Sudańska wojna generałów doprowadziła do największego trwającego obecnie kryzysu humanitarnego. Problemem jest nie tylko niedbale prowadzony ostrzał i pociski chaotycznie spadające na obiekty cywilne, ale również odcięcie milionów Sudańczyków od dostaw artykułów pierwszej potrzeby. Najtragiczniejsza pozostaje sytuacja uchodźców wewnętrznych przebywających w obozach. Brak dostępu do żywności, wody pitnej, leków sprawił, że wszechobecny głód stał się takim samym zagrożeniem co prowadzony niedbale ostrzał.

Ostatnie miesiące przyniosły szereg sukcesów siłom rządowym. Nie oznacza to, że Siły Szybkiego Wsparcia i jej dowódca generał Dagalo zamierzają złożyć broń. Mimo odwrotu ogłoszono powstanie równoległego rządu w Nijali. Inicjatywa spotkała się ze zrozumiałą reakcją zarówno Ligi Arabskiej jak i Unii Afrykańskiej. Obie organizacje odmówiły uznania alternatywnego rządu. Podczas gdy politycy powołują papierowe władze miliony Sudańczyków cierpi głód.

W obozie dla uchodźców wewnętrznych w Ad-Duajn w Darfurze Wschodnim w lipcu 2025 roku odnotowano śmierć trzynaściorga dzieci z powodu głodu. W placówce przebywa około 7 tysięcy osób pozbawionych dostępu do żywności i podstawowej opieki zdrowotnej. W zeszłym roku ponad 40 tysięcy dzieci doświadczyło zagrażającego życiu głodu. W skali od stycznia 2024 roku doszło do wzrostu o 46% tego rodzaju przypadków w stosunku do tego samego okresu rok wcześniej. Obrazuje to drastyczne pogłębianie się kryzysu humanitarnego wywołanego przez sudańską wojnę domową.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

KWIECIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 82%

Według pracujących na miejscu lekarzy pogarszające się warunki życia w regionie grożą wybuchem epidemii cholery. Ogniska choroby regularnie pojawiają się w całym Darfurze. Największe obawy budzi sytuacja w Tawili w pobliżu Al-Faszir, gdzie mieszka ponad 1500 zakażonych. Sytuacji nie ułatwia fakt, że ogromna większość populacji Darfuru nie ma dostępu do szczepionek. Pomoc międzynarodowa nie dociera z powodu toczących się walk. Żadna strona nie chce zagwarantować bezpiecznego przejazdu konwojom humanitarnym, co skutecznie blokuje szersze wsparcie dla ludności cywilnej.

Jednym z najmocniej doświadczonych przez działania wojenne miast pozostaje Al-Faszir. Miasto pozostaje pod niemal ciągłym ostrzałem artyleryjskim i jedynie niekompetencja obu stron sprawia, że nadal stoją tam jakiekolwiek budynki. Mieszkańcy informują też o niemal ciągłych atakach dronów przeprowadzanych przez bojowników Sił Szybkiego Wsparcia. Al-Faszir to jeden z ostatnich kluczowych punktów oporu sił rządowych w Darfurze.

Położony pod Al-Faszir obóz dla uchodźców wewnętrznych Zamzam znajduje się w tragicznej sytuacji. Ciężarówki z pomocą humanitarną od dawna nie przyjeżdżają z powodu intensywnych walk, a lokalne ceny żywności są kilkukrotnie wyższe niż w pozostałych częściach kraju. Ogromne obawy przynosi również nadchodząca pora deszczowa. Nawet przed wojną był to trudny okres, w którym infrastruktura ulegała poważnym uszkodzeniom, co wpływało na przerwy w dostawach.

W kontekście wojny domowej warto przypomnieć o losie jednej z najczęściej pomijanych i niezauważanych grup ofiar — seniorów. Cytowany przez dziennikarzy Radia Dabanga Mohamed Turkawi, lat 75, wprost podkreślił, że starsi ludzie są często pomijani i marginalizowani podczas udzielania pomocy. Niewiele organizacji międzynarodowych skupia się na wsparciu tej konkretnej grupy i jej specyficznych potrzeb. Wielu seniorów jest również marginalizowanych przez własnych krewnych. W obliczu walki o przetrwanie uznawani są za ciężar, a nie pełnoprawnych członków klanu.

Kolumbijscy najemnicy i syryjska amfetamina

Ostatnie miesiące przyniosły przeniesienie ciężaru walk do sąsiedniego Kordofanu. Utrata wpływów na południu będzie oznaczała, że utrzymanie Darfuru może stanowić być albo nie być dla SSW. Walki o region będą szczególnie zacięte, co kładzie się długim cieniem na przyszłości tysięcy uchodźców wewnętrznych i mieszkańców, którzy już teraz znajdują się w tragicznym położeniu.

Ciągły ostrzał Al-Faszir nie oznacza, że całość wojny skupiła się w Kordofanie i Darfurze Północnym. 6 sierpnia siły rządowe zaatakowały lotnisko w Nijali — stolicy Darfuru Południowego. Doszło do zniszczenia znacznej ilości amunicji należącej do Sił Szybkiego Wsparcia. Potwierdzono śmierć przynajmniej czterdziestu osób; większość stanowili kolumbijscy najemnicy, o których udziale w sudańskiej wojnie domowej pisaliśmy jakiś czas temu.

Głównym celem ataku miał być samolot znajdujący się na płycie lotniska, należący według niepotwierdzonych doniesień do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i wykorzystywany do transportu najemników. Członkowie prorządowej koalicji Zjednoczone Siły informowali, że pod Al-Faszir walczy prawie setka Kolumbijczyków.

Jednak nie tylko południowoamerykańscy najemnicy napędzają wojnę domową. Czynnikiem, o którym nie można zapominać, jest napływ ogromnej ilości narkotyków. Upadek syryjskiego rządu, niemal otwarcie zaangażowanego w produkcję i dystrybucję lokalnej wersji amfetaminy, doprowadził do powstania ogromnej luki w popycie. Nowi odbiorcy znaleźli się na południu w Sudanie. Nowy rynek okazał się tak chłonny, że SSW zaczęły prowadzić lokalne fabryki captagonu. Jedna z nich została odkryta w odbitym przez wojsko Chartumie.

Każde laboratorium miało możliwości wytwarzania około 5 tysięcy tabletek narkotyku na godzinę. Wzrost popytu związany jest bezpośrednio z wybuchem wojny domowej. Efekt silnego pobudzenia i stosunkowo łatwa metoda produkcji sprawiły, że „tabletki z podwójnym półksiężycem” stały się prawdziwym hitem wśród bojowników SSW. Od 2022 roku co roku odkrywane i niszczone są kolejne fabryki. Warto jednak wspomnieć, że nie odkryto podobnych placówek w sąsiednich krajach.

Evon2023 via Wikimedia Commons