Rumuński resort obrony poinformował dziś o zawarciu umowy międzyrządowej z tureckim odpowiednikiem w sprawie przejęcia lekkiej korwety typu Hisar. Rumunia ma się stać właścicielem prototypowego okrętu TCG Akhisar (P1220), który w grudniu ubiegłego roku rozpoczął próby morskie. Jednostka z pakietem wsparcia logistycznego i szkoleniowego będzie kosztowała 223 miliony euro. Według wcześniejszych ustaleń okręt zostanie przekazany w ciągu pół roku od zawarcia kontraktu.

Umowę podpisali generał brygady Ion-Cornel Pleșa, szef Generalnej Dyrekcji Uzbrojenia rumuńskiego ministerstwa obrony, oraz Mustafa İlbaş, dyrektor generalny stoczni ASFAT – producenta korwety – w obecności pełniącego obowiązki rumuńskiego ministra obrony Radu Miruțy oraz tureckiego wiceministra obrony Musy Heybeta. W skład delegacji tureckiej wchodził ambasador Republiki Turcji w Bukareszcie Özgür Kıvanç Altan, a w wydarzeniu uczestniczyli również generał Gheorghiță Vlad, szef sztabu rumuńskich sił zbrojnych, i wiceadmirał Mihai Panait, dowódca marynarki wojennej.

– Wprowadzenie nowego okrętu do służby w Forțele Navale Române to konkretny krok wzmacniający naszą zdolność obronną na Morzu Czarnym – powiedział Miruță. – Nie chodzi tylko o sprzęt wojskowy, ale o bezpieczeństwo Rumunii i szacunek dla naszych żołnierzy, którzy potrzebują najlepszych warunków do wykonywania swoich misji.

Po rezygnacji z francuskich korwet typu Gowind rumuńska flota znalazła się w kropce. Nadzieję przyniosła końcówka ubiegłego roku, kiedy resort obrony wraz z mary­narką wojenną potwierdził, że w trybie interwencyjnym planuje zakupić dwa pełnomorskie okręty patrolowe. Nowe jednostki nie miały być typowymi patrolowcami, ale zasługiwać raczej na miano korwet wielo­zada­nio­wych. W dodatku miały powstać w lokalnych stoczniach i wejść do służby w ciągu trzech lat.

Ostatecznie plany uległy redefinicji i w pierwszej kolejności planuje się wprowadzić turecki okręt jako rozwiązanie interwencyjne. Pierwsze informacje w sprawie pozyskania korwety pojawiły się w marcu, a we wrześniu plan zakupu okrętu został pozytywnie zaopiniowany przez rumuński rząd.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

LUTY BEZ REKLAM GOOGLE 85%

Hisary powstają w ramach programu MİLGEM (kryptonim łączący tureckie słowa oznaczające „okręt narodowy”). Zakłada on budowę dwunastu okrętów z podziałem na trzy fazy. W pierwszej planowano wybudować korwety wielo­zada­niowe, w drugiej fregaty rakietowe, natomiast w ostatniej – niszczyciele. W ostatnich latach do programu dodano fazę czwartą, dotyczącą zbudowania dziewięciu okrętów patrolowych na podstawie projektu korwet typu Ada. Projekt został stworzony przez stocznię ASFAT.

Przy długości przekraczającej 99 metrów Hisary wypierają 2,3 tysiąca ton. Są napędzane siłownią w układzie CODELOD (COmbined Diesel-ELectric Or Diesel), umożliwiającą rozwinięcie prędkości 24 węzłów. Zasięg oscyluje w granicach 4,5 tysiąca mil morskich przy prędkości 15 węzłów. Okręty zaprojektowano również w podobnej filozofii co włoskie patrolowce (lekkie fregaty) typu Thaon di Revel (PPA). Stąd też tureckie patrolowce klasyfikowane są również jako lekkie korwety.

