Duma Royal Air Force ma przed sobą nową erę. W ramach planu inwestycji w wojsko zapadła wyczekiwana decyzja o pozyskaniu samolotów dla zespołu pokazowego Red Arrows. Odpowiedziano też na kluczowe pytanie: czy piloci pokazowi i kadeci sił powietrznych będą latali na samolotach tego samego typu? Odpowiedź brzmi: tak. Całkowite rozwiązanie zespołu niby nie wchodziło w grę, ma on za duże znaczenie prestiżowe, ale ponieważ Londyn szuka oszczędności, gdzie się da, nie można było niczego wykluczyć. Byłaby to niepowetowana strata dla miłośników lotnictwa.

Niedawno dowiedzieliśmy się, że Red Arrows będą od tej pory występowali w okrojonym składzie siedmiu samolotów. Pełną formację dziewięciu wystawiać będzie jedynie na specjalne uroczyste przeloty, jak na przykład urodziny króla. Ten stan rzeczy potrwa aż do czasu wycofania Hawków T.1 ze służby i zastąpienia ich nową konstrukcją.

Podobnie jak kanadyjscy Snowbirds, o których pisaliśmy niedawno, Red Arrows zmagają się z problemem upływu czasu. Ich samoloty są już stare i awaryjne, zapas resursu jest na ukończeniu. Hawki T.1 mają pozostać w służbie do końca sezonu pokazowego 2029.

Płatowce są jeszcze w całkiem niezłym stanie pod względem strukturalnym. RAF ma na stanie 14 maszyn, ale od czterech lat wykorzystywane są one już tylko przez Red Arrows, co pozwala swobodnie żonglować egzemplarzami. Ministerstwo obrony ujawniło, że stopień zużycia mechanicznego wynosi już ponad 80% – dużo, ale samo w sobie nie uniemożliwia to występów o charakterze akrobacyjnym.

Red Arrows nad Londynem.
(AS1 Iwan Lewis / RAF / UK MOD © Crown Copyright 2025)

Obawy dotyczą przede wszystkim jednostki napędowej Rolls-Royce Turbomeca Adour Mk 151. Problemy z silnikami są od dawna bolączką Hawków, wcześniej dotykały jednak głównie szkolno-treningowych Hawków T.2, a nie starszych T.1. O problemach systemu szkolenia RAF-u pisaliśmy tutaj.

Podobnie jak w przypadku Snowbirds, tak i tutaj poszukiwania nowego samolotu trwają od lat, ale jakoś nikt nie kwapi się do podjęcia decyzji. O możliwych następcach Hawków T.1 słyszymy od co najmniej dziesięciu lat.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

SIERPIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 66%

Możliwą opcją długo był Hawk T.2. Atrakcyjności tej opcji dodawał fakt, że koncern BAE Systems pracował na zlecenie indyjskich wojsk lotniczych nad nowym płatem, zapewniającym lepszą manewrowość. Linię produkcyjną Hawków w Wielkiej Brytanii zamknięto jednak w 2020 roku, co oznaczałoby konieczność przydzielenia do Red Arrows maszyn obecnie używanych do szkolenia. Flota 28 samolotów w tej wersji weszła do służby w 2012 roku w RAF Valley na wyspie Anglesey w ramach krajowego systemu szkolenia lotniczego. Teraz wiemy już, że obie wersje Hawka zostaną zastąpione jednym nowym typem.

To w tym postępowaniu chciał uczestniczyć nieszczęsny Aeralis, promowany regularnie wizjami artystycznymi samolotu w barwach Red Arrows. Ale jego historia oraz nadchodząca przerwa w działalności Snowbirds przypominają, jak ważny jest w tym wszystkim timing. Jeśli Hawki T.1 faktycznie nie dadzą rady służyć dłużej niż do roku 2029 – czy ich następca będzie gotowy do tego momentu? A może słynna brytyjska formacja podzieli los kolegów z Kraju Klonowego Liścia i na kilka lat zawiesi działalność?

