Royal Navy podjęła nietypową decyzję, aby rozbudować zdolności okrętu desantowego RFA Lyme Bay (L3007) typu Bay, służącego w strukturach floty pomocniczej (Royal Fleet Auxiliary). Jednostka zostanie doposażona w moduł przeciwminowy złożony z bezzałogowych jednostek nawodnych i podwodnych, dzięki czemu będzie odgrywała rolę „okrętu-matki” dla bezzałogowych platform przeciwminowych.

W komunikacie opublikowanym przez brytyjską flotę można przeczytać, że nowe wyposażenie pozwoli wykrywać, identyfikować i neutralizować zagrożenia minowe, wspierając jednocześnie transformację Royal Navy w tak zwaną „marynarkę hybrydową”, w której tradycyjne okręty działają obok jednostek bezzałogowych i autonomicznych. Decyzja o doposażeniu zapadła krótko po tym, jak Lyme Bay osiągnął stan podwyższonej gotowości.

Po instalacji niezbędnego wyposażenia okręt będzie mógł przechowywać, przygotowywać, używać o podejmować na pokład różne systemy autonomiczne i bezzałogowe – od dronów podwodnych po jednostki do działań przeciwminowych.

– Przygotowania RFA Lyme Bay do ewentualnej roli załogowej platformy do zwalczania min morskich są doskonałym przykładem tego, jak budujemy hybrydową marynarkę wojenną, taką, w której okręty załogowe i najnowocześniejsze systemy bezzałogowe płynnie ze sobą współpracują, aby zapewnić bezpieczeństwo naszym ludziom i naszym morzom – powiedział generał Gwyn Jenkins, pierwszy lord morski i szef sztabu brytyjskiej floty.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

MAJ BEZ REKLAM GOOGLE 54%

Lyme Bay od blisko roku nie był eksploatowany. Po intensywnym wykorzystaniu w latach 2024–2025 – okręt działał na Morzu Śródziemnym i u wybrzeży Australii – w czerwcu zakontraktowano remont, który przeprowadzono w stoczni A&P Tyne. Prace zakończyły się w grudniu, a okręt skierował się do portu w Gibraltarze. Mimo zakończenia prac Lyme Bay, z powodu braków kadrowych trapiących Royal Fleet Auxiliary, pozostawał w rezerwie, obsadzony jedynie załogą szkieletową.

Sytuacja zmieniła się na początku miesiąca. 15 marca okręt skierowano na Cypr, gdzie przetransportował sprzęt i personel Royal Marines i służył jako odwód do ewentualnej ewakuacji cywilów z powodu sytuacji na Bliskim Wschodzie. Później Lyme Bay wrócił do Gibraltaru, gdzie na pokładzie zainstalowano kontenerowe moduły misji i niezbędne wyposażenie do obsługi bezzałogowych platform przeciwminowych.

Okręt desantowy RFA Lyme Bay u wybrzeży Kuwejtu. Na drugim planie niszczyciel min HMS Chiddingfold typu Hunt.
(LA(Phot) Stuart Hill / MOD)

Brytyjczycy dysponują dwoma zasadniczymi systemami bezzałogowymi do zwalczania min morskich. Są to brytyjsko-francuski MMCM i brytyjski SWEEP. W skład modułów MMCM wchodzi kilka zasadniczych elementów. Pierwszym jest Portable Operation Centre (POC), wyposażony w system zarządzania misją M-Cube i oprogramowanie Mi-MAP. POC umożliwia jednoczesne sterowanie trzema systemami rozmieszczonymi na morzu. Do neutralizacji min wykorzystywany jest system MuMNS, zdolny do użycia trzech ładunków bojowych, będący rozwinięciem robota podwodnego SeaFox – odpowiednika polskiego systemu Głuptak.

Systemy przeciwminowe osadzone są na dwóch 12-metrowych bezzałogowcach z holowanymi sonarami T-SAM wyposażonymi w głowice SAMDIS, oferującymi efektywność porównywalną do sonarów na niszczycielach min typów Sandown i Hunt, a w niektórych przypadkach i lepszą.

