Według danych ONZ upowszechnienie się uzbrojonych bezzałogowców ma wpływ na znaczny wzrost liczby ofiar cywilnych w wojnie domowej w Sudanie. Trwające już ponad trzy lata walki nie przyniosły, i w przewidywalnej przyszłości nie przyniosą, rozstrzygnięcia na polu walki. Jednak w ciągu ostatnich miesięcy doszło do spektakularnych dezercji z szeregów Sił Szybkiego Wsparcia.

Ali Rizk Allah, znany również pod pseudonimem „As-Safna”, działał jeszcze w szeregach dżandżawidów, z których wyrosły Siły Szybkiego Wsparcia generała Mohameda Hamdana Dagalo „Hemedtiego”. Podczas obecnej wojny domowej był jednym z kluczowych dowódców terenowych działających na terenie Darfuru Wschodniego i Kordofanu Zachodniego.

W tej drugiej prowincji dowodził siłami walczącymi pod An-Nuhud w marcu ubiegłego roku. Odniósł tam zwycięstwo, zakończone złupieniem tego niewielkiego miasta. Podczas służby w Siłach Szybkiego Wsparcia osiągnął rangę odpowiadającą generałowi brygady. Do jego obowiązków należało również nadzorowanie zaciągu wśród obywateli Nigru i Czadu.

Rebeliant ogłosił całkowite odcięcie się od dotychczasowych towarzyszy broni. Swoją decyzję uzasadnił stanięciem po stronie Sudańczyków i chęcią promowania pokoju. Jednocześnie nie potwierdził przejścia na stronę rządu. Jest to druga dezercja tak wysoko postawionego członka SSW w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.

W kwietniu rebeliantów opuścił generał dywizji An-Nur Ahmed Adam „Al-Kubba”. Był to ogromny cios dla oddziałów „Hemedtiego”. Otwartość, z jaką został przyjęty przez siły rządowe, wywołała jednak niesmak wśród tysięcy Sudańczyków. Generał był jednym z rzeźników Al-Faszir. Miał odpowiadać za utrzymanie blokady dostaw pomocy humanitarnej i bezlitosny ostrzał, który zrównał większość miasta z ziemią.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

LIPIEC BEZ REKLAM GOOGLE 62%

Dezercja „Al-Kubby” miała podłoże osobiste. Według pojawiających się pogłosek nie cieszył się on zaufaniem „Hemedtiego”, mimo wysokiej rangi odpowiadającej generałowi dywizji, i został zepchnięty na drugi plan po zdobyciu przez rebeliantów Al-Faszir – stolicy Darfuru Północnego. Urażona duma sprawiła, że nawiązał bezpośrednie rozmowy z przedstawicielami rządu, które ukoronowane zostały przejściem w kwietniu 2026 roku na stronę Chartumu.

Przetasowania wojskowo-polityczne nie powinny jednak przysłonić tego, co najważniejsze – niewyobrażalnej skali cierpienia Sudańczyków. Trwający od 2023 roku konflikt między generałami doprowadził do największej tragedii humanitarnej jaka trwa na naszych oczach.

Ad-Dalandż, 60-tysięczne miasto leżące opodal Kadukli, stolicy Kordofanu Południowego, znalazło się po raz kolejny w centrum działań wojennych. Miasto jest ostrzeliwane przez artylerię Sił Szybkiego Wsparcia. Pociski spadają przede wszystkim na dzielnice mieszkalne. Prawdopodobnie w najbliższym czasie dojdzie do walk o kontrolę nad miastem. Żołnierze kontrolują drogę dojazdową z Habili, a SSW – szlak z Kadukli.

Śmierć z powietrza

Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka Volker Türk poinformował, że między styczniem a kwietniem 2026 roku w wyniku ataków dronów zabito 880 cywilów. To 80% wszystkich ofiar cywilnych potwierdzonych w tym okresie. Dla porównania: w marcu 2026 roku (czyli w jednej czwartej tego okresu) drony krótkiego zasięgu zabiły 66 osób cywilnych.

Jako przykład krwawych ataków z wykorzystaniem dronów wskazano ten z 9 maja w okolicach Al-Ubajjid. Zginęło 26 cywilów. Przedstawiciele ONZ zwracają uwagę, że drony wykorzystywane są również daleko od linii frontu. Statystyki dotyczące celów nie pozostawiają złudzeń: ataki są nieprecyzyjne lub intencjonalnie wymierzone w obiekty o szczególnym znaczeniu dla życia cywilnego. W ciągu czterech pierwszych miesięcy 2026 roku 28 razy atakowano targowiska i bazary, a 12 razy – szpitale i inne placówki medyczne. Ciągłe zagrożenie sparaliżowało i tak mało wydolny system ochrony zdrowia, dodatkowo przyczyniając się do pogłębienia kryzysu.

Upowszechnienie się nowoczesnych bezzałogowców sprawiło również, że walka może być prowadzona przez cały rok. Jeszcze kilka lat temu nadejście pory deszczowej skutecznie uniemożliwiało prowadzenie działań zbrojnych na dużą skalę. Intensywne opady potrafiły zmyć całe wsie i doprowadzić do infrastrukturalnego paraliżu całych regionów. W takich warunkach wykorzystanie ciężkiego sprzętu było niemożliwe. Niewielkie uzbrojone drony mogą siać śmierć i zniszczenie, nie zwracając uwagi na błotne lawiny.

Jednocześnie wykorzystanie uzbrojonych bezzałogowców doprowadziło do pogłębienia tragedii Darfuru. Zniszczona została instalacja wodna w At-Tinie – mieście na pograniczu Sudanu i Czadu. Doprowadziło to do znacznego ograniczenia dostępu do wody pitnej. Lokalna społeczność za pośrednictwem powołanej oddolnie Rady Koordynacyjnej ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w At-Tinie poprosiła o wsparcie humanitarne przede wszystkim w zakresie dostępu do wody, żywności i środków medycznych.

Aziz rudwan, Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe