20 lutego słowacki minister obrony Robert Kaliňák podczas ceremonii roll‑outu pierwszego bojowego wozu piechoty CV90 Mk IV w szwedzkim Örnsköldsviku powiedział, że Bratysława nadal poważnie rozważa zakup wozów wsparcia ogniowego CV90120-T. Według Kaliňáka to wynik doświadczeń zdobytych podczas wojny w Ukrainie oraz zapotrzebowania na wozy zdolne do działania w górzystym i pagórkowatym terenie wschodniej Słowacji.

CV90120 ma być uzupełnieniem, nie zastępstwem dla czołgów podstawowych T-72M1 i Leopard 2A4. Decyzja w sprawie ich zakupu ma zapaść w ciągu dwunastu miesięcy. Dyrektor zarządzający szwedzkiej firmy BAE Systems Hägglunds, Tommy Gustafsson-Rask, powiedział w wywiadzie dla Janes, że Słowacja zwróciła się z prośbą o informacje na temat CV90120 i że po prezentacji słowackiego CV90 Mk IV odbędzie się spotkanie w celu omówienia tej kwestii. Mimo że nie ma bardziej szczegółowych informacji, wszystko wskazuje, że Bratysława już podjęła decyzję.

O słowackim zainteresowaniu lżejszymi i jednocześnie tańszymi produktami wiemy od września 2025 roku. Wówczas – jak informował serwis Shephard – podczas jednej z konferencji prasowych Kaliňák przedstawił aktualne informacje na temat słowackiego programu wymiany czołgów. Potwierdził, że wojsk lądowe nie zamierzają już kupować czołgów podstawowych, lecz rozważają zakup lżejszych alternatyw.

Słowacki CV90 Mk IV podczas prób w Szwecji.
(BAE Systems Hägglunds)

Wspomniano o dwóch opcjach, które były brane pod uwagę i teoretycznie nadal są: CV90120-T i czołgu średnim Tulpar firmy Otokar. Już wtedy wiele wskazywało, że Leopard 2A8, KF51 Panther czy K2 Black Panther odpadły z wyścigu. Spośród dwóch wskazanych opcji CV90120-T jest bardziej prawdopodobnym kandydatem. KF51 jako taki jeszcze nie istnieje i na zaspokojenie pilnych potrzeb operacyjnych po prostu się nie nadaje.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

MAJ BEZ REKLAM GOOGLE 55%

Z Leopardami 2A8 jest tak, że obecnie będzie trzeba na nie poczekać kilka lat, a więc jeśli Słowa­kom się spieszy, również nie będą najszczęśliwszym wyborem. Niemiecki czołg został wybrany przez Litwę (41 czołgów), Norwegię (54) Czechy (44), Holandię (46) i Chorwację (44), zaś tempo produkcji ma oscylować wokół 58 rocznie. Braty­sława miała odrzucić również Czarną Panterę, którą wybrała Polska, a jej drugim użytkownikiem może w przyszłości zostać Rumunia.

W takim razie jak prezentuje się słowacka krótka lista? CV90120 o masie 38 ton wyposażony jest w wieżę załogową typu czołgowego z armatą gładkolufową RUAG 120 mm CTG o niskim odrzucie. Ta z lufy o długości 50 kalibrów może wypluwać wszystkie standardowe pociski NATO kalibru 120 mili­metrów, w tym progra­mo­walną amunicję DM11. Według BAE Systems uzbrojenie główne może strzelać również ppk o zasięgu 10 kilometrów. Z wozem zintegrowano zdalnie sterowany moduł uzbrojenia z karabinem maszynom kalibru 7,62 milimetra.

Z kolei Tulpar w wersji czołgu średniego wyposażony jest w wieżę HITFACT Mk II ze 120-mili­met­rową armatą gładkolufową o długości lufy 45 kalibrów i współosiowym karabinem maszy­no­wym kalibru 7,62 milimetra. Wieża, produkowana w zakładach w La Spezii, jest dobrze znana z włoskiego Centauro. Uzbrojeniem pomocniczym jest zainsta­lo­wane na stropie wieży zdalnie sterowane stanowisko Hitrole z wukaemem. Tulpara można też wyposażyć w wieżę Cockerill 3105, znaną z Kaplana MT, uzbrojoną w wysoko­ciś­nie­niową armatę gwintowaną kalibru 105 milimetrów. Tulpara pokazano pierwszy raz na wystawie World Defense Show 2024 w Rijadzie.

