chartumie.
#Sudan | The Joint Force in Darfur announced that the army and allied forces have regained control of the Jargira area and its surroundings in North Darfur, following a successful military operation that resulted in the full liberation of the area.
The Joint Force spokesperson,… pic.twitter.com/aMBM0KEUWV— Sudan News (@Sudan_tweet) January 14, 2026
Rząd ogłasza powrót do częściowej normalności
Podczas gdy w Darfurze i Kordofanie trwają krwawe walki, sudański rząd ogłosił triumfalny powrót do odbitej stolicy po niemal roku pracy z tymczasowego centrum administracji państwowej w Port Sudanie. Deklaracji towarzyszyły zapewnienia o odbudowie infrastruktury, odrodzeniu kraju i powrocie do normalności. Trudno wyobrazić sobie jednak realizację tych założeń w warunkach panujących obecnie w kraju. Jeszcze bardziej niedorzecznie brzmi deklaracja premiera Kamila Idrisa, który ogłosił, że 2026 rok będzie dla Sudanu rokiem pokoju. Polityk zaznaczył jednak, iż będzie to pokój dla odważnych, co zapowiada intensyfikację działań zbrojnych.
My first visit to war-torn #Sudan meeting with our staff at MedGlobal clinic that provide primary care, prenatal care, and nutritional support to an average of 60-100 patients every day.
Most of our clinic staff are displaced-3 from Darfur, and they provide a multitude of… pic.twitter.com/PQsrffSphb
— Dr. Zaher Sahloul (@sahloul) January 14, 2026
Przez prawie dwa lata Chartum pozostawał polem zaciekłych walk między wojskiem a SSW. Prowadzony niedbale ostrzał zniszczył ogromną część miasta. Wiele budynków, które przetrwały, przekształcano w obiekty wojskowe, magazyny broni lub fabryki narkotyków. SSW zaczęły prowadzić lokalne centra produkcji captagonu. Jedna z fabryk została odkryta w marcu 2025 roku w odbitym przez wojsko Chartumie.
Każde laboratorium ma możliwość wytwarzania około 5 tysięcy tabletek narkotyku na godzinę. Wzrost popytu związany jest bezpośrednio z wybuchem wojny domowej. Efekt silnego pobudzenia i stosunkowo łatwa metoda produkcji sprawiły, że „tabletki z podwójnym półksiężycem” stały się prawdziwym hitem wśród bojowników SSW.