T-7A Red Hawk.
(US Air Force / Airman 1st Class Michaela Prince)

A skoro nie Aeralis, to co? Przetargu jeszcze nie rozpisano – dowództwo RAF-u chce, aby stało się to jeszcze w bieżącym roku – ale kandydatów można typować w ciemno. Rzec by można: The Usual Suspects. Do rywalizacji na pewno stanie T-7A Red Hawk, którego producenci, Boeing i Saab, już w ubiegłym roku nawiązali współpracę z koncernem BAE Systems i obiecują umożliwienie produkcji licencyjnej w Wielkiej Brytanii.

Mocną pozycję będzie najpewniej miał także M-346. Koncern Leonardo ma wszak bliskie związki z brytyjskimi siłami zbrojnymi na niwie śmigłowcowej. Lockheed Martin zgłosi kandydaturę południowokoreańskiego samolotu T-50 (w wersji oznaczonej TF-50), na którego korzyść jakimś argumentem może być to, że oprócz szkolenia z powodzeniem służy w wyśmienitym zespole pokazowym Black Eagles.

Ale jako się rzekło: Red Arrows to nie tylko przedsięwzięcie artystyczne, ale przede wszystkim propagandowe, mające budować prestiż kraju. Elementem owego budowania jest fakt, iż reprezentanci brytyjskich sił powietrznych latają na samolotach Made in Britain. Dlatego właśnie Aeralis kładł taki nacisk na Red Arrows w swoich materiałach reklamowych. Rdzennie brytyjskiego samolotu już nie ma, pozostaje co najwyżej „rdzennie” brytyjska produkcja licencyjna. Red Hawk zagwarantował sobie przewagę na dzień dobry.

Para T-50B zespołu Black Eagles.
(Korea Aerospace Industries)

Historia Red Arrows sięga 1965 roku. Właśnie wtedy kapitan Lee Jones, dowódca zespołu Yellowjacks latającego na Follandach Gnatach, na fundamentach dwóch innych formacji – Black Arrows i Red Pelicans – utworzył jedyny w pełni profesjonalny zespól akrobacyjny. Tak narodziły się Czerwone Strzały. Bazą nowej grupy zostało RAF Fairford, które w tym czasie podlegało Centralnej Szkole Lotniczej.

Zespół zadebiutował w siedmioosobowym składzie w 1965 roku i dał wtedy 65 występów w Wielkiej Brytanii i Europie. Od połowy 1966 roku Red Arrows latali w składzie dziewięcioosobowym raz częściej, raz rzadziej, ale w 1968 roku oficjalnie usankcjonowano większy skład zespołu. Od powstania zespół wykorzystywał Follandy Gnaty, a zmiana na służące do dzisiaj Hawki T.1 nastąpiła zimą 1979 roku.

W obecnym sezonie po raz pierwszy zespołem dowodzi kobieta. Wing commander (podpułkownik) Sasha Nash przejęła stanowisko po Adamie Collinsie. Nash w przeszłości latała na Tornadach i ma za sobą służbę bojową w Afganistanie.

Przelot nad Londynem z okazji koronacji Karola III.
(Cpl Phil Dye / UK MOD © Crown copyright 2023)

W tej chwili zespół jest w trakcie operacji „Eagle Hawk”, czyli tournée po Stanach Zjednoczonych z okazji 250-lecia ogłoszenia niepodległości przez ten kraj. Jutro Red Arrows wykonają przelot w pełnym składzie nad Nowym Jorkiem w ramach międzynarodowej defilady. Przeloty wykonuje w pełnym składzie.

Wcześniej Red Arrows dwukrotnie musieli redukować skład formacji pokazowej. Stało się to na przykład w 2012 roku, w następstwie śmierci dwóch pilotów w poprzednim sezonie pokazowym. Po raz kolejny i do teraz ostatni – w roku 2022. Początkowo nie było wiadomo, co spowodowało taką decyzję, ale w końcu wyszło na jaw, że było to pokłosie skandalu seksualnego w zespole.

Cpl Phil Dye / UK MOD © Crown copyright 2024