Cechą charakterystyczną współczesnych programów wojskowych jest wzrost kosztów w sto­sunku do pierwotnych założeń. Niekiedy bardzo duży wzrost kosztów, jak chociażby w przypadku programu Joint Strike Fighter. Najnowszą odsłonę takiej historii przedstawiły Włochy, a dotyczy ona Globalnego Programu Walki Powietrznej (GCAP). Ten program samolotu bojowego następnej generacji jest rezultatem połączenia dwóch projektów: brytyjsko-włoskiego Tempesta i japońskiego F-X.

Minister obrony Guido Crosetto przyznał podczas wystąpienia przed parlamentem, że włoska składka na finansowanie pierwszej i drugiej fazy GCAP wzrosła z 6 miliardów euro do 18,6 miliarda euro. Szef resortu obrony starał się przekonać parlamentarzystów do zatwierdzenia zwiększonych wydatków na myśliwiec.

Serwis Defense News uzyskał dostęp do dokumentu na temat GCAP przygotowanego dla komisji obrony włoskiego senatu. Według zawartych tam informacji zabezpieczono już 2 miliardy euro finansowania, a resort obrony zabiega o kolejne 8,8 miliarda euro, które byłyby wypłacane w rocznych transzach do roku 2037. Na marginesie przypomnijmy, że Japonia, Wielka Brytania i Włochy zdecydowały się na współpracę nie tyle w celu obniżenia kosztów, ile z przekonania o niemożliwości samodzielnego sfinansowania prac nad tak zaawansowanym projektem.

Minister Crosetto może być pewny sukcesu, koalicja Giorgii Meloni ma większość w parlamencie. Z krytyką wniosku wystąpił opozycyjny proputinowski Ruch Pięciu Gwiazd. Ugrupowanie to w listopadzie 2024 roku głosowało przeciw GCAP. Chodziło jednak nie o sam program, lecz o porozumienie GCAP, określające ramy współpracy i podział obowiązków w pracach nad myśliwcem, a w zasadzie systemem systemów.

Model GCAP w alternatywnym układzie aerodynamicznym z płatem „lambda”.
(Hunini, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International)

Ruchowi Pięciu Gwiazd trzeba tym razem oddać, że przedstawił rzetelną krytykę działań ministerstwa obrony. „Nie wątpimy w wartość tego programu, ale nie do przyjęcia jest to, że nasze komisje parlamentarne są wykorzystywane jako bankomaty, które wydają miliardy, jakby to były drobne, nie przedstawiając nawet dogłębnego i szczegółowego wyjaśnienia tego ogromnego wzrostu przewidywanych wydatków” – głosi oświadczenie partii.

Sprawa jest o tyle pikantna, że podczas wizyty w Tokio 16 stycznia Meloni i japońska premierka Sanae Takaichi wyraziły zadowolenie z postępów programu. GCAP został nawet wymieniony we wspólnym artykule obu polityczek opublikowanym przez Nikkei Asia.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

MARZEC BEZ REKLAM GOOGLE 90%

Cały czas nie podpisano jednak ani jednego kontraktu, co utrudnia funkcjonowanie całego programu. Według nieoficjalnych informacji głównym odpowiedzialnym za opóźnienia ma być Wielka Brytania. Powodem mają być braki finansowe, pojawiają się wątpliwości, czy Brytyjczycy będą w stanie zabezpieczyć odpowiednie finansowanie programu. Londyn ma zakładać osiągnięcie wymaganego przez NATO progu wydatków na obronę na poziomie 3,5% PKB dopiero w roku 2035. Wojskowi ostrzegają, że grozi to w najbliższych latach brakami finansowymi na poziomie 28 miliardów funtów.

Postępy

GCAP ma sprostać bardzo napiętemu harmonogramowi. Z uwagi na konieczność rywalizacji z Chinami, gdzie latają już dwa prototypy, a przynajmniej zaawansowane demonstratory technologii myśliwców następnej generacji, Japończycy naciskają, by oblot demonstratora technologii GCAP odbył się już w roku 2027, a wejście do służby nastąpiło w roku 2035. BAE Systems podtrzymuje te terminy.