Z kolei SWEEP służy do trałowania min morskich (minesweeper to po angielsku trałowiec). Pojedynczy system składa się z autono­micz­nej jednostki nawodnej, która holuje trał, i systemu identyfikacji min. SWEEP jest w stanie zwalczać miny zarówno kontaktowe, jak i niekontaktowe – z zapalnikiem akustycznym i magnetycznym oraz miny inteligentne. Na początku lipca ubiegłego roku Royal Navy oficjalnie przyjęła do służby operacyjnej pierwszy moduł.

Niestety nie ma informacji, który konkretnie system zaokrętowano na pokładzie Lyme Baya. Niemniej decyzja o doposażeniu okrętu rozszerza tak skromne na obecną chwilę zdolności przeciwminowe Royal Navy. Brytyjczycy wyznaczyli sobie ambitny cel, aby do początku lat 30. wycofać wszystkie załogowe okręty przeciwminowe i zastąpić je systemami bezzałogowymi operującymi z pokładów okrętów-matek. Sukcesywnie wycofywano więc niszczyciele min typów Hunt i Sandown.

W służbie pozostaje jedynie sześć Huntów i pojedynczy okręt typu SandownHMS Bangor (M109). Początkowo planowano wycofać jednostkę w 2027 roku, jednak w listopadzie ubiegłego roku podjęto decyzję o wydłużeniu jej służby o kolejne pięć lat. Niemniej Bangor wraz z HMS Middleton (M34) typu Hunt opuścił port w Bahrajnie, co zakończyło wieloletnią obecność brytyjskich sił przeciwminowych na Bliskim Wschodzie.

Oczywiście trudno sobie wyobrazić, aby po wycofaniu klasycznych niszczycieli min Brytyjczycy wykorzystywali jedynie systemy bezzałogowe. Te mają pewne zasadnicze wady: ograniczoną dzielność morską i zasięg. MMCM na przykład nie przejdzie samodzielnie z Wielkiej Brytanii na Morze Bałtyckie w trudnych warunkach atmosferycznych. Do ich skutecznego wykorzystania niezbędne są okręty-matki. W tym celu brytyjskie ministerstwo obrony kupiło na początku 2023 roku dziesięcioletni statek Island Crown od norweskiego armatora Island Offshore Management za 40 milionów funtów.

Jednostka, wykorzystywana wcześniej do obsługi platform wydobywczych w rejonie szelfu norweskiego, rozpoczęła służbę w brytyjskiej flocie pomocniczej jako specjalistyczny okręt przeciwminowy RFA Stirling Castle w kwietniu 2024 roku. W praktyce okręt pozostawał w gotowości operacyjnej jedynie przez bardzo krótki czas, gdyż na przeszkodzie stanęły kłopoty kadrowe i finansowe RFA. W lipcu ubiegłego roku Stirling Castle został włączony bezpośrednio w skład brytyjskiej floty, gdzie otrzymał prefiks HMS i numer burtowy M01.

Stirling Castle (jeszcze za czasów służby w RFA) podczas prób z wykorzystywania bezzałogowych platform przeciwminowych.
(LPhot Edward Jones / UK MOD © Crown copyright 2025)

Wskazuje się, że Lyme Bay dzięki nowym zdolnościom ma stanowić przede wszystkim rozwiązanie doraźne w kontekście powrotu brytyjskich sił przeciwminowych. Przede wszystkim decydenci założyli, że załogowe niszczyciele min mają uzupełnić specjalistyczny okręt RFA Proteus w zadaniach związanych z nadzorem instalacji podmorskich i dna morskiego. Z kolei w przypadku Stirling Castle nowa załoga będzie potrzebowała czasu aby osiągać gotowość operacyjną.

Dodatkowo Stirling Castle jest nieuzbrojony i oddelegowywanie okrętu w rejon działań zbrojnych może być niezbyt rozsądne. Z drugiej strony Lyme Bay dysponuje jedynie systemem obrony bezpośredniej Phalanx. Niemniej oddelegowanie okrętu należy postrzegać raczej jako krok wyprzedzający, który daje Royal Navy możliwość prowadzenia działań przeciwminowych po neutralizacji irańskich zdolności lub zakończeniu konfliktu.

LPhot Bill Spurr / UK MOD © Crown copyright 2025