Dla Bratysławy bardziej liczyłby się stosunek koszt/efekt w zakresie długoletniej eksploatacji, a więc zakupu części zamiennych, modyfikacji czy modernizacji. Jeśli oba pojazdy osadzone byłyby na tym samym podwoziu, nastąpiłaby unifikacja floty, a kanibalizacja niektórych pojazdów nie byłaby dotkliwa dla całego stanu wojsk lądowych.

A potrzeby w zakresie uzupełnienia taboru czołgów są ogromne. Słowackie wojska pancerne dysponują jednym batalionem czołgów (14. Tankový prápor) w siłach 2. brygady zmechanizowanej (2. mechanizovaná brigáda). Składa się on jedynie z 30 przestarzałych czołgów T-72M1 i 15 Leopardów 2A4.

Nie pierwszy raz nasz południowy sąsiad myśli o zakupie tańszej opcji względem Leopardów 2A8. W styczniu 2025 roku pisaliśmy, że Słowaków nie stać na 104 niemieckie czołgi podstawowe. A przecież rok 2024 nie wskazywał na takie problemy. Podczas konferencji Future Armoured Vehicles Central & Eastern Europe w Pradze w maju 2024 roku kapitan Jakub Murček z departamentu modernizacji ministerstwa obrony Słowacji mówił, że 104 czołgi posłużą do wyposażenia dwóch batalionów pancernych.

Dwa miesiące później Kaliňák wskazał Leoparda 2A8 jako czołg, któremu Bratysława przygląda się najintensywniej. Ówczesna kwota 20 milionów euro za jeden pojazd pancerny miała być niewygórowana jak na możliwości finansowe Bratysławy. Później okazało się inaczej.

Stwierdzono, że zakup wozu wsparcia ogniowego na podwoziu bojowego wozu piechoty CV90 byłby – ze względu na efekt skali – bardziej opłacalny. Bratysława w 2022 roku podpisała umowę międzyrządową ze Szwecją w sprawie zakupu 152 pojazdów opancerzonych CV90 Mk IV (CV9035). W związku z warunkiem zaangażowania słowackiego przemysłu obronnego podpisano również odpowiednie umowy z udziałem producenta, BAE Systems Hägglunds, i państwowej firmy ZTS – Špeciál. Pierwszy wóz miał trafić do sił zbrojnych Słowacji jeszcze w ubiegłym roku (pierwotnie prezentację zaplanowano na koniec października). Harmonogram uległ jednak opóźnieniu.

Pierwszy ze 152 zamówionych CV9035 zjechał z linii produkcyjnej w Örnsköldsviku w drugiej połowie 2025 roku. Na początku lutego informowano, że wóz przechodzi kompleksowe testy w Szwecji. Według oficjalnych danych do tej pory zmontowano cztery egzemplarze. W słowackich CV90 zainstalowany będzie polski system łączności wewnętrznej Fonet Grupy WB. Wszystkie zmontowane wozy dołączą do prób w Szwecji. CV9035 zastąpią 87 bojowych wozów piechoty BVP-1 i 90 BVP-2.

Wybór CV90120 pogłębiłby więzi ze Szwecją i Wielką Brytanią za pośrednictwem BAE Systems, umożliwiając Słowacji dołączenie do dobrze rozwiniętej nordycko-brytyjskiej sieci dostaw. Słowacja będzie częściowo produkować nowo zamówione CV9035, a słowacka firma Koval Systems opracuje automat ładowania do CV90120, więc wybór tego wozu byłby logiczny, biorąc również pod uwagę ujednolicenie floty i częściowo funkcjonalną linię produkcyjną.

Efektywność kosztowa, mobilność i udział krajowego przemysłu ukształtują kolejną generację słowackich zdolności pancernych. Biorąc jednak pod uwagę całokształt, trzeba mieć nadzieję, że nie będzie jak w polskim powiedzeniu: zamienił stryjek siekierkę na kijek. Niższy koszt może okazać się jedynie pozorną oszczędnością, jeśli nie będą w stanie konkurować z czołgami podstawowymi. Tanie nie oznacza lepsze, gdy okaże się, że wozy nie będą spełniać pokładanych nadziei.

BAE Systems