Wizualizacja współpracy Tempesta z dronami systemu LANCA.
(ministerstwo obrony Wielkiej Brytanii)

Program robi wyraźne postępy na polu organizacyjnym. W listopadzie 2024 roku powołano Global Combat Air Programme Inter­natio­nal Govern­ment Organisation (GIGO), międzyrządową organizację odpowiadającą za kierowanie progra­mem. Siedzibę organizacji otwarto w lipcu ubiegłego roku w Reading w Wielkiej Brytanii, ale jej pierwszym szefem został Japończyk Masami Oka. Według Londynu program zapewnił już 3,5 tysiąca miejsc pracy i tysiąc staży w Zjednoczonym Królestwie. Natomiast łącznie w trzech krajach członkowskich pracę przy GCAP znalazło już ponad 9 tysięcy osób i ponad tysiąc firm, z czego około 600 to podmioty brytyjskie.

Jednak po otwarciu siedziby o GIGO zrobiło się ciszej, w związku z czym brytyjski parlament rozpoczął rok 2026 od dowiadywania się o status organizacji. Według ministra do spraw gotowości obronnej Luke’a Pollarda cały czas trwa weryfikacja i udoskonalenie struktury organizacyjnej. Pollard ujawnił przy tej okazji, że centrala GIGO będzie zatrudniać około 500 osób, odpowiednio po jednej trzeciej z Włoch, Wielkiej Brytanii i Japonii. Personel będzie stanowić mieszankę pracowników cywilnych i wojskowych.

W tym samym obiekcie co GIGO swoją siedzibę ma też Edgewing, zawiązana w czerwcu 2025 roku spółka joint venture, odpowiadająca za opracowanie, rozwój i produkcję samolotu. Utworzyli ją krajowi liderzy, czyli BAE Systems, Mitsubishi Heavy Industries i Leonardo. Przedsiębiorstwa te będą koordynować działania krajowych podmiotów. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami dyrektorem wykonawczym spółki został Włoch Marco Zoff.

Trochę więcej informacji na temat postępów prac pojawiło się we wrześniu ubiegłego roku na londyńskiej konferencji DSEI. Według Andrew Howarda, dyrektora Leonardo UK do spraw przyszłej walki powietrznej, moment przedstawienia pierwszej konkretnej propozycji finansowanej w ramach projektu zbliża się wielkimi krokami. Howard nie powiedział żadnych konkretów, ale jego wypowiedź można było zrozumieć jako zapowiedź dostarczenia demonstratora w ciągu 12–18 miesięcy. Z kolei Zoff zapowiedział podpisanie pierwszego kontraktu w ramach GCAP na początek 2026 roku.

Duże postępy w pracach nad przyszłym silnikiem dla GCAP mają czynić Avio Aero, IHI i Rolls-Royce. Już w roku 2021 zapadła decyzja, że Tempest i F-X otrzymają tę samą jednostkę napędową, co ułatwiło późniejsze połączenie programów. Prace nad silnikiem mają przebiegać pomyślnie i zbliżać się do momentu, gdy firmy rozpoczną pełną współpracę nad docelowym projektem.

Tutaj zaczyna robić się interesująco. BAE Systems już w 2020 roku zapowiadało wykorzystanie na szeroką skalę druku 3D w produkcji Tempesta. Wykorzystanie tej technologii ma pozwolić na rewolucyjny kształt komory spalania silnika. W planach jest zastosowanie „unikalnych geometrycznie ścieżek chłodzenia”, które mają umożliwić wyższą temperaturę roboczą turbiny, jednocześnie zapewniając przez dłuższy czas niższą temperaturę pracy innych podzespołów, co z kolei wydłuży żywotność silnika i obniży koszty jego eksploatacji.

Hunini, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International