Okręty otrzymają podstawowe uzbrojenie składające się z 76-milimetrowej armaty automatycznej i systemu obrony bezpośredniej Aselsan Gökdeniz. W razie potrzeby przewidziano możliwość montażu rakietowych systemów przeciw­lot­ni­czych Hisar-O, pocisków przeciw­okrę­to­wych, a nawet kompleksu ZOP. Okręty dysponują też hangarem i lądowiskiem dla śmigłowca rodziny S-70 Seahawk i bezzałogowca. W 2023 roku zwodowano dwa pierwsze okręty serii: Akhisar i Koçhisar. Oba przechodzą próby morskie.

Rumuński resort obrony zaznacza, że okręty tej serii dysponują nowoczesnymi sensorami i uzbrojeniem, toteż będą stanowiły duże wzmocnienie floty. Jako atut wskazuje się hangar i lądowisko dla średniego śmigłowca pokładowego. Według dostępnych informacji pokład lotniczy jest w stanie przyjąć śmigłowiec o masie około 10 ton. Oznacza to, że mogłyby operować z nich używane przez Forțele Navale Române śmigłowce IAR 330 i zamówione H215M.

W przypadku brakującego uzbrojenia potwierdzono, że w jego miejsce pozyskany zostanie zachodni odpowiednik. Jako pociski przeciwokrętowe wybrano NSM. Norweskie pociski zamówiono już dla nadbrzeżnych baterii obrony wybrzeża i modernizowanych kutrów rakietowych projektu 1241 (NATO: Tarantul). Korweta doposażona zostanie w zachodni system ZOP, jednak nie potwierdzono wyboru konkretnego typu lub dostawcy.

Dodatkowo w najbliższym możliwym czasie rumuńskie ministerstwo obrony otworzy przetarg na dostawę dwóch modułowych okrętów patrolowych. Podobnie jak w przypadku tureckiej jednostki okręty w rzeczywistości będą korwetami wielozadaniowymi. W październiku ubiegłego roku oficjalnie ogłoszono plany kupna takich okrętów. Resort obrony informował wcześniej, że program znajduje się w fazie przygotowywania dokumentacji, która umożliwi uzyskanie formalnej zgody parlamentu na rozpoczęcie procedury przetargowej. Co istotne, ministerstwo zapowiada, że jednym z kluczowych wymogów będzie budowa okrętów w rumuńskich stoczniach i zapewnienie kompleksowego wsparcia eksploatacyjnego. Wcześniejsze doniesienia wskazywały, że jednostki powinny wejść do służby w ciągu najbliższych trzech lat.

Rumuńska fregata rakietowa Regele Ferdinand (F221) typu 22 podczas dyżuru w siłach SNMG2.
( NATO photo by GBRN LPhot Paul Hall)

Nieoficjalnie szacuje się, że koszt budowy dwóch okrętów wyniósłby 400–500 milionów euro, a pierwszy z nich powstałby w ciągu około dwóch lat od podpisania umowy. Na „krótkiej liście” potencjalnych oferentów znajduje się koncern Damen, właściciel stoczni w Gałaczu, odpowiedzialnej między innymi za budowę okrętu wielozadaniowego dla Portugalii. Firma ma oferować Forțele Navale Române wielozadaniowe okręty patrolowe OPV 2600, które wybrała również marynarka wojenna Pakistanu. Okręty w pakistańskiej służbie nazwano typem Yarmook, a co ważniejsze – powstały w Gałaczu.

Koncepcją modułowych okrętów zdecydowali się również Bułgarzy, którzy we własnych stoczniach budują parę okrętów bazujących na projekcie MPV 90 niemieckiego Lürssena – prototypowy okręt niedawno rozpoczął próby morskie. Okręty otrzymają nie tylko typowe dla patrolowców uzbrojenie artyleryjskie, ale i rakietowy system obrony przeciw­lot­ni­czej, pociski przeciw­okrę­towe oraz kompleks poszuki­wania i zwalcza­nia okrętów podwodnych.

ASFAT